Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

WSBK: Max Biaggi - Mistrz o krok od szaleństwa, Tom Sykes - szaleniec o krok od mistrzostwa

Do Magny Cours we Francji Max Biaggi przyjechał jako zdecydowany lider generalki i nic nie zapowiadało, że tytuł rozstrzygnie się w ostatnim wyścigu.

Do walki o tytuł z Biaggim szykował się Marco Melandri dla którego dwie ostatnie rundy były koszmarne przewracał się i tracił dystans do Biaggiego. W Magny Cours musiał pojechać znakomicie przy słabej jeździe Biaggiego. Choć Max wykonał robotę i w pierwszym wyścigu wyglebił Melandri był dopiero drugi i to już praktycznie pogrzebało jego szanse na tytuł. W drugim wyścigu musiałby być również co najmniej drugi licząc na to, że Biaggi nie dojedzie do mety. Szanse na tytuł miał również Tom Sykes, który w pierwszym biegu był trzeci, a po glebie Biaggiego dla jeźdźca Kawasaki zapaliło się światełko w tunelu do Mistrzostwa Świata.

Do drugiego wyścigu Sykes wystartował jak z procy i zrobił wszystko co mógł żeby zdobyć tytuł. Zwycięstwo przed Reą i 25. Teraz musiał tylko liczyć na potknięcie Biaggiego. Temu jednak kuriozalnie pomógł kolega z zespołu Kawasaki Loris Baz i sam Marco Melandri. Obaj przewracając się pogrzebali swoje szanse na punkty i dali słabo jadącemu Maxowi tytuł Mistrza. Biaggi nie radził sobie najlepiej i szarpał się pod koniec pierwszej dziesiątki. Dzięki glebom Melandriego i Baza Max przesunął sięna 6 miejsce a później wyprzedził jeszcze Giuliano i tym samym choć Sykes dwoił się i troił zabrakło mu pół punktu do Biaggiego. Takiego finału WSBK nie było już dawno. Żal nam tylko Kawasaki bo zieloni mogli zdobyć aż dwa tytuły mistrzowskie (Kenan Sofuoglu zapewnił sobie tytuł w Supersportach już wcześniej). Cóż gratulujemy Biaggiemu i mamy nadzieję, że przyszły sezon będzie co najmniej równie emocjonujący jak ten.

Tom Sykes zadedykował ostatnie zwycięstwo sezonu swojemu koledze Joanowi Lascorzowi, który po wypadku podczas testów na Imoli opuścił zespół i jest sparaliżowany. Sykes ścigał się na Magny Cours w żółtym kasku z numerem 17 (Numer Lascorza).

foto: Crash.net


Wyniki Wyścigu 1 Magny Cours:

1. Sylvain Guintoli 25 pkt.
2. Marco Melandri 20 pkt.
3. Tom Sykes 16 pkt.
4. Maxime Berger 13 pkt.
5. Leon Haslam 11 pkt.
6. Ayrton Badovini 10 pkt.
7. Eugene Laverty 9 pkt.
8. Davide Giugliano 8 pkt.
9. Claudio Corti 7 pkt.
10. Loris Baz 6 pkt.
11. Norino Brignola 5 pkt.
12. Michel Fabrizio 4 pkt.
13. Jonathan Rea 3 pkt.

Wyniki Wyścigu 2 Magny Cours:

1 Tom Sykes 25 pkt.
2 Jonathan Rea 20 pkt.
3 Sylvain Guintoli 16 pkt.
4 Eugene Laverty 13 pkt.
5 Max Biaggi 11 pkt.
6 Davide Giugliano 10 pkt.
7 Carlos Checa 9 pkt.
8 Chaz Davies 8 pkt.
9 Ayrton Badovini 7 pkt.
10 Leon Camier 6 pkt.
11 M. Berger 5 pkt.
12 Claudio Corti 4 pkt.
13 Lorenzo Zanetti 3 pkt.
14 Hiroshi Aoyama 2 pkt.
15 Norino Brignola 1 pkt

Klasyfikacja generalna:

1. Max Biaggi Aprilia 358
2. Tom Sykes Kawasaki 357,5
3. Marco Melandri BMW 328,5
4. Carlos Checa Ducati 287,5
5. Jonathan Rea Honda 278,5
6. Eugene Laverty Aprilia 263,5
7. Sylvain Guintoli Ducati 213,5
8. Leon Haslam BMW 200
9. Chaz Davies Aprilia 164,5
10. Davide Giugliano Ducati 143
11. Michel Fabrizio BMW 137,5
12. Ayrton Badovini BMW 133
13. Loris Baz Kawasaki 122
14. Leon Camier Suzuki 115,5
15. Jakub Smrz Ducati 92,5
16. Maxime Berger Ducati 92
17. Lorenzo Zanetti Ducati 68
18. Hiroshi Aoyama Honda 61,5
19. John Hopkins Suzuki 44
20. Niccolò Canepa Ducati 42,5
21. David Salom Kawasaki 22
22. Brett McCormick Ducati 19
23. Joan Lascorz Kawasaki 17
24. Claudio Corti Kawasaki 11
25. Norino Brignola BMW 10
26. Leandro Mercado Kawasaki 9
27. Lorenzo Lanzi Ducati 8
28. Matteo Baiocco Ducati 8
29. Alexander Lundh Kawasaki 8
30. Peter Hickman Suzuki 7
31. Bryan Staring Kawasaki 6
32. Alessandro Polita Ducati 4
33. Mark Aitchison BMW 3
34. Joshua Brookes Suzuki 1


Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij