Motocykl poleca:

Yamaha MT-09: ciemna strona

Poleć ten artykuł:

Yamaha już od dawna odgrażała się nowym modelem z rzędowym 3-cylindrowym silnikiem. Już we wrześniu na ulicach zobaczymy ciemną stronę Japonii, czyli samo zło w postaci nowego nakeda - MT-09.
yamaha_mt-09_9.jpg Zobacz całą galerię

Wygląd, jak to zwykle bywa, bardzo zależy od gustu. Jednak po reklamach można by się spodziewać ciut więcej polotu. Jednak podejrzewam, że bardziej od wyglądu o sukcesie tego sprzęta będą decydować silnik, prowadzenie, no i oczywiście cena.


Zacznijmy od końca - Yamaha ceny swojego nakeda ustaliła na poziomie 32 900 zł, za układ ABS trzeba wyskoczyć jeszcze z dwóch tysi. Zapowiada się więc bardzo ciekawie.


Rzędowa trójka o pojemności 847 cm3 ma rozwijać 115 KM przy 10 000 obr/min i 85 Nm przy 8500 obr/min, co przy masie z paliwem wynoszącej 188 kg zapowiada niezłą zabawę. Krótkoskokowa jednostka (śr. cylindra x skok tłoka 78 x 59,1 mm) ma się bajecznie łatwo wkręcać na obroty. Tłoki wykonano z kutego aluminium.
Inżynierowie Yamahy sporo trudu włożyli, żeby uzyskać wysoki moment obrotowy na niskich i średnich obrotach. W głowicy na każdy cylinder przypadają po cztery zawory, którymi sterują dwa wałki rozrządu. O kompaktowych rozmiarach głowicy decydują zarówno średnice zaworów (dolot 31, wydech 25 mm), jak i kąt ich pochylenia (26,5o). Czopy wału korbowego przesunięto o 120o, a czasy zapłonu przypadają co 240o (0, 240 i 480o). W celu zminimalizowania niechcianych wibracji silnik wyposażono w wałek wyrównoważający. Za przeniesienie napędu odpowiada całkiem nowa skrzynia o sześciu przełożeniach. Jednostka napędowa jest bardziej kompaktowa i lżejsza aż o 10 kg w porównaniu z rzędową czwórką z FZ8. O reakcję na otwarcie przepustnicy dba znany np. z R6 system ride-by-wire (YCC-T). Zastosowano również znane kanały dolotowe o różnej długości. Mało tego, dzięki systemowi D-Mode możesz wybrać jedną z trzech map zapłonu.


Kręgosłupem tego nakeda z cechami supermoto jest aluminiowa rama oraz asymetryczny bananowy wahacz z tego samego materiału. Widelec upside-down ma golenie o śr. 41 mm oraz regulowane tłumienie odbicia. Tylny amortyzator typu monocross umieszczono poziomo - można w nim regulować napięcie wstępne sprężyny oraz tłumienie odbicia. Za wyhamowanie emocji z przodu odpowiadają tarcze o śr. 298 mm współpracujące z czterotłoczkowymi radialnie montowanymi zaciskami, a z tyłu w tarczę o śr. 245 mm wgryza się jednotłoczkowy zacisk.
 Co ciekawe kanapę umieszczono na tej samej wysokości, co w FZ8 - 815 mm. Identyczny jest również kąt główki ramy (65o). Z kolei rozstaw osi MT-09 jest o 20 mm krótszy (1440 mm), a wyprzedzenie wynosi 103 zamiast 109 mm. Do zbiornika mieści się raptem 14 litrów paliwa, ale ekipa z Yamahy twierdzi, że to w zupełności wystarczy do przejechania ponad 240 km.


Yamaha rzuciła rękawicę przede wszystkim europejskim markom (Triumph Street/Speed Triple, BMW F800 R, Ducati Monster/Hypermotard, MV Agusta Brutale 800, czy Aprilia Shiver/Dorsoduro). Jedno spojrzenie w cennik i już mamy bardzo poważny atut. Jednak pozostaje pytanie co dalej? Odpowiedzi postaramy się udzielić jak tylko MT-09 wpadnie nam w ręce. Swoją drogą nowa Yamaha nieźle by pasowała do testu nakedów, który znajdziecie w najnowszym numerze MOTOCYKL-a (w kioskach już od piątku 14.06). 

Tagi: Yamaha | MT-09 | 3 cylindry | nowość

Oceń artykuł:

5.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij