Motocykl poleca:

Yamaha Tricity: Projekt trójząb

Poleć ten artykuł:

Yamaha wystartowała z projektem New Mobility, w którym chodzi o nowe sposoby przemierzania miejskich arterii. Pierwszym efektem tej pracy jest Tricity – trzykołowy skuter miejski.  

Yamaha Tricity Zobacz całą galerię

Jak sama nazwa wskazuje (Tri – od trzy), jest to pojazd trzykołowy. Takie patenty poznaliśmy już kilka lat temu, choćby za sprawą Piaggio MP3. Ale Yamaha twierdzi, że Tricity to coś zupełnie nowego.

Nawet jeśli tak, nie widać tego na pierwszy rzut oka: z tyłu mamy jedno 12-calowe koło, które napędza singiel o pojemności 125 cm3, oraz dwa skrętne, 14-calowe koła z przodu. Różnice pojawiają się dopiero gdy przyjrzymy się przedniemu zawieszeniu. Tu Yamaha chwali się zastosowaniem systemu Leaning Multi Wheel (LMW), który – wbrew temu, że jest skomplikowany technicznie – ma ułatwić prowadzenie Tricity. LMW pozwala pochylać oba koła jednocześnie, dzięki czemu skuter ma być zwrotny, łatwy w prowadzeniu i maksymalnie stabilny. Zadbać o to ma podwójny widelec przy każdym z kół (ten z przodu odpowiada za amortyzację, a ten z tyłu za prowadzenie koła) oraz system drążków i zwrotnic odpowiadający za sterowanie skuterem.

Wygląda to na mocno skomplikowaną konstrukcję i taka właśnie jest. Wystarczy jednak wiedzieć, że dzięki LMW prowadzenie Tricity ma mocno przypominać jazdę zwykłym skuterem, a przy tym gwarantować większą stabilność i co za tym idzie większą pewność siebie kierowcy.

Podobnie jest z jazdą i parkowaniem. Przód Tricity został tak zaprojektowany, aby był jak najwęższy. Dzięki temu jazda w korkach niemal nie różni się od jazdy jednośladem, jest wręcz łatwiejsza, bo utrzymanie równowagi na niskich prędkościach to bułka z masłem.

MotoGP w skuterze
Dzięki temu być może przychylniejszym okiem na ten pojazd spojrzą samochodziarze, którzy na co dzień długie godziny spędzają w korkach, a do tej pory nie brali pod uwagę poruszania się skuterem po mieście. Tym bardziej że od września br. do kierowania skuterem z silnikiem o pojemności 125 cm3 wystarczy prawo jazdy kat. B (na samochód).

Oprócz futurystycznego wyglądu może pochwalić się zastosowaniem LED-ów w oświetleniu (światła pozycyjne, tylna lampa) oraz nowoczesnymi zegarami w formie wyświetlacza LCD. Do tego jest lekki – zatankowany waży tylko 152 kg, a tak ważny dla stabilności rozkład mas w stosunku 50:50% to proporcja prosto z MotoGP.

Jeśli chodzi o bagaż, w schowku pod siedzeniem zmieści się kask i inne drobiazgi. Yamaha zapewnia, że dzię ki specjalnej rurowej konstrukcji ramy nie zabraknie miejsca na nogi. O skuteczność hamowania zadbają trzy tarcze (dwie o średnicy 220 mm z przodu i jedna o średnicy 230 mm z tyłu) i zintegrowany system hamulcowy o nazwie UBS (Unifi ed Brake System), który działa tak, że jeśli naciśniesz lewą klamkę (zwykle odpowiedzialną za tylny hamulec) uruchamiasz wszystkie trzy hamulce.

To je amelinium
Nowoczesność widać też w silniku. Serducho o pojemności 125 cm3 zaprojektowano od nowa, zwracając uwagę przede wszystkim na dobrą reakcję na gaz już od startu i płynną pracę we wszystkich zakresach obrotów. Piecyk generuje 11 KM i 10,4 Nm, co zapewnia sprawne poruszanie się po miejskich arteriach.

Yamaha – korzystając z nowego, opatentowanego sposobu odlewania i obróbki termicznej – wyprodukowała cylinder ze stopów aluminium. Nowa konstrukcja nie wymaga zastosowania stalowej tulei ani powłoki z nikasilu – tłok porusza się bezpośrednio po aluminiowych ścianach cylindra. Takie rozwiązanie ma zapewnić lepsze odprowadzenie ciepła, a to powinno wpłynąć na stabilniejszą i oszczędniejszą pracę silnika oraz dłuższe życie oleju.

Ponadto jest dużo lżejszą konstrukcją niż te ze stalową tuleją. Z jednej strony mamy więc pojazd, który wygląda, prowadzi się i ma cechy skutera, z drugiej – nowoczesny, zaawansowany technicznie, łatwy w użyciu i praktyczny trójkołowiec. Wszystko to ma być dostępne w czterech wersjach kolorystycznych i kosztować poniżej 4000 euro.

Daj mu szansę
Czy rzeczywiście Tricity ma szansę przyciągnąć zapuszkowanych kierowców i przekonać ich, że lepiej i szybciej jest skuterem? A może szansą dla Tricity w Polsce jest nowa ustawa, dająca możliwość poruszania się motocyklami i skuterami o pojemności do 125 cm3 na prawo jazdy kategorii B? Piaggio MP3 się nie udało, ale być może nie trafi ł na swój czas. Czy Yamaha dobrze wstrzeliła się ze swoim New Mobility, przekonamy się już niedługo.

Tagi: test | prezentacja | Yamaha | Yamaha Tricity

Oceń artykuł:

1.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij