Motocykl poleca:

Zmiany w przepisach: Wyższe mandaty, droższe przeglądy

Poleć ten artykuł:

Państwo znów sięgnie do naszych kieszeni: szykują się zmiany w cenniku mandatów oraz w zakresie wykonywania badań technicznych pojazdów.

Kontrola policyjna

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przekazało do uzgodnień sejmowych projekt rozporządzenia w sprawie nowych kwot mandatów za wykroczenia drogowe. Jeżeli wejdzie ono w życie, wielu niepokornych głośno zapłacze. Oto bowiem za przejazd na czerwonym świetle zapłacisz 1460 zł, za śmiganie quadem bez kasku 100 zł, a za bezprawne parkowanie na miejscu dla inwalidów nawet 800 zł. Z tym ostatnim wyjątkowo się zgadzamy. Nocny spacer za miasto bez odblasków na ciuchach może kosztować do 100 zł, bo od sierpnia zeszłego roku piesi poruszający się nocą poza terenem zabudowanym muszą nosić elementy odblaskowe.

Jeśli poniesie cię fantazja i pod wpływem promili wskoczysz na rower, wtedy wydmuchując od 0,2 do 0,5 promila (stan po użyciu alkoholu) dostaniesz od 300 do 500 zł mandatu, za jazdę zaś w stanie poważniejszym 500 zł (i ciesz się, że od 2013 r. jest to wykroczenie, a nie przestępstwo). Naprawdę strasznie robi się, gdy popatrzysz na kary za nadmierną prędkość.

Wysokość mandatów ma być bowiem określana jako procent krajowego średniego wynagrodzenia, wynoszącego oficjalnie 3800 zł. Małym plusem jest to, że nie będzie mandatu za przekroczenie prędkości do 10 km/h (teraz jest 50 zł), jednak już 11-20 km/h za szybko ma się skończyć mandatem w wysokości 114 złotych w obszarze niezabudowanym i 228 zł w zabudowanym (obecnie 100 zł).

Przekroczenie 21-20 km/h to z kolei 190 zł za niezabudowany i 380 zł za zabudowany (obecnie do 200 zł). Potem jest jeszcze brutalniej: 31-40 km/h to odpowiednio 342 i 684 zł (teraz do 300 zł); 41-50 km/h – 532 i 1064 zł (obecnie do 400 zł), powyżej 50 km/h to 760 i 1520 zł (jest do 500 zł). Mało tego, pomyślano o recydywistach. W przypadku czwartego i każdego kolejnego mandatu za prędkość otrzymanego w ciągu roku, do kwoty mandatu będzie doliczane 50%. To znaczy, że jego wysokość może sięgnąć nawet 2200 zł! Kwoty porażają i są tym bardziej bolesne, że prawdopodobnie wejdą w życie jeszcze przed wakacjami.

Sejm przegłosował już natomiast ustawę nakazującą odbieranie na trzy miesiące prawa jazdy kierującym, którzy przekroczyli prędkość w obszarze zabudowanym o więcej niż 50 km/h. A gdyby ktoś taki zakaz złamał, straci prawko na pół roku. Ustawę będzie rozpatrywał jeszcze Senat, a następnie trafi do prezydenta. Kolejnym krokiem w stronę poprawy bezpieczeństwa/wydarcia kasy (niepotrzebne skreślić) mają być zmiany w przepisach dotyczących przeglądów technicznych. W teorii mają one na celu wyeliminowanie z ruchu niesprawnych rupieci.

Jak jest w praktyce – wiemy. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego chce, by pracę diagnostów monitorowały kamery, a wszystkie pomiary pojazdów były automatycznie zapisywane w komputerowym raporcie. Czyli jeśli urządzenie pomiarowe wykaże usterkę, diagnosta nie będzie mógł jej zignorować. Niestety, zmienić się mają ceny. Przegląd motocykla miałby kosztować 100 zł (dziś 61 + 1 zł), a samochodu 150 zł (98 + 1 zł). Opłata za badanie miałaby być dokonywana przed rozpoczęciem kontroli. Ministerstwo Infrastruktury proponuje też wprowadzenie naklejek na tablice rejestracyjne informujących o dacie ważności przeglądu, co ułatwiłoby pracę policji.

Dobrą wiadomością jest pomysł na odebranie straży miejskiej prawa używania fotoradarów. Będzie ono przysługiwało tylko Inspekcji Transportu Drogowego, zaś samochodów i motocykli z wideorejestratorami będzie używać tylko policja.

Wojciech Czarnecki - diagnosta SKP
Czy motocykle często mają problem z badaniami technicznymi?
Nie wiem, jak jest na innych stacjach, ale z mojego rejestru wynika, że 1 na 14 pojazdów przyjeżdżających na obowiązkowe badania ma z problem z ich przejściem. To są głównie samochody. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że zdecydowana większość motocykli, które odwiedziły moją stację, jest w dobrym stanie technicznym. Chociaż zdarzają się wyjątki.
Co najczęściej dolega motocyklom, które do pana trafiają? Najczęstsze usterki to wegług mojej oceny wycieki oleju z lag i nadmierne zużycie klocków hamulcowych. Często pojawiają się maszyny z lampami przystosowanymi do ruchu lewostronnego, czyli „angliki”, a to w myśl przepisów jest niedopuszczalne. Problem z oświetleniem mają też motocykle sprowadzone zza oceanu.
Na czym konkretnie polega kontrola techniczna motocykla? Diagnosta podczas badania powinien dokonać identyfikacji pojazdu, ocenić jego ogólny stan, sprawdzając, czy nie ma luzów, czy nic się nie odkręca, nie zacina, sprawdzić stan i działanie układu hamulcowego i oświetlenia, dokonać analizy spalin oraz w uzasadnionym przypadku sprawdzić, czy pojazd spełnia normę głośności.
Czy szykowane zmiany dotyczące badań technicznych oznaczają rewolucję? Rewolucją jest możliwość rejestrowania samochodów z Wielkiej Brytanii bez przekładania kierownicy na lewą stronę. Wystarczy wymienić oświetlenie i lusterka. Planowany wzrost cen za tę usługę będzie dotkliwy finansowo. Badanie motocykla może podrożeć do ok. 100 zł (teraz: 61 zł + 1 zł za wpis do ewidencji).

Tagi: zmiana przepisów | mandaty | przegląd

Oceń artykuł:

3.5

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij