Motocykl poleca:

Adaptacyjne zawieszenie Ohlinsa: Plug and ride

Poleć ten artykuł:

Ohlins pokazał akcesoryjny elektronicznie sterowany zawias do Kawy ZX-10R. Na torze Nurburgring przetestowaliśmy amortyzator TTX36-EC Mechatronic.

Sprawdzamy nowy projekt Öhlinsa - adaptacyjne zawieszenie. Zobacz całą galerię

Elektronicznie regulowane zawieszenia w samochodach od dawna nie szokują. Tym bardziej dziwi, że tak późno trafiły do motocykli. Wytłumaczeniem są wysokie koszty czujników sterujących i to, że bez kontroli trakcji komputerowi (do którego nowy amortyzator Öhlinsa jest podłączony zwykłą wtyczką) brakuje informacji, by właściwie sterować pracą zawiasów. 

Bo kontrola trakcji działa najlepiej w przypadku zastosowania elektronicznego sterowania przepustnicami, jakie zapewnia system ride-by-wire. W tym celu analizie podlegają takie parametry, jak prędkość jazdy, obroty silnika, zapięty bieg, pozycja przepustnic, prędkość obrotowa przedniego i tylnego koła (a w przypadku kontroli trakcji dodatkowo różnice dwóch ostatnich prędkości).

Nie jest przypadkiem, że Öhlins wybrał Kawasaki ZX-10R jako maszynę do sprawdzenia nowego projektu. Jest ona bowiem wyposażona we wszystkie wyżej wymienione bajery. Po drugie, jako jeden z nielicznych producentów zieloni nie zaoferowali dotychczas regulowanych elektronicznie zawiasów. I wreszcie ostatnie – ZX-10R jest wyposażony w produkowany  przez Szwedów elektronicznie sterowany amortyzator skrętu, z którego dane także są przetwarzane przez system.

A zatem jesteśmy w matrixie? Niestety, nie ma tak dobrze. Czekający na torze Nürburgring ZX-10R z 2012 r. nie ma amortyzatora skrętu. TTX36-EC Mechatronic – ta nazwa zapowiada, że motocykl zawsze i wszędzie będzie dysponował tłumieniem dostosowanym do warunków jazdy. W jaki sposób? Przede wszystkim dzięki jeszcze większej liczbie podzespołów Öhlinsa: uzbrojony w TTX36-EC Mechatronic ZX-10R wyróżnia się akcesoryjnym amorem, ale także świetnie tłumiącym i wykazującym wyśmienity feedback widelcem FGRT 201, który jest o niebo lepszy od seryjnego. Dla lepszego porównania na tor zabraliśmy standardową ZX-10R. 

Zaawansowany technicznie amortyzator na pierwszym odcinku testowym, czyli na nierównej drodze, charakteryzuje się przede wszystkim jednym: niezwracaniem na siebie uwagi! Jadąc, masz wrażenie, że dosiadasz motocykla niemal turystycznego. Dopiero przesiadka na seryjnego litra pokazuje, że salonowa maszyna jest po prostu makabrycznie twarda. No właśnie, przecież taka charakterystyka jest wymagana właśnie na torze. Ale tu TTX36-EC cały czas sam dopasowuje się do rosnącej prędkości, rodzaju nawierzchni i stylu jazdy bikera.

Tagi: technika | Öhlins | zawieszenie

Oceń artykuł:

3.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij