Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
2.0

Dwuczęściowe kombinezony skórzane

Skóra nie schodzi z listy przebojów, i nic w tym dziwnego. Przeprowadziliśmy test dziewięciu dwuczęściowych zestawów skórzanych, przydatnych tak do szybkiego wymiatania po winklach, jak i do beztroskiego cruisowania.

Motocykliści dosiadający cruiserów czy nakedów bardzo rzadko zaliczają glebę – taki wniosek można by wysnuć z testu motocyklowych skór, gdyby uwzględnić tylko sprawę bezpieczeństwa. Bo co prawda mają one protektory, ale tu i ówdzie stosuje się je znacznie oszczędniej. Wszyscy producenci zadbali o ochronę barków, łokci i kolan, nawet jeśli do niektórych rozwiązań można mieć zastrzeżenia, pominięto natomiast ochronę bioder. Jest to o tyle niezrozumiałe, że podczas twardego lądowania urazy okolic bioder i miednicy nie należą do rzadkości. Większość producentów uznała, że wystarczą cienkie gąbki, które udają, że są w stanie uchronić jeźdźca przed czymkolwiek. W razie gleby nie ma szans, aby spełniły swoje zadanie.

swobodne spadanie

Zgodnie z postanowieniami obowiązującej w Eu- ropie, ale już dość starej normy dla protektorów (EN 1621-1 z 1998 roku), dopuszczalna wartość energii, która po uderzeniu ma prawo przeniknąć na drugą stronę ochraniacza, wynosi 35 kiloniutonów (kN). Znacznie ostrzejsza jest młodsza norma dotycząca ochraniaczy pleców: tu wartość przenikniętej energii może wynieść 9 lub 18 kN.

Te wartości mierzy się w teście polegającym na zrzuceniu na ochraniacz pięciokilogramowego ciężarka z wysokości jednego metra. Zaostrzenie wymagań dla ochraniaczy byłoby jak najbardziej wskazane. Oby nie skończyło się to na najprostszym rozwiązaniu – wprowadzeniu drugiego poziomu bezpieczeństwa.

To, że protektory przegubów mogą amortyzować uderzenia na takim samym poziomie, jak protektory pleców, pokazuje test ochraniaczy stawów z kombinezonów skórzanych, przeprowadzony na stanowisku badawczym u producenta protektorów SAS-TEC. W czterech z dziewięciu przetestowanych protektorów zmierzono wartości przenikniętej energii wynoszące znacznie poniżej 20 kN.

Problemem jest użycie protektorów o odpowiedniej wielkości. Dainese i Spidi męskie kombinezony o rozmiarze 54, czyli L, częściowo wyposażają w ochraniacze typu A. A przecież ten typ może mieć zastosowanie w rozmiarach dziecięcych, ewentualnie małych kobiecych. Dla męskiego rozmiaru M i większych lepsze są protektory o wielkości typu B (jest to zaznaczone na protektorze).

 

 
Na krawędzi. Protektor Rev’it zahacza o granicę dopuszczalnej wartości energii, która może przeniknąć na drugą stronę. Wzorem może być świetniepochłaniający energię uderzeń protektor Vanucci.

A przecież protektory bioder nie są żadnym novum. Prawie wszyscy producenci oferują dodatkowe wyposażenie, a spodnie szyją tak (kieszenie czy rzepy), że wystarczy minuta, aby je dozbroić.

   

 
   

Nieco lepiej jest z ochroną kręgosłupa. Przynajmniej trzy z dziewięciu gajerków z tego testu mają porządne protektory pleców. Reszta jest przygotowana do zamontowania ochraniaczy z prawdziwego zdarzenia. Kieszenie w wyściółkach bez problemu przyjmą protektor pleców CE. Z tym że – tak jak w przypadku protektorów bioder – należy byc przygotowanym na niezbyt miłą dla klientów formułkę: „tylko za dopłatą”.


 
   

W tym miejscu handlowcy zapewne wykręcą się wymówką, że protektory pleców są czymś tak oczywistym, że całkiem spokojnie można sobie zaoszczędzić tę część wyposażenia. Brzmi to tak, jakby producenci motocykli chcieli zrezygnować z pierwszego zalania silnika olejem, argumentując, że przecież większość motocyklistów ma w garażu pełną butelkę z ostatniej wymiany oleju.


wash and go
- Istnieje ponad 300 rodzajów skóry. Ale nie popadajcie w rozpacz: przy pielęgnacji jest kilka zasad, które obowiązują dla wszystkich rodzajów. Zanim zabierzesz się za czyszczenie, uważnie i ze zrozumieniem przeczytaj etykietkę z instrukcją, która jest wszyta w spodnie lub w kurtkę.
- Skóra jest bardzo odporna na rozrywanie i elastyczna. Ale podczas codziennego użytkowania te parametry mogą słabnąć, ponieważ zależą od równowagi zawartości wody i tłuszczu, a te mogą się zmieniać. Jeśli zawartość tłuszczu się zwiększa (np. na skutek noszenia), wtedy zmniejsza się udział wody. Wysoka temperatura, wilgotność, promieniowanie UV i brud – oto inne czynniki, które powodują, że skóra staje się szorstka i pęka.
- Jeśli w suchej skórze zostanie zerwana struktura włókien – może się tak zdarzyć, kiedy kurtkę i/lub spodnie złożysz w kostkę i zostawisz (np. na zimę) – nie da się tego cofnąć. Elastyczność struktur włókien względem siebie jest tym czynnikiem, który sprawia, że skóra jest miękka i sprężysta.
- Większość skórzanych kurtek i spodni motocyklowych można prać w pralce (do maks. 40° C). Przedtem należy wyjąć protektory, a do prania użyć specjalnego środka do prania skóry lub tego typu odzieży. Środki zmiękczające są wykluczone, bo odkładają się wokół włókien i obniżają skuteczność innych impregnacji, woskowania itp.
- Nie mniej ważne jest prawidłowe suszenie. Największym niebezpieczeństwem są wysokie temperatury (suszarki, kaloryfery) oraz wystawianie na bezpośrednie działanie słońca. Najlepsze jest powolne suszenie w temperaturze pokojowej; najlepiej na wieszaku. Pod koniec suszenia można nałożyć nieco środków do konserwacji (impregnat, natłuszczacz). Mają one przywrócić skórze składniki odżywcze i chronić ją przed wilgocią, wyblaknięciem i wysuszeniem.
- W zależności od powierzchni, skóra powinna być potraktowana odpowiednimi środkami. Do powierzchni matowych należy użyć środka do skór matowych, aby uniknąć niechcianego połysku.
 

Błędu nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi. Ta prawda w przypadku skóry może mieć fatalne skutki. Jak o nią dbać, żeby dobrze wyglądała. Pranie i woskowanie. To są dwie podstawowe czynności przy pielęgnacji skóry. Ważne jest, aby skóra nie uległa wysuszeniu.

Dobre połączenie kurtki ze spodniami – z tą sprawą producenci mają najwięcej kłopotów. Łączenie na zamek błyskawiczny biegnący dookoła kurtki i spodni stało się już standardem – nawet jeśli wykonanie pozostawia co nieco do życzenia. Trudno znaleźć uzasadnienie tego, że o ile we wszystkich spodniach zamek błyskawiczny wszyto – jak należy – w skórę, o tyle w kurtkach jest on z reguły przymocowany do podszewki. Nie trzeba wiele myśleć, żeby wykombinować, jak takie rozwiązanie zadziała w ra zie niebezpieczeństwa. Czyżby producenci uznali, że wystarczy, iż z zewnątrz wszystko będzie wyglądało pięknie, a na inne sprawy (np. na bezpieczeństwo) zabrakło uwagi i/lub chęci?



Fajny wygląd i wyposażenie sprzyjające bezpieczeństwu nie muszą się wykluczać. W zestawie Schwabenleder imponuje dopracowany i bogaty pakiet ochronny. Skóra i wykonanie są na najwyższym poziomie, cena – co w takiej sytuacji nie może dziwić – też. Ale nawet mając niezbyt zasobny portfel też można kupić coś dobrego. Dwa razy mniej niż Schwabenleder kosztuje Vanucci (Rev'it to na tle Schwabenledera bezcen). Co warto podkreślić, skórze Vanucci, tak jak wielu innym zresztą, dolegają niedostatki protektorów. 

Jeśli weźmiemy pod uwagę wygląd zewnętrzny, to i do kurtek, i do spodni nie ma powodu zgłaszać poważniejszych zastrzeżeń. Ale wygląd to nie wszystko – pod wierzchnią warstwą brakuje jednak tego i owego. Skórzane garnitury powinny zapewniać ochronę spełniającą współczesne wymogi – co do tego nie ma chyba wątpliwości. Jeśli nie zapewniają, omijajmy je szerokim łukiem.

zobacz galerię

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij