Motocykl poleca:

Dwuczęściowe kombinezony skórzane

Poleć ten artykuł:

Skóra nie schodzi z listy przebojów, i nic w tym dziwnego. Przeprowadziliśmy test dziewięciu dwuczęściowych zestawów skórzanych, przydatnych tak do szybkiego wymiatania po winklach, jak i do beztroskiego cruisowania.
dwuczesiowe-kombinezony-skorzane-2012-09.jpg Zobacz całą galerię

Motocykliści dosiadający cruiserów czy nakedów bardzo rzadko zaliczają glebę – taki wniosek można by wysnuć z testu motocyklowych skór, gdyby uwzględnić tylko sprawę bezpieczeństwa. Bo co prawda mają one protektory, ale tu i ówdzie stosuje się je znacznie oszczędniej. Wszyscy producenci zadbali o ochronę barków, łokci i kolan, nawet jeśli do niektórych rozwiązań można mieć zastrzeżenia, pominięto natomiast ochronę bioder. Jest to o tyle niezrozumiałe, że podczas twardego lądowania urazy okolic bioder i miednicy nie należą do rzadkości. Większość producentów uznała, że wystarczą cienkie gąbki, które udają, że są w stanie uchronić jeźdźca przed czymkolwiek. W razie gleby nie ma szans, aby spełniły swoje zadanie.

swobodne spadanie

Zgodnie z postanowieniami obowiązującej w Eu- ropie, ale już dość starej normy dla protektorów (EN 1621-1 z 1998 roku), dopuszczalna wartość energii, która po uderzeniu ma prawo przeniknąć na drugą stronę ochraniacza, wynosi 35 kiloniutonów (kN). Znacznie ostrzejsza jest młodsza norma dotycząca ochraniaczy pleców: tu wartość przenikniętej energii może wynieść 9 lub 18 kN.

Te wartości mierzy się w teście polegającym na zrzuceniu na ochraniacz pięciokilogramowego ciężarka z wysokości jednego metra. Zaostrzenie wymagań dla ochraniaczy byłoby jak najbardziej wskazane. Oby nie skończyło się to na najprostszym rozwiązaniu – wprowadzeniu drugiego poziomu bezpieczeństwa.

To, że protektory przegubów mogą amortyzować uderzenia na takim samym poziomie, jak protektory pleców, pokazuje test ochraniaczy stawów z kombinezonów skórzanych, przeprowadzony na stanowisku badawczym u producenta protektorów SAS-TEC. W czterech z dziewięciu przetestowanych protektorów zmierzono wartości przenikniętej energii wynoszące znacznie poniżej 20 kN.

Problemem jest użycie protektorów o odpowiedniej wielkości. Dainese i Spidi męskie kombinezony o rozmiarze 54, czyli L, częściowo wyposażają w ochraniacze typu A. A przecież ten typ może mieć zastosowanie w rozmiarach dziecięcych, ewentualnie małych kobiecych. Dla męskiego rozmiaru M i większych lepsze są protektory o wielkości typu B (jest to zaznaczone na protektorze).

 

 
Na krawędzi. Protektor Rev’it zahacza o granicę dopuszczalnej wartości energii, która może przeniknąć na drugą stronę. Wzorem może być świetniepochłaniający energię uderzeń protektor Vanucci.

A przecież protektory bioder nie są żadnym novum. Prawie wszyscy producenci oferują dodatkowe wyposażenie, a spodnie szyją tak (kieszenie czy rzepy), że wystarczy minuta, aby je dozbroić.

   

 
   

Tagi: kombinezon | kombinezony | skóra | skórzany

Oceń artykuł:

2.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij