Motocykl poleca:

Historia motocykli: Windhoff

Poleć ten artykuł:

Dziś z Wysp Brytyjskich przenosimy się do Niemiec. Po to mianowicie, aby przedstawić unikatowy motocykl, który o całe dziesięciolecia wyprzedził swoją epokę. Do rozwiązań w nim zastosowanych powrócono dopiero po prawie siedemdziesięciu latach, a dokonali tego również inżynierowie niemieccy.

Zanim w 1924 r. twórca tej nietypowej maszyny – berliński przemysłowiec Hans Windhoff – rozpoczął w swym zakładzie produkcję motocykli, zajmował się wytwarzaniem chłodnic samochodowych. Nic więc dziwnego, że już pierwsze motocykle Windhoffa miały wodny system chłodzenia. Były to małe, nowoczesne dwusuwy o pojemności 124 i 174 cm3, wyposażone w sprężarkę tłokową systemu Bekamo.

Kiedy w 1927 r. Hans Widndhoff przenosił swój zakład do podberlińskiej dzielnicy Johanistahl, w tym samym czasie nieopodal Olsztynka na Mazurach dobiegła końca budowa wielkiego mauzoleum, wzniesionego dla upamiętnienia zwycięstwa Niemców w bitwie pod Tannenbergiem (obecnie Stębark). Bitwa ta miała miejsce podczas I wojny światowej. W sierpniu 1914 r. na wschód od Tannenbergu, w rejonie Olsztynek – Nidzica – Jedwabno, w śmiertelnym uścisku zwarły się siły niemieckiej 8. armii walczące z 2. armią rosyjską pod wodzą gen. Samsonowa. Po początkowych niepowodzeniach, 26 sierpnia wojska niemieckie, dowodzone przez faldmarszałka Paula von Hindenburga, zniszczyły armię rosyjską. Straty po stronie rosyjskiej były tak wielkie, że 2. armia została wykreślona ze stanu sił zbrojnych imperium carskiego. Do dziś nie odnaleziono również rosyjskiej kasy armijnej, która zawierała złote monety, sztandary i okucia, a przeszła do historii jako zaginiony skarb Tannenbergu.

Dla podniesienia nastrojów patriotycznych społeczeństwa po przegranej woj nie, historycy określili zwycięstwo pod Tannenbergiem jako rewanż za wielką klęskę poniesioną w walce ze Słowianami w bitwie pod Grunwaldem w 1410 r. Wymowa symboliczna była tym większa, że miejsca obu bitew dzieli niewielka odległość, a w literaturze niemieckiej średniowieczna batalia pod Grunwaldem zwana jest pierwszą bitwą pod Tanennbergiem. Wznosząc gigantyczne mauzoleum Hindenburgowi, który był w owym czasie kanclerzem Rzeszy, wystawiono mu pomnik już za życia. Była to ośmioboczna budowla o średnicy około 100 m, wyznaczonej przez osiem wież, z których każda miała 23 metry wysokości (ilustracja po prawej).

W tym samym roku (1927), kiedy zakończono budowę mauzoleum, na wystawie berlińskiej Hans Windhoff mógł przedstawić publiczności dzieło swojego życia – potężny czterocylindrowy motocykl. Już sam silnik prezentował się niezwykle interesująco, choć najbardziej nowatorskie rozwiązania znajdziemy w podwoziu. Ale po kolei. Czterocylindrowy rzędowy silnik, jak to było wówczas w zwyczaju, ustawiono wzdłuż osi pojazdu. Przy średnicy cylindra 63 mm i skoku tłoka 60 mm uzyskano pojemność skokową 746 cm3. W potężnym aluminiowym bloku, o pionowej płaszczyźnie podziału, umieszczono stalowe tuleje cylindrów. Wewnątrz bloku silnika, między ściankami tulei cylindrowych przepływał olej, który oprócz funkcji środka smarnego pełnił równie ż rolę chłodziwa. Potężna misa olejowa miała pojemność 6 l. Wał korbowy podparto na trzech łożyskach. Odejmowana głowica, w której obracał się napędzany kołami zębatymi wałek rozrządu, stanowiła jednocześnie podporę dla zbiornika paliwa, siodła kierowcy i łożyskowania przedniego widelca. Poprzez suche sprzęgło samochodowego typu, silnik współpracował z trójstopniową skrzynią biegów, tworząc wraz z nią zwarty zespół napędowy. Do skrzyni biegów przykręcono szczątkową ramę „trzymającą” tylne koło, które odbierało napęd ze skrzyni biegów za pośrednictwem wału. Rolę przedniego zawieszenia pełnił podobny do stosowanego w Indianie widelec z krótkim wahaczem wleczonym, wyposażony w dwa resory piórowe. Czy taka „bezramowa” konstrukcja przypadkiem czegoś wam nie przypomina? Tak, oczywiście, przecież według podobnego schematu buduje się dziś motocykle BMW, jednak w 1927 r. czterocylindrowy Windhoff stał się prawdziwą sensacją. Maszyna zwracała uwagę nie tylko futurystyczną konstrukcją, ale również masywną sylwetką. Równo i cicho pracujący silnik rozwijał moc 22 KM przy 4000 obr./min i mógł rozpędzić ważącego 200 kg kolosa do 130 km/h, a zadowalał się przy tym zaledwie 4 litrami paliwa na 100 km. Niestety, jak to nieraz bywa z wizjonerskimi konstrukcjami, czterocylindrowy Windhoff nie stał się rynkowym przebojem. Nie tylko dlatego, że zbyt wyróżniał się na tle innych maszyn. Po prostu cena była zbyt wysoka. Po dwóch latach jego miejsce zajął model napędzany dwucylindrowym silnikiem z leżącymi cylindrami o pojemności 996 cm3. Jednak i on sprzedawał się słabo. Podczas kryzysu gospodarczego popyt na motocykle o dużej pojemności załamał się gwałtownie. W 1932 r. Hans Windhoff przestawił się na produkcję małych prostych maszyn dwusuwowych napędzanych silnikami budowanymi na podstawie umowy licencyjnej ze znaną angielską firmą Villiers. Ale i te motocykle nie pomogły utrzymać się w trudnej konkurencyjnej walce z takimi gigantami, jak DKW, NSU czy Zündapp. W 1933 r. Hans Windhoff ostatecznie zrezygnował z produkcji motocykli.

W tym samym roku Hindenburg mianował kanclerzem Adolfa Hitlera. Po śmierci Hindenburga w 1934 r. jego trumna spoczęła w mauzoleum na Mazurach. To jednak jeszcze nie koniec historii. W styczniu 1945 r. Niemcy, cofając się przed armią sowiecką, zabrali szczątki swojego wielkiego wodza do Magdeburga, gdzie w pokoju spoczywają do dziś. A jakie były dalsze losy monumentalnej budowli? Mauzoleum zostało częściowo wysadzone przez wycofujący się Wehrmacht, reszty dokonali saperzy Armii Czerwonej. Pozostałe ze zniszczenia cegły posłużyły przy odbudowie kilku ulic w Warszawie, postawiono z nich także Pomnik Wyzwolenia poświęcony żołnierzom Armii Czerwonej w Olsztynie. Są wakacje, więc może warto odwiedzić Stę- bark na Mazurach, zwiedzić muzeum i pole Bitwy Grunwaldzkiej, pamiętając o zaginionym skarbie Tannenbergu.

Tagi:

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij