Motocykl poleca:

Motocykle przyszłości: Podróż w czasie

Poleć ten artykuł:

Na zmierzch normalnych motocykli na razie się nie zanosi. Ale designerzy, inżynierowie i spece od marketingu nie byliby sobą, gdyby co jakiś czas nie spróbowali wyprzedzić swoich czasów. Oto podróż w przyszłość, którą zafundowali nam przy okazji ostatniego Tokyo Motor Show.  

KAWASAKI J CONCEPT
Motocykl, trójkołowiec, jednoślad, dwuślad? Jak jednym słowem opisać ten pojazd? Odpowiedź jest o tyle trudna, że konfiguracja podwozia Kawasaki „J” zmienia się w zależności od tego, w jakim trybie maszyna jedzie. W trybie Sport przednie koła zsuwają się (tworząc jeden ślad), a środek ciężkości i siodło przesuwają się w dół. W trybie Komfort pozycja jeźdźca staje się bardziej wyluzowana, a pojazd z jednośladu zmienia się w trójkołowiec.

Na początku łyk Kawy – zielonej, intrygującej i co najważniejsze prawdziwej tak bardzo, że da się jej dotknąć paluchem. To nie animacja z filmu ani grafika z komputera. To „J”: koncepcyjny pojazd Kawasaki. Wystarczy rzut oka i dla każdego, kto interesuje się kinem, wszystko jest jasne. Na 99% inspiracją do powstania tej maszyny był „Tron” – kultowy dla niektórych film, który powstał na początku lat 80. w wytwórni Disneya. Pokazane w tym filmie pojazdy wyglądały dokładnie tak jak Kawasaki „J”.

Pojazd ten trudno jednoznacznie nazwać. Czym jest „J”? Najbardziej pasuje do niego określenie „mutant”, bo mimo czterech kół nie jest to typowy dwuślad. Nie jest to także jednoślad ani trajka. Po kolei więc. Z przodu są wprawdzie dwa koła, ale można je połączyć w jeden ślad. Z tyłu mamy natomiast właściwie jedno koło, tyle że złożone z dwóch połączonych ze sobą na stałe. Między nimi znajduje się wspólny bezpośredni napęd zintegrowany z wahaczem tylnego koła. Napędzający je silnik elektryczny jest równocześnie łożyskiem wahacza. Brzmi to wszystko na tyle dziwnie, że w Tokio nurtowało mnie pytanie, czy to ma szanse działać. Był to jednak i ciągle jest problem czysto teoretyczny, bo nikt tą maszyną dotychczas nie jeździł.

Przyszłość w prądzie?

Jasne jest jednak, iż ludzie z Kawasaki poważnie traktują wyzwanie związane z elektrycznym napędem. „J” wyposażono w niklowo-metalowe akumulatory hybrydowe zamiast powszechnie używanych litowo-jonowych. Taki nośnik energii jest zgodny z przyjętym przez firmę kierunkiem rozwoju i na nim właśnie koncentruje się należąca do Kawasaki Heavy Industries marka Gigacell.

Z drugiej strony zieloni nie tracą z oczu swojego dotychczasowego terytorium: mocnych i wydajnych silników spalinowych – być może w niedalekiej przyszłości znów z turbodoładowaniem. Na Tokio Motor Show Kawasaki pokazało bowiem nową interpretację starego tematu (tak, tak, chodzi o GPZ 750 Turbo) – motocykl napędzany rzędowym twinem wyposażonym w sprężarkę.

Tym tematem zajmuje się nie tylko Kawasaki. Pojęcia „turbo” i „elektro” zajmują ważne miejsca także w słowniku inżynierów Suzuki. Efekty ich pracy są inne; można rzec – bardziej konwencjonalne. Extrigger to na oko całkiem normalny funbike, tyle że ma napęd elektryczny. Jeśli wierzyć marketingowcom, modelem tym Suzuki celuje w ludzi młodych oraz tych, których niezbyt interesują normalne motocykle.

A może downsizing?

Bliżej tematu „turbo” jest natomiast studyjny Recursion, stworzony zgodnie z modną ostatnio w branży samochodowej tendencją nazwaną downsizingiem. Polega ona na wyciskaniu za pomocą turbosprężarek dużych mocy z małych silników. W samochodach chodzi przede wszystkim o zmniejszenie zużycia paliwa i emisji dwutlenku węgla. W jednośladach gra idzie o coś jeszcze – o korzyści wynikające z niewielkich rozmiarów i niskiej masy. Recursion napędza zamontowana w ramie grzbietowej rzędowa dwójka o pojemności 588 cm3, która dzięki turbodoładowaniu generuje całkiem pokaźne moce. Chcesz 100 KM? Proszę bardzo! Chcesz 150 KM? Też da się zrobić. Wszystko jest kwestią ciśnienia doładowania. Jest jedno „ale”: jeżeli nie uda się spowodować, aby motocyklowy silnik z turbodoładowaniem reagował jak normalny silnik wolnossący, wszystkie te zabiegi pójdą na marne. Na szczęście jednak w tej materii w przemyśle motoryzacyjnym odnotowano w ostatnich latach całkiem spore postępy.

Tagi: technika | testy | design

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij