Motocykl poleca:

Stary niedźwiedź mocno śpi

Poleć ten artykuł:

Postanowiłeś, że twoja maszyna poczeka na wiosnę w garażu? Przygotuj ją więc do zimowego snu. Wystarczy na to kilka godzin.

Zimowanie motocykla Zobacz całą galerię

Zanim odstawisz swojego rumaka na dłużej, zadbaj o niego. Na początek zafunduj mu porządne czyszczenie. Zacznij od mycia, które usunie błoto, smar, owadzie zwłoki oraz wszechobecny smar do łańcucha. Jeżeli postanowisz użyć myjki wysokociśnieniowej, bardzo uważaj na wszystkie styki, złączki i generalnie na elektrykę. Woda pod wysokim ciśnieniem łatwiej niż ulewny deszcz dotrze tam, gdzie nie powinna.

Inaczej, jeżeli użyjesz wiaderka i gąbki. Zainwestuj w drugie wiaderko, w którym będziesz płukać gąbkę. Pozwoli to uniknąć sytuacji, gdy brud spłukany z gąbki trafia do wody, aby po chwili znów się na niej znaleźć i porysować lakier.

Zanim sięgniesz po coś więcej niż szampon samochodowy, uważnie przeczytaj instrukcję stosowania środka, którego masz zamiar użyć. Duże znaczenie ma bowiem to, czy środek trzeba spłukać zaraz po naniesieniu, czy dać mu krótszą lub dłuższą chwilę na zadziałanie. Nie przekraczaj maksymalnego czasu podawanego w instrukcji, po czym wszystko dokładnie spłucz. Nie dasz w ten sposób szans resztkom preparatu, które pozostały w szczelinach i zakamarkach maszyny. Jeżeli to olejesz, wiedz, że pozostawiona na maszynie chemia może spowodować korozję. Grozi ona zwłaszcza stelażom owiewek oraz osadzonym w zagłębieniach śrubom i nakrętkom.

Łańcuch, linki itp.
Jeżeli twoja maszyna ma napęd łańcuchem, zadbaj i o niego. Zanim zajmiesz się resztą maszyny, umyj go dokładnie, używając do tego specjalnych środków lub w najgorszym razie nafty. Gdy będzie błyszczał jak keta na szyi gwiazdy disco polo, dobrze go nasmaruj sprejem do łańcuchów (olej przekładniowy jest rzadszy, więc ścieknie). Skoro o smarowaniu mowa, to warto zadbać także o linki gazu, sprzęgła, prędkościomierza i obrotomierza, wlewając po kilka kropel oleju do ich pancerzyków.

>>Jeździmy zimą na motocyklu<<

Jeśli zbliża się pora wymiany oleju, nie czekaj z tym. Dzięki temu pozbędziesz się z silnika osadów, no i na wiosnę szybciej zaczniesz sezon.

Mając do wykonania regulacje, przeglądy serwisowe albo naprawy, na które maszyna powinna trafić do serwisu, warto zaplanować to na późną jesień lub na zimę. Mechanicy mają wówczas mniej pracy, więcej czasu i, co najważniejsze, mogą się okazać znacznie bardziej ustępliwi w kwestiach finansowych. Jeszcze jedno – jeśli na jakąś część trzeba będzie poczekać, zimą to mniej wkurzy.

Przed zimą warto pamiętać o paliwie. Gdy twoja maszyna ma zasilanie gaźnikowe, dobrze jest spuścić z nich wachę. Służą do tego specjalne śruby spustowe w komorach pływakowych, możesz też po prostu zamknąć kranik paliwa (jeśli twoja maszyna go ma) i odpaliwszy silnik poczekać, aż benzyna z gaźników się wypali. Unikniesz w ten sposób powstawania osadu, który zostaje w komorach pływakowych po odparowaniu benzyny (gdy jest go zbyt wiele potrafi zatykać dysze). Pamiętaj jednak, by nie
otwierać później kranika.

Tagi: zima | zimowanie motocykli | czyszczenie | konserwacja motocykla

Oceń artykuł:

3.7

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij