Motocykl poleca:

Wacha się nie waha

Poleć ten artykuł:

Jak powstaje benzyna, jak się spala i co my, motocykliści, możemy zrobić, żeby wizyta na stacji benzynowej nie oznaczała bankructwa.
Zobacz całą galerię

Kto nie chciałby mieć kranu z benzyną w przydomowym ogródku – ręka do góry! Takie marzenia zapewne od czasu do czasu nas dopadają. Zejdźmy jednak na ziemię – źródła naftowe tryskające przed domem pojawiają się bowiem jedynie w filmach. Nam, zwykłym motocyklistom, nie pozostaje nic innego, jak grzecznie podjechać pod dystrybutor, a potem sięgnąć do portfela i zapłacić tyle, ile pokaże jego licznik. Nie ma innego wyjścia.

Matka Natura: na początku był plankton

Nie mielibyśmy tego drogocennego płynu, gdyby nie Matka Natura. Jego historia zaczęła się przed wieloma milionami lat od planktonu. Małe stworzonka, których środowiskiem był prehistoryczny ocean – dokonawszy żywota – osiadały na dnie. Po dziesiątkach, setkach tysięcy lat utworzyły one grubą warstwę materiału organicznego. Zamknięty ze wszystkich stron, poddany działaniu wysokich temperatur i ciśnieniu plankton wszedł na drogę przemian chemicznych. W temperaturze przekraczającej 150O C nastąpił tzw. kraking (rozerwanie cząsteczek przez wysokie ciśnienie i temperaturę), który był pośrednim etapem powstawania gazu ziemnego. Wreszcie, odbywające się pod wysokim ciśnieniem (głębokość!) i temperaturze (w głębokich warstwach Ziemi trwały procesy tektoniczne) wspomniane procesy chemiczne spowodowały, że proces przemiany materiału organicznego w ropę naftową i gaz ziemny dobiegł mety.

Rewolucja techniczna spowodowała, że człowiek zaczął szukać źródła energii dla swoich coraz liczniejszych maszyn. Gdy trafił na ropę, rozpoczął się etap doskonalenia procesu przeróbki tego surowca. I oto dziś mamy do czynienia z bardzo długą drogą, którą ropa naftowa przechodzi, zanim stanie się paliwem. W zależności od miejsca wydobycia, ropa ma różny skład chemiczny – średnio zawiera około 85% węgla, 13% wodoru, do 7% siarki i kilka procent tlenu. Jest to wartościowe i jeszcze do niedawna bardzo tanie źródło energii.



Czym jest benzyna, czyli co lejemy

Po dotarciu do rafinerii surowa ropa jest najpierw destylowana. Oprócz innych produktów, otrzymuje się z niej lotne związki węglowodorowe, które po skropleniu (ten proces nosi nazwę rafinacji) stają się podstawowym składnikami benzyny. Substancje pozostałe po destylacji, raz jeszcze poddawane krakingowi (proces rozrywania wiązań cząsteczkowych pod wpływem temperatury), zmieniają się w przeróżne substancje chemiczne służące m.in. do produkcji tworzyw sztucznych, olejów syntetycznych czy lekarstw.

Powstałą w wyniku rafinacji surową benzynę poddaje się uszlachetnianiu. Polega ona na dodawaniu do niej będących tajemnicą każdego producenta składników podwyższających liczbę oktanową, chroniących przed zamarzaniem lub zapobiegających zanieczyszczaniu wtryskiwaczy paliwa i komór spalania. W zależności od liczby oktanowej, benzyny są też odpowiednio barwione.

Benzyna jest tylko jednym z produktów uzyskiwanych z przeróbki ropy naftowej, bez których o jeździe motocyklem nie mogłoby być mowy. Nie wolno zapomnieć i o asfalcie, niezbędnym do budowy dróg, i o innych produktach: olejach do smarowania, tworzywach sztucznych na owiewki i obudowy, sztucznym kauczuku do produkcji opon czy piankach do tapicerowania kanapy. Nie trzeba chyba nikomu udowadniać, że nie tylko nasze hobby ropą naftową stoi, że zależą od niej losy państw. Kto zajmuje się ropą i jej przetworami, ten ma żyłę złota – zarabiają na niej i producenci surowca, i gracze giełdowi, i nakładające podatki państwo, i koncerny naftowe. Prześledźmy drogę, którą pokona benzyna, zanim ulotni się w postaci spalin.

Zanim iskra rozpęta piekło

Tagi:

Oceń artykuł:

3.7

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij