Motocykl poleca:

Wszystko o heblach: Miej hamulce

Poleć ten artykuł:

Czy to w życiu, czy na motocyklu – zawsze warto mieć hamulce. Od ich stanu i skuteczności może zależeć naprawdę wiele.  

Wszystko o hamulcach Zobacz całą galerię

Konstruktorzy pierwszych motocykli nie martwili się o hamulce. Ich brak oznaczał heblowanie w stylu Freda Flinstone’a. Szybko się okazało, że do zatrzymania coraz sprawniejszych konstrukcji nie wystarczy podeszwa. W 1902 r. facet o nazwisku Steffey wypuścił w Filadelfii pojazd z rowerową ramą, w której osadził silnik spalinowy. Takich konstrukcji było już wtedy na świecie sporo, ale amerykański konstruktor prawdopodobnie jako pierwszy wyposażył swój pojazd w hamulec. Była nim metalowa płytka trąca o przednią oponę. Uruchamiała ją dźwignia na kierownicy.

Od bębna do szczęki
Motocykle z hamulcem szczękowo-bębnowym pojawiły się ledwie kilka lat później. Ich konstrukcja, mimo że praktycznie nie zmieniła się do dzisiaj, przez lata ewoluowała: powiększano średnice, a tym samym skuteczność bębnów, zmieniano materiały, linkę zastępowano hydrauliką, dodawano rozpieraki (system duplex), a w wyczynowych wersjach nawet wloty powietrza chłodzącego. Na początku hamulec montowano tylko przy tylnej piaście, co więcej – pierwsze motocykle z bębnem przy przednim kole spotkały się ze sporym sceptycyzmem.

Co ciekawe, hamulec tarczowy wcale nie pojawił się później niż bębnowy (oba rozwiązania powstały w Europie w pierwszym 10-leciu XX wieku). Ale tarczówki musiały swoje odczekać, by odebrać prym hamulcom szczękowo-bębnowym. Dopiero w połowie ubiegłego stulecia opracowano odpowiednie materiały do produkcji klocków, co umożliwiło seryjne zastosowanie tego rozwiązania (w pierwszej, opatentowanej w 1902 r. przez Brytyjczyka Fredericka Lanchestera wersji używano okładzin z szybko ścierającej się miedzi).
Dziś klocki hamulcowe powstają w procesie spiekania (składniki okładziny w postaci proszku łączy się za pomocą metalowych bądź ceramicznych dodatków; dzieje się to pod ciśnieniem i w wysokiej temperaturze) lub są formowane za pomocą wytrzymałych żywic polimerowych (klocki organiczne). Wiedza o tym, jak klocki się dzielą i jakie ich typy oraz w jakich warunkach sprawdzają się najlepiej, pozwala dokonać trafnego wyboru podczas ich wymiany.

Klocek hamulcowy składa się tylko z materiału ciernego i stalowej płytki nośnej. Komplikacje zaczynają się już przy kompozycji składników okładziny. Jest ona częściowo określana przez naukę, a częściowo jest to czarna (czasem dosłownie) magia. Niektórzy z producentów używają ponad 50 składników, a ich dokładne zestawienia są bardziej tajne od więzień CIA na terenie naszego kraju.

Pierwsza tarczówka
Pierwszym motocyklem z hamulcem tarczowym, który pojawił się w salonach, była Honda CB 750 Four. Rzecz działa się w 1969 roku. „Forka” od razu stała się motocyklem przełomowym.

Na przestrzeni lat nieustannie poprawiano skuteczność układów hamulcowych, a także co i raz proponowano szokujące rozwiązania. Zdecydowanie najdziwniejszym z nich jest wprowadzony przez włoską markę Aermacchi na początku lat 70. XX wieku układ, w którym tarcze hamulcowe przedniego koła były napędzane w przeciwnym kierunku do obrotu koła. Działo się to dzięki schowanej w piaście przekładni planetarnej. Efektem tego zabiegu miało być przeciwdziałanie efektowi żyroskopowemu, co miało skutkować tak samo łatwym wchodzeniem w zakręty przy 20, jak i przy 200 km/h. Nad potwierdzeniem tej teorii pracował kilka lat temu amerykański wynalazca Robby Kasten, a o efektach jego prac możesz poczytać na stronie www.reverserotatingrotors.com.

Współcześnie hamulce tarczowe rządzą niepodzielnie wszędzie tam, gdzie w grę wchodzi wysoka dynamika jazdy. Najświeższe rozwiązania w tej dziedzinie to m.in. hamulce karbonowe, stosowane w rozpędzających się do 340 km/h motocyklach klasy MotoGP. Ich piekielna skuteczność objawia się jednak dopiero po osiągnięciu odpowiednio wysokiej temperatury (podczas niektórych wyścigów tarcze potrafią się rozgrzać nawet do 1000O C). Jeśli w dniu wyścigu pada deszcz, z powodu wychłodzenia i problemu z odprowadzaniem wody z powierzchni tarcz węglowych zawodnicy startują na niemal standardowych stalówkach. Karbonowe heble nie mogą znaleźć zastosowania w ruchu ulicznym.

 

Tagi: test | hamulce | heble

Oceń artykuł:

3.2

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij