Motocykl poleca:

Wymiana przewodów i płynu hamulcowego

Poleć ten artykuł:

Niektórzy twierdzą, że życie bez zahamowań jest łatwiejsze. Może to i prawda, ale niekoniecznie w motocyklu.
Zobacz całą galerię

Zarówno płyn, jak i wykonane z gumy przewody hamulcowe z upływem czasu tracą swoje właściwości. Warto więc co najmniej raz na 3 lata wymienić płyn hamulcowy i zdecydowanie częściej skontrolować stan przewodów hamulcowych. Przewody w stalowym oplocie poprawią komfort i skuteczność hamowania.

Wymiana płynu i przewodów nie jest aż tak skomplikowana, żeby od razu jechać do serwisu. Jednak zupełny laik nie powinien się za to zabierać. Jeśli czegoś nie wiesz, zapytaj kumpla, który ma większe doświadczenie, lub mechanika. Poniżej o tym, na co warto zwrócić uwagę przy montażu nowych przewodów i wymianie płynu. Szczurem doświadczalnym jest Honda VFR 750 z 1997 roku.


Kierownicę ustaw tak, żeby pompa hamulcowa była poziomo. Ułatwi to poluzowanie śrub. W przypadku maszyn z owiewką z reguły trzeba do tego zdemontować przednią szybę. Zbiornik i elementy owiewki warto czymś nakryć, bo płyn hamulcowy jest bezlitosny dla lakieru i może zostawić ślad, nawet jeśli od razu go wytrzesz. Warto mieć pod ręką wiadro z wodą i gąbkę. Teraz możesz odkręcić pokrywkę z uszczelką i elementem z tworzywa sztucznego (1). Odłóż je na czystą szmatkę. Następnie wylej płyn z całego układu hamulcowego. Najprościej użyć do tego podciśnieniowego urządzenia do odpowietrzania. Za pomocą przewodu założonego na otwarty odpowietrznik (2)przy zacisku hamulcowym (lub na oba odpowietrzniki, jeśli motocykl ma dwie tarcze z przodu) zrobisz to bez trudu . Jeżeli nie masz pod ręką pompy próżniowej, pozostaje metoda wajchowania klamką (3). Jednak ma ona pewne wady – w układzie pozostaje resztka płynu, którą trzeba przelać do jakiegoś naczynia od razu po odkręceniu przewodów przy zaciskach (4). Pozostaje jeszcze odkręcenie śruby przy pompie hamulcowej i zdjęcie starych przewodów. Żeby uniknąć późniejszego zdziwienia, warto je porównać z nowymi przewodami (5). Motocykle z dwoma tarczami przy przednim kole najczęściej mają seryjnie montowany trójnik, od którego do każdego z zacisków prowadzą oddzielne przewody. I tu masz dwie drogi – albo kupujesz przewody o takiej samej długości, co stare, albo oprócz przewodów inwestujesz także w trójnik. Przewody zakładasz w odwrotnej kolejności, tzn. najpierw przykręcasz je do pompy hamulcowej. Uwaga, przewody muszą być tak poprowadzone, żeby nie skręcały się przy ugięciu widelca ani o nic nie ocierały przy maksymalnym skręceniu kierownicy (6).Następnie zamocuj przewody w uchwytach goleni. Ponieważ średnica przewodów w oplocie stalowym jest mniejsza niż przewodów gumowych, możesz je w obrębie zaczepów pogrubić, zakładając specjalne gumki bądź kawał- ki przewodu. Uwaga, motocykle z trójnikiem, jak nasza VFR-a 750, nie mają seryjnych uchwytów, więc wzięliśmy te z Suzuki SV 650 (7). Po ustawieniu dokręć śruby drążone odpowiednim momentem obrotowym, nie zapominając o wymianie miedzianych podkładek (8). Teraz napełniasz zbiorniczek świeżym płynem hamulcowym zgodnie z zaleceniami producenta, aż do znaku maksimum. Płyn najłatwiej wymienić przy użyciu urządzenia, które zasysa go do przewodów (9). Należy zamontować je po kolei na każdym z odpowietrzników. Przy tym należy zwracać uwagę, aby poziom w zbiorniczku nie spadł poniżej znaku minimum. Gdy przy odpowietrzniku nie pojawiają się już pęcherzyki powietrza, możesz go zakręcić. Uzupełnij płyn do poziomu maksimum i przykręć pokrywkę. Teraz pozostaje zamocowanie przewodów do widelca (10). Aby skontrolować układ, wystarczy zostawić sprzęta z zaciśniętą klamką (np. za pomocą srytytki) na noc (11).





Warto pamiętać

Motocykliści (samochodziarze równie ż) bardzo często zapominają o regularnej wymianie płynu hamulcowego. Po co wymieniać, skoro działa? – padają pytania. Działa, to fakt, ale w miarę upływu czasu coraz słabiej. Płyn hamulcowy jest higroskopijny, co oznacza, że wchłania wilgoć, nawet mimo że układ jest szczelny. Woda, która dostała się do układu, w miarę używania hebli i rozgrzewania się płynu zaczyna parować. Wtedy tworzą się pęcherzyki powietrza, a para wodna jest ściśliwa – o tym wie chyba każdy. W rezultacie można się zdziwić – hamulce tracą wyraźny punktu zadziałania, spada ich skuteczność. Oprócz tego woda w układzie obniża temperaturę wrzenia płynu.

Wyobraź sobie, że wybrałeś się polatać z kumplami po górskich winklach. Po jakimś czasie coraz bardziej odstajesz od stawki. Widzisz, że coś jest nie tak, bo coraz wcześniej rozpoczynasz hamowanie, mało tego – heble nie są takie skuteczne. Siara i drwiące uśmiechy kumpli nie są miłe, ale wyprostowanie zakrętu i spotkanie z elementem krajobrazu typu drzewo czy słup jest jeszcze gorszą opcją. Warto więc zainwestować tych kilkadziesiąt złociszy w płyn hamulcowy i przy okazji jego wymiany przyjrzeć się dokładniej innym elementom układu hamulcowego. Jeśli odpalasz swoją maszynę wyłącznie w niedzielne popołudnia i to pod warunkiem, że świeci słońce, wtedy nie będzie tragedii, jeśli wymienisz płyn raz na dwa lata. Poniżej prezentujemy produkty, które mogą się przydać do tej operacji.


1 Agip Brake Fluid DOT 5,1, poj. 250 ml, cena: 15,99 zł; poj. 400 ml, cena: 18,99 zł, więcej: www.techem.com.pl

2 Maxima Racing Oils Brake Fluid DOT 3, poj. 236 ml, cena 26,99 zł, więcej: www.quady.eu

3 Maxima Racing Oils Brake Fluid DOT 4, poj. 236 ml, cena 21,99 zł, więcej: www.quady.eu

4 Shell Brake & Chain Cleaner, poj. 300 ml, cena: od 22,50 zł, więcej: www.romiko.pl

Tagi:

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij