Motocykl poleca:

Wymiana zestawu napędowego

Poleć ten artykuł:

Nie ma ściemy – i ty możesz zostać bohaterem w swoim garażu, a przy okazji zaoszczędzić kilka stówek. Jeśli nie masz dwóch lewych rąk, z wymianą zestawu napędowego spokojnie sobie poradzisz.  

Wymiana łańcucha rozrządu Zobacz całą galerię

Mycie ułatwia życie
Zacznij od umycia maszyny, ze szczególnym uwzględnieniem wahacza, tylnego koła i okolic zębatek. Broń chemiczna jest mile widziana – przydadzą się spray do czyszczenia łańcucha (np. Ipone Chain Clean, Fuchs Brake&Chain Cleaner czy Motorex Chain Clean Degreaser) oraz preparat do felg (np. Motul Wheel Clean). Im dokładniej zmyjesz na starcie stary smar zmieszany z kurzem, tym łatwiej będziesz miał później. Czyli motocykl na podnośnik i narzędzia do ręki. Najpierw odkręć i ściągnij osłony łańcucha oraz przedniej zębatki. Następnie wykończ stary łańcuch za pomocą elektryczności – kątówka sprawdzi się tu idealnie: wystarczy, że zeszlifujesz łepek trzpienia. Teraz poluzuj napinacze oraz odkręć ośkę i wyjmij koło. Żebyś niczego nie pomylił i dla ułatwienia pracy przy składaniu, załóż na ośkę wszystkie dystanse – tak jak były na motocyklu.

Zawsze sprawdzaj
Wykorzystaj okazję i gdy zdejmiesz koło, sprawdź stan gumowych elementów zabieraka oraz łożysk w jego kole. Teraz czeka cię trochę brudnej roboty. Wypadałoby umyć wszystko z resztek smaru. Wszystko, tzn. okolice zębatki i jej osłonę oraz wahacz i tym samym ślizg. Przy okazji dowiesz się, w jakim jest on stanie i sprawdzisz luzy na łożyskach wahacza. Jeśli nie masz żadnej specjalnej chemii, wystarczy zwykła benzyna. A z narzędzi przydadzą się szpachelka, szczotka z mosiężnym włosiem (w przeciwieństwie do stalowej nie porysuje powierzchni) oraz szczoteczka do zębów (może być używana). Jeśli dysponujesz ropownicą, to jesteś lepszy gość: zaoszczędzisz trochę czasu.

Masz trzy drogi
Kiedy już się z tym uporasz, masz trzy drogi. Najłatwiejsza będzie, jeśli silnik twojego sprzęta nie kipi mocą, bo wtedy łańcuch łączysz za pomocą spinki (jest w zestawie), używając do tego np. śrubokręta. Jeśli masz mocniejszego sprzęta, łańcuch będziesz musiał zakuć. To ciut trudniejsza sprawa. Najwięcej pracy czeka cię, kiedy łańcuch jest łączony fabrycznie, bo to oznacza konieczność zdemontowania wahacza. Operacja na CBR-ce 600 F (na zdjęciach) wymaga środkowej, czyli średnio skomplikowanej ścieżki. W podobnym przypadku wykonaj kolejny krok – przykręć nową zębatkę przednią i zamontuj tylne koło. Teraz spokojnie nawiń nowy łańcuch do przymiarki – w razie potrzeby możesz go skrócić.  

Połącz łańcuch za pomocą ogniwa przeznaczonego do zakucia, załóż O-ringowe uszczelki i przewiń go tak, żeby był na tylnej zębatce. Bez młota to nie robota, więc zaatakuj. Pamiętaj, że liczą się celność i precyzja – chodzi o uderzenie dokładnie w wystający trzpień, a nie w ogniwo łańcucha. Bez dwóch zdań ten zabieg ułatwi ci specjalna zakuwarka (najtańszą na Allegro znajdziesz za ok. 130 zł). Teraz pozostaje regulacja napięcia łańcucha. Zanim się do tego zabierzesz, zajrzyj do instrukcji obsługi.

W przypadku motocykli drogowych luz mieści się najczęściej w granicach 25-35 mm. Po ustawieniu luzu sprawdź i w jednej płaszczyźnie ustaw koło (ułatwią to znaki na wahaczu). Sprawdź na oko lub/i laserową diodą osiowość zębatek. Jeśli wszystko gra, dokręć koło (najlepiej kluczem dynamometrycznym, nie kupuj najtańszego – szkoda kasy, lepiej pożycz). Pozostaje ci poskręcać osłony i cieszyć się jazdą. Gratulacje! Oto zostałeś bohaterem. Dobre samopoczucie jeszcze bardziej poprawi myśl o kilku banknotach, które pozostały ci w portfelu. Pamiętaj tylko, żeby po przejechaniu ok. 300 km ponownie sprawdzić napięcie łańcucha i potraktować go sprayem.

Bądź gotowy na wszystko
Przed rozpoczęciem walki przygotuj narzędzia. Jako że wszystko jest tłuste i brudne, włóż rękawiczki. Do mycia oprócz chemii (spraye do mycia łańcucha i kół) oraz benzyny na bank przydadzą się szczoteczki: po pierwsze z mosiężnym włosem (nie porysuje aluminiowych powierzchni), a po drugie szczoteczka do zębów (taki Colgate nie zdaje sobie sprawy z potencjału tej niszy...) lub pędzel. Szpachelka wbrew pozorom również nie jest głupim pomysłem i przyda się do zgarnięcia warstwy klejącego się brudu.

Spięcie łańcucha znakomicie ułatwi zakuwarka – bez trudu znajdziesz ją w internecie, koszt od ok. 130 zł. Jeśli chcesz być do bólu profesjonalny, możesz się nie zmieścić w 3000 zł. Jeśli nie chcesz wydawać/nie masz takiej kasy, wystarczą młotek i celne oko.

Tagi: łańcuch | łańcuch motocyklowy | wymiana | serwis

Oceń artykuł:

4.8

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij