Motocykl poleca:

Zasady zachowania na torze

Poleć ten artykuł:

Czy widok jak na zdjęciu poniżej zobaczymy w tym roku? Wydaje się, że tak, że mimo wszystkich kłopotów treningi i szkoły doskonalenia jazdy na Torze Poznań odbędą się normalnie. Przyda się więc parę informacji co do reguł zachowania się podczas jazd na torze.
Zobacz całą galerię

W chwili zamykania tego numeru MOTOCYKLA było wiadomo, że treningi szkół doskonalenia jazdy w tym roku jednak odbędą się. Jest więc dość prawdopodobne, że udział w płatnych i bezpłatnych treningach klas amatorskich pucharu PZM, organizowanych przy okazji eliminacji mistrzostw Polski, nie będzie jedyną możliwością poszalenia na wyścigowej trasie. Gdy po torze jeździ kilkudziesięciu motocyklistów, muszą być zachowane ścisłe reguły postępowania – to jasne. Bez ich znajomości lepiej na tor nie wyjeżdżać.

Reguły zachowania nie są wymysłem jakichś leśnych dziadków. Zostały one wypracowane przez lata doświadczeń na trasach wyścigowych całego świata. Spisano je w regulaminie Międzynarodowej Federacji Motocyklowej (FIM). Polski jest jego odbiciem. Choć dotyczą zawodów sportowych, są też stosowane na treningach amatorów szybkiej jazdy. Bo i na zawodach, i podczas śmigania dla przyjemności chodzi cały czas o to samo – by grzmieć do przodu jak najszybciej.






Najpierw trochę o tych, którzy poznają tajniki jazdy wyścigowej. Podczas treningów organizowanych przez Jacka Grandysa istnieje możliwość jazdy w grupie za instruktorem. Porusza się on (najczęściej jest to doświadczony zawodnik) optymalnym torem jazdy, czyli takim, który pozwala na osiąganie najlepszego czasu. Obowiązuje wtedy zasada: trzymaj dokładnie taki sam tor jazdy, jak on. Nie metr w prawo czy metr w lewo. Trzeba poruszać się idealnie za nim, bo inaczej to wszystko nie ma sensu. Oprócz tego błąd w torze jazdy któregokolwiek uczestnika treningu będzie powtarzany przez motocyklistów jadących za nim.

A teraz o zasadach bezpieczeństwa. By z parku maszyn (miejsce, gdzie zgromadzeni są wszyscy, reperuje się motocykle, biwakuje itp.), wyjechać na tor należy najpierw przez wyznaczoną bramę dostać się do depot. Depot (przystanek), zwany też pit lane, to kawałek asfaltu odgrodzony od toru murkiem, a od parku maszyn siatką (na normalnym torze boksami, czyli „garażami” dla ekip). W depot obowiązuje ograniczenie prędkości do 60 km/h i jeden kierunek ruchu, taki sam, jak na torze (w Poznaniu zgodnie z ruchem wskazówek zegara, czyli w depot z bramy w prawo). Pod prąd w depot (ale nigdy na torze) motocykl można tylko pchać. Na tor z depot wolno wyjechać wyłącznie wtedy, gdy u jego wylotu pali się zielone światło (na innych torach mruga żółte).

Na torze pod żadnym pozorem nie wolno się zatrzymywać. Od tej żelaznej zasady jest tylko jedno odstępstwo: można to zrobić, by wypróbować start wyścigowy. Po zakończeniu treningu wolno stanąć nie na torze jazdy zawodników, czyli najlepiej tuż przy murku depot. Start można też wypróbować, wyjeżdżając z depot u jego wylotu. Gdy na torze zdarzy się awaria, należy natychmiast sprowadzić motocykl na pobocze, jak najdalej od toru. Na poboczu również nie wolno się zatrzymywać, np. by uzgodnić coś z kolegą. Od tego jest depot. Po wyjechaniu na pobocze na skutek przepędzlowania hamowania, przed ponownym wyjazdem na tor należy mieć pewność, że nikomu nie zajedzie się drogi.

Po torze nie wolno jechać powoli, np. czekając na kolegę. Stwarza to ogromne niebezpieczeństwo dla jadących bardzo szybko. Dlaczego? Bo z pewnej odległości nie widać, czy ktoś przed tobą gna pełnym gazem, czy tylko się toczy. Jeśli to drugie, może być za późno na jakąkolwiek reakcję. Po zjeździe do depot wjeżdża się albo do parku maszyn, albo staje jak najbliżej prawej strony. Zatrzymywanie się i stanie na ścieżce jazdy w depot jest zabronione. Dotyczy to również mechaników, osób towarzyszących, ochrony, oficjeli – wszystkich.

Na torze obowiązuje sygnalizacja za pomocą flag, które są pokazywane w ściśle określonych miejscach. Żółta flaga oznacza niebezpieczeństwo. Jeździec musi zachować szczególną ostrożność, wyprzedzanie jest wtedy zabronione (również w czasie wyścigu). To obowiązuje przez całą sekcję toru, czyli do następnego stanowiska, gdzie są pokazywane flagi. Chyba że tam też jest żółta. Czerwona flaga (i czerwone światło) to przerwanie treningu lub wyścigu – należy dokończyć kółko i zjechać do depot. Zielona = droga wolna. Żółta z czerwonymi pasami mówi, że najbliższa sekcja toru jest pobrudzona śliską substancją, np. olejem. Biała flaga z czerwonymi pasami po przekątnych oznacza krople deszczu na torze. Czyli – dopiero siąpi, może przestać, a może zacząć lać. Gdy deszcz zacznie padać i jezdnia jest mokra, wystawia się razem dwie flagi: żółtą z pasami i białą z pasami. Niebieska oznacza, że jeźdźca dogania szybszy zawodnik (np. przy dublu). Czarna flaga z pomarańczowym kołem, pokazywana z numerem zawodnika, oznacza, iż jego motocykl ma poważną awarię (np. wyciek oleju). Jest to nakaz natychmiastowego zjazdu na pobocze. Pokazana zaś z numerem czarna flaga nakazuje zawodnikowi zjazd do depot.

Przestrzeganie tych przepisów jest bardzo ważne. Wiele już razy widziałem, jak rozjechano kogoś w depot albo trafiono w zawodnika, który zatrzymał się, by pomóc koledze po wywrotce (od pomocy są funkcyjni). I najważniejsze – trzeba o tym wszystkim pamiętać nawet w gorączce śmigania po torze.

Tagi:

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij