Motocykl poleca:

Zmienne fazy rozrządu w silniku typu bokser

Poleć ten artykuł:

Dostaliśmy cynk, że BMW pracuje nad bokserem mającym rozrząd ze zmiennymi fazami. Mało tego – domysły potwierdzają szpiegowskie zdjęcia. Sprawa wygląda interesująco.  

Sporo miejsca: w dzisiejszym silniku między kołami zębatymi wałków rozrządu a kołem zębatym łańcucha rozrządu pewnie wystarczyłoby miejsca dla systemu Vanos. Zobacz całą galerię

Spadki mocy w określonych zakresach obrotów oraz nieharmonijne przebiegi krzywych mocy i momentu odeszły do historii – to brzmiałoby pięknie. Albo: sterowanie czasami otwarcia zaworów służy nie tylko uzyskaniu najwyższej mocy, ale i obniża zużycie paliwa. Czy nie byłoby fajnie, gdyby silnik mógł w niemal każdej chwili dysponować sporym zapasem momentu obrotowego dostępnym od samego dołu, gdyby zapewniał dynamiczną reakcję w środkowym zakresie i superkopa przy najwyższych obrotach? Gdyby oszczędnie obchodził się z paliwem, ale też spełniał wymogi normy emisji spalin Euro 6? Jestem pewien, że silnik taki musiałby mieć zmienne fazy rozrządu.

Taki silnik to nie utopia!

W branży samochodowej ten temat jest traktowany bardzo poważnie, a prym w tej sprawie wiedzie BMW. Już od 2001 roku fi rma produkuje seryjnie układy rozrządu z w pełni zmiennymi fazami, od tego czasu coraz więcej pojazdów wyposażając w systemy Vanos (stosowany od 1992 roku, zmieniający ustawienia wałków rozrządu) oraz Valvetronic (zapewniający zmienne skoki zaworów). Zaletą tych rozwiązań jest to, że zawory pozostają otwarte dokładnie tak długo, jak wymagają tego konkretne warunki pracy, a sterowanie obciążeniem silnika następuje przez układ rozrządu.

Oznacza to, choć pewnie tylko nieliczni posiadacze beemek zdają sobie z tego sprawę, że czas przepustnicy w układzie dolotowym dobiega końca. Dziś w razie awarii przejmuje ona jeszcze sterowanie dopływem powietrza, ale oprócz tego nie stanowi już żadnej przeszkody. Technicznie rzecz ujmując wygląda to tak, że znika element, który z powodu wywołanych przez niego strat (wynikających z dławienia i zawirowań mieszanki, szczególnie przy częściowym obciążeniu, tj. przy odkręconym do połowy albo do jednej czwartej gazie) przeszkadza w efektywnym napełnianiu cylindrów i spalaniu, wzmagając tym samym apetyt na paliwo (patrz „Ruchome masy” na następnej stronie). Czy w BMW pracują lenie? Wróćmy do motocykli BMW. Czy Bawarczycy eksperymentują z zastosowaniem takiego rozwiązania w nowym silniku? Ludzie z BMW stanowczo temu zaprzeczają i odmawiają komentowania szpiegowskich zdjęć. Nie chcą rozmawiać o kolejnej generacji systemu Valvetronic i zapewniają, że pokazane im zdjęcia nie mają z nimi nic wspólnego.

Nasuwa się jednak pytanie, czy faktycznie są tak leniwi, że nie próbują wykorzystać własnych samochodowych doświadczeń na motocyklowym poletku, czy może ściemniają? Zaplecze technologiczne i doświadczenia z produkcją rozmaitych bardzo precyzyjnych podzespołów wskazują na to drugie. Padają wprawdzie argumenty, których nie można zlekceważyć: że dla motocykla to rozwiązanie jest za ciężkie, że zajmuje sporo cennego miejsca, że nie jest odporne na wysokie obroty i że jest rzecz jasna drogie, ale przecież czas nie stoi w miejscu.

Tagi: technika | silnik bokser | fazy rozrządu

Oceń artykuł:

3.5

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij