Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Alpen Masters 2006 - motocykle turystyczne

BMW K 1200 GT, Honda Deauville, Kawasaki ZZR 1400, Yamaha FJR 1300 AS

Wszystkie mają cztery cylindry i dysponują sporą mocą. Stawkę uzupełnił motocykl z innej bajki – Honda Deauville z silnikiem o śmiesznej w tym gronie pojemności 680 cm3, mocą 65 KM i dwoma cylindrami. Maszyna ma wtrysk paliwa, regulowany katalizator, napęd wałem, zintegrowane kufry, ABS i bardzo skuteczną owiewkę. Pod tym względem może konkurować nawet z BMW GT czy Yamahą FJR. Nożna dźwignia hamulca uruchamia dodatkowo jeden tłoczek w trzytłoczkowych przednich zaciskach. Ten patent Hondy jest znany jako CBS. Aby uzyskać przyzwoitą dynamikę, nie obejdzie się bez ostrego kręcenia silnika. Rozpędzenie Deauville’a z 25 do 75 km/h na drugim biegu na dość stromym podjeździe trwało pełnych 11 sekund. I co z tego? Spiesz się powoli – mówi przysłowie. V2 reaguje na gaz miękko i cieszy niewielką reakcją wału. Zero wątpliwości co do tego, że na wzniesieniach silnik nie ma lekko. W końcu musi poradzić sobie z ważącą ponad 257 kg maszyną.

Jeżeli lubisz podczas jazdy oglądać krajobrazy, Deauville jest dla ciebie. Wszystko odbywa się łatwo i bez stresu. Na wąskiej tylnej oponie (150) Honda nie składa się zbyt głęboko, ale robi to bardzo neutralnie i z małym momentem podnoszącym. Żaden z turystów nie potrafi wykonać tak ciasnego skrętu, jak Deauville. Tył motocykla tańczy dopiero gdy stawia się mu maksymalne wymagania, szczególnie podczas zjazdów. Ciężar pasażera powoduje, że maszyna mocno siada. Przy jeździe pod górę przód staje się lekki. Cierpią na tym poręczność i precyzja prowadzenia.



Stilfser Joch i 190 KM

Stilfser Joch to król alpejskich przełęczy, jest to więc dobre miejsce do sprawdzenia najsilniejszego seryjnego motocykla, czyli Kawy ZZR 1400. Co można zrobić z mocą 190 KM? Przy 2000 obr/min wstrzymujemy oddech. I co się dzieje? Nic albo prawie nic. Asfalt się nie zwija, silnik absolutnie nie sprawia wrażenia tak mocnego, jak jest w rzeczywistości. Gdzie się podział oczekiwany kop? Pozostaje mieszanie w twardej, ale precyzyjnej skrzyni biegów i redukowanie jak na „600”. Cudem elastyczności to ten zaprojektowany do jeżdżenia z prędkością 300 km/h motocykl na pewno nie jest. ER-6f potrafi na drugim biegu szybciej wyjść z zakrętu.

W ZZR-ze 1400 przy 5000 obr/min budziło się zwierzę, przy 7000 obr/min zaś maszyna stawała się krwiożerczą bestią. Pozostałe maniery olbrzyma są zupełnie cywilizowane. Czterocylindrowiec znakomicie reaguje na gaz, prawie nie wibruje, a reakcji na zmianę obciążenia prawie nie czuć. Pierwsza klasa! Promieniowe zaciski hamulcowe, ABS – hamulce są precyzyjne, chociaż działają za ostro, zawieszenia są stabilne, sztywne i perfekcyjnie zestrojone. W pełni regulowane zawiechy powinny raczej nazywać się filtrami. Reagują precyzyjnie i komfortowo, zapewniając spore rezerwy. Precyzja kierowania – doskonała. ZZR 1400 lubi prędkość. Ale to nie może dziwić. Górskie trasy to nie jego żywioł, tym bardziej że na ciasnych łukach ma skłonność do nadsterowności. Wśród czwórki wchodzącej w skład tej klasy ma najniżej umieszczone połówki kierownicy, są też one najbardziej odgięte do tyłu. Niską pozycję jeźdźca podkreślają wysoko umieszczone podnóżki.

Gdy zakręty łagodnieją, a prędkości rosną, niemal można wyczuć, jak w ZZR-a 1400 wchodzi nowy duch. Prowadzi się wtedy precyzyjnie i neutralnie, na autostradach przyspiesza i hamuje jak samolot na lotniskowcu. Jego mocno pochylona szyba wymaga skulenia się dla ochrony przed naporem powietrza, ale to wystarczy, aby zapomnieć o turbulencjach.


Honda Deauville Dwa cylindry, 680 cm3, 65 KM, 66 Nm, 257 kg, 36 900 zł

Kawasaki ZZR 1400 Cztery cylindry, 1352 cm3, 190 KM, 154 Nm, 260 kg, 55 900 zł

Yamaha FJR 1300 AS Cztery cylindry, 1298 cm3, 144 KM, 134 Nm, 298 kg, 65 900 zł

Biegi bez sprzęgła

Yamaha FJR 1300 to dobry temat na wypracowanie, czym powinien się charakteryzować motocykl sportowo-turystyczny. Ma bowiem komfortowe zawieszenia, tak bardzo, że miękki widelec o średnicy 48 mm potrafi dobić. Precyzyjnie pokonuje zakręty, prześwit w pochyleniu trzeba określić jako niezbyt duży. Przy sportowym stylu jazdy FJR potrafi przytrzeć podnóżkami o asfalt.

FJR to bardzo komfortowa kanapa i najlepsza ochrona przed wiatrem. Na dodatek tradycyjną klamkę sprzęgła zastąpił komputer. Jednak korzystanie z YCC-S (Yamaha Chip Controlled Shift) powinien poprzedzić mały trening. Może się bowiem zdarzyć, że będziesz chciał użyć klamki, której nie ma. Luz jest całkiem na dole, wszystkie pozostałe pięć biegów nad nim.

Całą robotą sprzęgła zarządza elektronika. To ona decyduje, że włącza się ono za każdym razem, gdy silnik kręci 1800 obr/min. Przy zawracaniu pod górę takie obroty mogą się okazać za wysokie. Wtedy trzeba nieco przyhamować tyłem, który dodatkowo działa na prawy zacisk precyzyjnego przedniego hamulca. Lekkie dodanie gazu powoduje, że startujesz z lekkim szarpnięciem. Ale to jest jedyny mankament. Gdy jedziesz, elektroniczna zmiana przełożeń zachwyca. Nie jest to całkowity automat, biegi zmienia się klasycznie – stopą – lub małą dźwigienką na kierownicy. Kciuk redukuje, palec wskazujący włącza wyższy bieg. Bez nauki się nie obejdzie, bo albo będziesz cały czas myślał o tym, jak wrzucić bieg, albo stare przyzwyczajenie ci to uniemożliwi.

Wszystko to działa miękko, szczególnie przy redukcji. Przechodzenie na wyższy bieg jest tym łagodniejsze, im mniejsze obroty, a zatem moc. Dlatego warto na krótko przymknąć gaz. Na 63 km trasy testowej oczywiście nie było ani jednego skrzyżowania, ale nie sposób było uniknąć postoju na włosko-szwajcarskiej granicy. Wtedy automatyka wyłączyła sprzęgło. Rączka gazu pracuje ciężko. Precyzyjne operowanie np. w zakręcie jest kwestią szczęścia.


zwycięzca klasy
  BMW K 1200 GS Cztery cylindry, 1157 cm3, 152 KM, 130 Nm, 305 kg, od 74 270 zł


Ogniem przez góry

Powyżej Bormio ujrzeliśmy nieco dziksze krajobrazy. Widziałem grupę kozic odpoczywającą na dostępnej chyba tylko z helikoptera półce skalnej. Dosiadanie beemki K 1200 GT okazało się niełatwym zadaniem. Szczególnie trudne było zawracanie na mokrej drodze lub na szutrze (305 kg to nie w kij dmuchał). Wysokość siodła i gabaryty maszyny będą utrudnieniem dla niskich bikerów. Ale widoku zza ogromnej szyby i kierownicy z regulowaną wysokością nie da się z niczym porównać.

W czasie jazdy maszyna jest nadzwyczaj poręczna. GT łagodnie i nadzwyczaj łatwo pokonuje naprzemienne winkle. Niski środek ciężkości to jest to. Wszystko jest proste i naturalne. I to mimo że duolever zachowuje się całkiem inaczej, niż to, do czego przyzwyczaił nas klasyczny widelec teleskopowy.

Silnik osiąga dużą moc od najniższych obrotów. GT lepiej przyspiesza na szóstym biegu niż FJR na piątce. Osiąga najlepsze wartości z całej czwórki. Często dopiero spojrzenie na cyfrowy wskaźnik zapiętego biegu uświadamia, że jedziesz na najwyższym. GT radził sobie nawet z najostrzejszymi zakrętami zawsze o jeden bieg wyżej niż którykolwiek z pozostałych 20 uczestników Alpen Master. Jednak silnik ma też słabe strony: głośna praca przy zmianie biegu – szczególnie przy redukcji – i przy zmianie obciążenia. Szczególnie twardo wypadała zmiana z dwójki na trójkę i na odwrót. Jeżeli przy 2000 obr/min przymknąć i znowu otworzyć gaz, świstaki pewnie zatykały uszy. Brzęczący wzmacniacz siły hamowania praktycznie uniemożliwia delikatne hamowanie. Częściowo zintegrowany ABS mógłby przy jeździe z góry po dziurach i nierównościach reagować precyzyjniej i szybciej.

Jako topowy motocykl turystyczny, wyjątkowo drogie BMW ma tylko dwie wady. Na długich trasach kanapa jest niewygodna. Jej kształt nie jest idealny, oparcie dla ud jest za wąskie. Druga wada to duży hałas za elektrycznie przestawianą szybą. Nie brak tu turbulencji.

Wśród spraw rozpieszczających motocyklistę należy wymienić elektroniczne regulowanie zawieszeń ESA. Jedno naciśnięcie guzika zmienia napięcie wstępne sprężyn oraz tłumienie przodu i tyłu. Dzięki temu zobaczymy GT znowu. W finale Alpen Masters 2006.


Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    BMW K 1200 GT, Honda Deauville, Kawasaki ZZR 1400, Yamaha FJR 1300 AS
    Zobacz artykuł
    ~Motocykl Online, 2013-07-02 04:58:59