| 2010-02-05 Autor: Peter Mayer, Ralf Schneider i Gert Thöle, Zdjęcia: Markus Jahn, Jörg Künstle, Peter Mayer | ||
| Tagi: | Moto Morini , 990 SM T , KTM , F 800 GS , BMW , TRE899K , Benelli , 1200 Scrambler , | |
Dodaj do:
| ||
Wygodna pozycja, łatwe prowadzenie i umiarkowane gabaryty sprzętów – enduro i funbike’i pozwalają mieć nadzieję na maksymalną radość z jazdy na pokręconych górskich szosach.
Trudno znaleźć inny zestaw maszyn, które bardziej różniłyby się od siebie. Mamy tu bowiem:
- BMW F 800 GS – turystyczne enduro nawiązujące do klasyki gatunku, o umiarkowanych gabarytach i masie
- Benelli Tre899K – bezkompromisowa maszyna, dająca fun z jazdy
- KTM 990 SM T – supermoto z cechami turystyka oraz nadające się do codziennego użytku
- Moto Morini 1200 Scrambler – aż 1187-centymetrowe enduro, włoska konstrukcja nawiązująca do stylu lat 70.
Odcinek między przełęczami Fedaia i Falarego. Gdy przejechaliśmy go big bike’ami i motocyklami uniwersalnymi, mieliśmy już faworytów. Natomiast enduro/ /funbike’i ciągle były na remis.
KTM – przewidywalność
Długa prosta przełęczy di Valparola, prowadząca w kierunku Corvary,
przechodzi w serpentyny. KTM 990 SM T prowadzi grupę. Żywiołowa
odpowiedź V2 na nawet najmniejszy ruch rolgazem naprawdę imponuje. SM T
w każdej sekundzie jasno informuje, na co biker może sobie pozwolić, a
przede wszystkim, co jest niemożliwe. Zaufanie i przewidywalność – te
cechy zapewniają beztroską zabawę. Przy czym dodatki, które z SM-a
zrobiły SM T – przymocowana do ramy przednia owiewka, o 3 (z tyłu) i o
4 (z przodu) cm skrócony skok sprężyn oraz stopniowana kanapa – temu
charakterowi w ogóle nie szkodzą.
Jest parę „ale”. Pierwsze: kto w górach ceni łagodne rozwijanie mocy,
charakterystyczne dla boksera BMW, będzie narzekał na sprinterski
silnik KTM-a. Drugie: brak ABS-u. I trzecie: seryjne kufry z miękkiego
tworzywa niewiele pomieszczą, a skromne 186 kg ładowności nie pozwalają
poszaleć podczas pakowania się na wakacyjny wyjazd.
Benelli – włoski macho
W górach odwijanie na maksa nie ma sensu i rzadko bywa możliwe. Kto jedzie w góry, aby poszukać mocniejszych przeżyć, powinien zwrócić uwagę na włoski duet – Benelli Tre899K-a i Moto Morini 1200 Scramblera.
Już wolne obroty trzycylindrowca wystarczą, aby świstakom futro na grzbiecie stanęło dęba. Masa silnika, umieszczonego z przodu podwozia, jest wyraźnie odczuwalna. Ma to dobrą i złą stronę. Dobra: poprawia przyczepność przodu, zła: powoduje podskakiwanie tylnego koła podczas hamowania albo redukcji biegu.
Tre899K nagradza te słabostki, zapewniając ogromną radość z jazdy, na tyle dużą, że jesteśmy skłonni wybaczyć niezbyt duży komfort pasażera, ciężko pracujące sprzęgło czy lekki bunt podczas zmiany obciążenia.
Moto Morini – silnik!
Również w Moto Morini trzeba docenić silnik V2. Energiczne wyjście z najniższego zakresu obrotów – już to jest ogromnym przeżyciem. Im ciaśniejsze winkle, tym bardziej „1200” pręży mięśnie. Do tego nadzwyczaj chętne wchodzenie na obroty, lekko pracująca skrzynia biegów i rewelacyjne podwozie.
Pozwala to – tak jak w przypadku Tre – przymknąć oko na „drobiazgi”, np. na komfort pasażera czy ładowność. No i na to, że styl Scramblera wyklucza jakiekolwiek owiewki.
BMW – ostry rywal
Beemka F 800 GS nie ma zamiaru tanio sprzedać skóry. Silnik już w zarodku tłumi każdą myśl o wadach związanych z niezbyt wysoką pojemnością, sprzęgło włącza się na zawołanie, biegi wchodzą jak w masło. Dopiero w górnym zakresie obrotów maniery stają się szorstkie, wibracje są wyraźne. Podwozie łyka nawet największe wyboje, znakomicie współpracując z 21-calową przednią oponą. Dzięki temu można pięknie potańczyć po winklach.
Czyli wszystko OK? Nie całkiem. Przedni hamulec potrzebuje siły i czuć go, jakby ugniatało się ciasto. Kanapa na wysokości 880 mm oznacza kłopoty dla krótkonogich bikerów, a rezerwy amortyzatora pod obciążeniem mogłyby być większe, mimo że napięcie wstępne można w prosty sposób ręcznie regulować.
Uogólniając, tak udanej kombinacji, na którą składają się radość z jazdy, przydatność do podróży, bezpieczeństwo (ABS) i z trudem, ale jakoś akceptowalna cena, pozostałe maszyny mu nie dorównują. Gdyby wszystkie motocykle wykazywałyby takie zużycie paliwa, jak F 800 GS (3,7 l/100 km), pracownicy stacji benzynowych nieczęsto mieliby okazję do pogadania z bikerami, być może niektórzy nawet straciliby robotę.
Wstęp: Piąty król Alp
Część 1: Big bike’i: Ducati Monster 1100, Honda CB 1300, MV Agusta Brutale 989 R, Yamaha Vmax
Część 2: Uniwersalne: Aprilia SL 7S0 Shiver GT, Suzuki Bandit 650, Triumph Bonneville SE, Yamaha XJ6 Diversion
Część 4: Turystyczne: BMW K1300 GT, Kawasami ER-6f, Harley-Davidson Road King, Suzuki Burgman 650 A
Część 5: Sportowe: Honda CBR 600 RR, Suzuki GSX-R 1000, Triumph Daytona 675 SE, Yamaha YZF-R1
Część 6: Finał
Musisz być zalogowany by pisać komentarze! ZALOGUJ SIĘ >