Motocykl poleca:

Aprilia RS4 125, Honda CBR 125 R, Yamaha YZF-R 125 – test porównawczy

Poleć ten artykuł:

Wśród maszyn sportowych o dużych pojemnościach nie dzieje się ostatnio zbyt wiele. Natomiast „125” nowej generacji są wypasione jak nigdy dotąd.

aprilia-rs4-125-honda-cbr-125-r-yamaha-yzf-r-125-2011-01.jpg Zobacz całą galerię

Yamaha YZF-R 125 pokazała, jak ostra potrafi być maszyna z silnikiem 1/8 litra. Ale dla małolatów – grupy, dla której powstają takie motocykle – ważny jest także wygląd. Wreszcie wzięli to pod uwagę kolesie z Hondy, którzy dość grzeczną cebeerkę 125 R mocno upodobnili do FireBlade’a. Nowa Aprilia RS4 125 nie przypadkiem przypomina dorosłą RSV4.

W świecie „125”, w którym 1 czy 2 KM mocy więcej znaczy bardzo wiele, liczą się kop oraz właściwy moment zmiany biegu. Najostrzejsza walka toczy się jednak o każdy dodatkowy kilometr prędkości maksymalnej. Tak więc łokcie do tułowia, głowa za owiewkę i rura! Niecałe 150 kg pod tyłkiem bez problemu da się przekładać to w prawo, to w lewo. Słowem...

prawdziwe latanie.
Takie standardy wyznaczył w 2008 r. japoński wojownik spod znaku Yamahy. W przeprowadzonym wówczas teście bezlitośnie zmiażdżył wszystkich rywali. Osiągi, które zapewniły wtedy Yamaszce zwycięstwo, jeszcze dziś budzą respekt. Silnik, w odróżnieniu od pozostałej dwójki, dysponuje naprawdę długim skokiem tłoka. Dzięki temu krzywa momentu obrotowego przy najniższych obrotach ma imponujący przebieg. Swobodna jazda w ruchu ulicznym przy 5000-6000 obr/ /min to małe miki.

  
   
Aprilla RS4 125

Agresywna sylwetka + malowanie á la Max Biaggi. Mimo że poprzedni model był nieco lepiej wyposażony, żadna inna maszyna w tej klasie nie ma radialnych hamulców ani regulacji dźwigni zmiany biegów.

Maszyna nieźle radzi sobie także na dłuższych podjazdach i nie mści się na jeźdźcu, gdy zdarzy mu się odrobinę spóźnić z redukcją biegu. Agresywnej, sportowej sylwetce towarzyszy szeroki zakres obrotów – czegóż chcieć więcej...? Pracowite pomachanie dźwignią zmiany biegów pozwala po 14,8 sekundy mknąć 100 km/h. Konkurencja musi się poddać. Także pod względem elastyczności silnika pozostałe maszyny wymiękają. Jeśli masz dość miejsca na rozpęd i przykleisz się do zbiornika paliwa, to na maksymalnej prędkości dokręcisz do ogranicznika obrotów.

Sztywno zestrojone i bardzo stabilne zawieszenia świetnie znoszą wysokie prędkości. Maszyna spokojnie i pewnie pokonuje kolejne winkle, choć trzeba przyznać, że zawiasy reagują dość gwałtownie. W sytuacjach podbramkowych biker może liczyć na ostry jak żyleta i dobrze dozowalny przedni hamulec.

Nogi jeźdźca nie ześlizgują się z aluminiowych podnóżków; dla pasażera przewidziano tu filigranowe wsporniki. Wygięty niczym banan wahacz odlano z aluminium. Motocykl jest starannie wykonany i sprawia wrażenie znacznie bardziej „dorosłego” niż jest w rzeczywistości. Trzeba jednak zauważyć, że w tej trójce jest to maszyna najmniej poręczna (słowo „nieporęczna” byłoby przesadą). Przyczyna leży po części po stronie mało przyczepnych na mokrym opon Michelin Pilot Sport. Nie zmienia to faktu, że YZF-R 125 daje radę i na szosie, i podczas lansu pod pubem.

Zabawa na winklach
Lepiej w tym drugim miejscu radzi sobie Honda CBR 125 R. Zliftingowana dopiero co maszyna pozbyła się niepozornego wyglądu poprzedniej wersji. Wąskie gumy odeszły w przeszłość i mała cebeerka śmiga teraz na odpowiednio szerokich kapciach. Jeśli chodzi o dynamikę jazdy, do tej pory nie można było narzekać. I to się nie zmieniło. Nieco zmodyfikowane zawieszenia nie dają powodów do krytyki. Maszynka jest świetnie wyważona, z miękko zestrojonymi, lecz precyzyjnymi zawieszeniami. To bardzo zwinny motocykl i nie zmieniły tego ani szersze opony, ani wyższa o 12 kg masa.

Tagi: Aprilia | RS4 125 | Honda | CBR 125 R | Yamaha | YZF-R 125 | test | porównanie

Oceń artykuł:

3.1

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij