Motocykl poleca:

Aprilia SL 750 Shiver, Ducati Monster 696, BMW F 800 R

Poleć ten artykuł:

Trzy ostre dwucylindrowce z Europy stają do walki. Ich broń to liczne talenty, dobre brzmienie i emocje, których potrafią dostarczyć.
Zobacz całą galerię

Z lasu najpierw dobiega stłumiony, cichy pomruk, potem hałas rośnie. Uszy drażni łomoczący, basowy dźwięk – nie ma najmniejszej wątpliwości: zbliżają się dwucylindrowe widlaki, co zdradza nierytmiczny zapłon. Dźwięczny, nieco charczący odgłos, dający wyłowić się z tego łoskotu, zdaje się pochodzić od boksera. Jednak BMW, które mknie obok Aprilii SL 750 Shivera i Ducati Monstera 696 (z silnikami V2) jest wprawdzie dwucylindrowcem, ale nie bokserem.

F 800 R to najmłodsze dziecko BMW. Tak jak beemki z S, ST i GS w nazwie, F 800 R pracuje z zapłonem co 360°, dlatego brzmi jak bokser. Jego cena (34 800 zł za wersję podstawową) sprawia, że jest jednym z tańszych dwucylindrowców w ofercie biało- -niebieskich. SL 750 Shiver z ABS-em nie jest dostępny w Polsce. Oferowana u nas wersja bez ABS-u kosztuje 35 900 zł. Na czele cenowej stawki przez moment mamy Ducati Monstera 696+, za którego trzeba wyłożyć 37 900 zł. Kupujący otrzymuje wówczas maszynkę z małą szybą i nakładką na siedzenie pasażera, jednak bez ABS-u.

Bogate wyposażenie dodatkowe sprawia, że w rankingu cen Dukat ustępuje miejsca maszynie z Bawarii – ABS (2650 zł), komputer pokładowy (560 zł), kierunkowskazy LED (380 zł), grzane manetki (780 zł), gniazdko elektryczne (90 zł) oraz niewielka szyba dodatkowa.



APRILIA SL 750 SHIVER 
     
Silnik jest słabszy niż podaje fabryka, mimo to krzepy mu nie brak: 90-stopniowy V2 Shivera zamiast deklarowanych 95 wyciska „tylko” 88 KM. Wykazuje przy tym wzorową kulturę pracy. Pod spojlerem sprytnie ukryto układ sterujący dosyć późno wkraczającym do akcji ABS-em. Skuteczność hamulców – wyśmienita! Bardzo praktyczne jest usytuowanie amortyzatora z boku, co ułatwiło dostęp do regulacji napięcia wstępnego sprężyny.

Show czas zacząć
Filigranowy, zwarty Monster z szeroką, niemal prostą kierownicą wymusza sportową pozycję. Dzieje się tak za sprawą krótkiego zbiornika paliwa oraz lekko cofniętych podnóżków, które z powodu stosunkowo niskiego siedzenia (780 mm) sprawiają, że biker ma dość mocno ugięte kolana. To wyraźnie szkodzi komfortowi.

Zupełnie inaczej siedzi się na Shiverze. Biker spogląda na świat z wysoka (830 mm), więc dla niższych postój pod światłami lub manewry mogą okazać się kłopotliwe. Kierownica Shivera jest węższa i wygodniej wygięta niż w Ducati. Razem z nieźle osadzonymi podnóżkami pozwala zająć wyprostowaną, wygodną, sprzyjającą dłuższej jeździe pozycję.

Ergonomia F 800 R sprzyja dalszym wypadom. Kierownica perfekcyjnie leży w winkle bez użycia dużej siły. Oprócz tego kanapa jest na tyle wygodna, że pozwala nawinąć kilkaset kilometrów za jednym zamachem, i to nawet z pasażerem. Sprzyjają temu trzy wysokości siedziska: 775, 800 i 825 mm. 825 mm jest dla bikerów o wzroście powyżej 170 cm, bowiem dosyć mocne ugięcie kolan, spowodowane wysoko umieszczonymi podnóżkami, może być męczące.


BMW F 800 R 
     
Mocy ma aż nadto, jednak mimo wałka wyrównoważającego dwucylindrowa rzędówka w środkowym zakresie obrotów wpada w wyraźnie wyczuwalne wibracje. Dzięki napędowi łańcuchem oraz zmienionej przepustnicy reakcje na zmiany obciążenia są umiarkowane. Tłumik drgań kierownicy umieszczony pod półką widelca pomaga w trzymaniu kursu.

Z 800 cm3
...( prawie ) F 800 R wyciska teoretycznie 87 KM. Trudno uwierzyć, że aż tyle, gdy słucha się rzędowego twina. Dźwięk, który wydobywa się z umieszczonego po lewej stronie wydechu ze stali nierdzewnej, jest nieco stłamszony – jakby dusił drzemiącą w silniku moc. Natomiast na hamowni maszyna testowa osiągnęła aż 95 KM. To wystarczy, aby katapultować motocykl ważący z paliwem 205 kg do prędkości zdecydowanie nieprzepisowych. Pomiary elastyczności wykazały, że twin energicznie bierze się do roboty już od najniższych obrotów.

Podczas jazdy moc silnika nie przyprawia o dreszcze, F 800 R charakteryzuje się bowiem dość łagodną reakcją na gaz, przyspiesza bez wyrywania bikerowi rąk i spokojnie reaguje na zmianę obciążenia. A wszystko to bez wibracji, które pojawiają się jedynie gdzieś między 4500 a 5500 obr/min, kiedy to po mocnym kopie piecyk BMW wpada w małą dziurę mocy. W tym przedziale silnik sprawia wrażenie ociężałego, więc najlepiej zawczasu zredukować o 1-2 biegi. Dwucylindrowiec wówczas dostaje kopa i od 6000 obr/min znów chętnie ciągnie do przodu.

Shiver obiecuje więcej mocy z mniejszego niż beemka silnika. Jej widlak o 90-stopniowym kącie rozwarcia cylindrów wedle deklaracji powinien osiągać 95 KM, jednak żaden ze sprawdzonych przez nas egzemplarzy nie zbliżył się do tej wartości: na hamowni wycisnęliśmy 88 KM. Na szczęście taka moc wystarczy do dynamicznej jazdy, której towarzyszy budzący dreszcze gang silnika.

Tagi:

Oceń artykuł:

5.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij