Motocykl poleca:

Aprilia SMV 750 Dorsoduro vs BMW R 1200 GS vs Honda Transalp vs Yamaha XT 660 Z Tenere

Poleć ten artykuł:

Czy motocykle, które uzyskały najlepsze wyniki na torze testowym, również w Alpach potwierdzą swoje umiejętności?
Zobacz całą galerię

Teoretycznie kategorię enduro/funbike można by określić mianem klasy królewskiej, bowiem te właśnie motocykle wykazują wszystkie przydatne na alpejskich szlakach cechy: są poręczne, ich zawieszenia dobrze wybierają nierówności, pozycje jeźdźców są wyprostowane i niektóre nadają się nawet do dalszych podróży. Dzięki tym zaletom gatunek ten zapewnia bikerom dobrą widoczność, wyboiste drogi nie wyprowadzają motocykli z równowagi, niestraszne są im ciasne, nieprzejrzyste wiraże. A zatem kurtyna w górę. Na początek zajmijmy się mającą najniższą z całej czwórki moc Yamahą XT 660 Z Ténéré.

Yamaha: rajdowy polot

Wysokość siodła 91 centymetrów! Czyli Ténéré nie można polecić niskim, niedoświadczonym jeźdźcom. Jednak kiedy motocykl ruszy, wzbudza u bikera odczucie typu „witaj w domu”. Ugięcie nóg w kolanach, szerokość kierownicy, komfort siedzenia – wszystko to pochwalą zarówno niscy, jak i rośli. Do tego stosunkowo wysoka i wąska owiewka, nawiązująca stylistycznie do rajdowych pożeraczy pustyni, która faktycznie zapewnia nie najgorszą ochronę przed pędem powietrza i kaprysami pogody. Kto zaakceptuje wysokość siodła, znajdzie w „660” towarzyszkę na niemal każdy, byle nie za ciężki, rodzaj terenu. Zawieszenia zestrojono raczej miękko, a ich skoki – 210 mm z przodu i 200 mm z tyłu – sprawdzają się w off-roadzie.


    APRILIA SMV 750 DORSODURO
2 cylindry, 750 cm3, 91 KM, 82 Nm, 211 kg, ładowność 189 kg, 32 990 zł  
PLUSY
Elastyczny i kulturalny silnik. Trzy mapy zapłonów: sportowy, turystyczny i na deszcz. Doskonałe wykonanie.
MINUSY
Niewygodne siedzenie. Brak uchwytów dla pasażera. Szeroka tylna opona ma duży moment prostujący.

Jednak co dobre w lekkim off-roadzie, niekoniecznie musi sprawdzić się w Alpach. Na szybkich zjazdach z pełnym zbiornikiem paliwa (a ma on pojemność 22 l) trzeba zachować ostrożność. Ostre hamowanie powoduje głębokie nurkowanie przodu, za co z jednej strony można winić ciężar pełnego zbiornika, a z drugiej – miękkie zestrojenie widelca. Tył zostaje wtedy mocno odciążony. Wystarczy wówczas lekkie hamowanie tyłem i maszynka wpada w uślizg. Wyglądająca na dobrą opona Metzeler Tourance w rozmiarze 130/80-17 okazuje się oszustką: na mokrej nawierzchni zachowuje się niepewnie, szybko traci przyczepność. Zwłaszcza przyspieszanie na wyjściu z ciasnych zakrętów sprzyja niepożądanym uślizgom. Tylko zapamiętali amatorzy off-roadu zniosą to na dłuższą metę.

Miękkie zestrojenie zawieszeń i wąskie opony sprawiają, że Ténéré świetnie łyka nierówności – bez momentu prostującego i bez twardych uderzeń w kręgosłup. W zakrętach ważąca 215 kg Yamaha zachowuje się bardzo precyzyjnie, w pochyleniu jest jednak dość chwiejna. Powyżej 2000 m n.p.m. traci sporo ze skromnej mocy. Zmierzone 49 KM – zwłaszcza w tym towarzystwie – nie porażają.

Podsumowanie: nowy statek pustyni Yamahy dzielnie walczy, jest dobrą terenową maszyną podróżniczą przeznaczoną dla ludzi, którzy zadowolą się niecałymi 50 KM. Opony można wszak zmienić, a z miękkimi zawieszeniami się oswoić. Czwarte miejsce.



Honda: stara znajoma

Tagi:

Oceń artykuł:

1.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij