Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
1.5

Aprilia SR 50 LC Di-Tech, Peugeot Jet Force 50 2004

Aprilia SR 50 LC Di-Tech była dotychczas najmocniejszym i najoszczędniejszym skuterem sportowym. Jednak konkurencja nie śpi. Peugeot Jet Force 50 – choć nie tylko on – stosuje taką samą technikę w silniku i depcze Aprilii po piętach.

Przełom tysiącleci przyniósł uznanemu za zmarłego dwusuwowi długo oczekiwany przełom. Aprilia opracowała przy współpracy z firmami Siemens i Synerject elektroniczny wtrysk paliwa przeznaczony do małych silników dwusuwowych. W lecie 2000 roku wyposażono w to rozwiązanie odnoszący sukcesy rynkowe model SR 50 LC. Teraz skuter ten nosi nazwę SR 50 LC Di-Tech i nie tylko nie zanieczyszcza środowiska tak mocno jak przed laty , ale na dodatek jest szybki, mocny i nadzwyczaj oszczędny. Podczas testu potrzebował on zaledwie 2,1 l paliwa na 100 km i odjechał żłopiącej nawet 4 l konkurencji w siną dal. W efekcie SR 50 LC Di-Tech wygrywał wszystkie testy porównawcze. Tak było do teraz.



Obecnie Aprilia nie jest już jedynym skuterem z wtryskiem paliwa. Peugeot poszedł o krok dalej, inwestując nie tylko w zmiany w samej jednostce napędowej. W Jet Force 50 Francuzi zaprojektowali, do towarzystwa chłodzonemu cieczą silnikowi, również całkowicie nowe podwozie. Jest to rewelacyjna konstrukcja z ramą typu delta-box, stosowaną zazwyczaj w motocyklach sportowych i centralnym amortyzatorem, połączonym z wahaczem za pośrednictwem skomplikowanego mechanizmu dźwigniowego. Przednie 13-calowe koło prowadzi sztywny widelec.

Także pod względem stylistyki „francuz” jest wszystkim, tylko nie starym ramolem. Krawędzie, ostre kształty, gładkie szyby reflektorów i elektroniczne gadżety w kokpicie są zapowiedzią nowej generacji sportowych skuterów i gwarantują odpowiedni dystans do ciągle jeszcze popularnego, prostego i taniego skutera miejskiego.



Własności trakcyjne
Pojawienie się na rynku nowych sportowych skuterów z wtryskiem paliwa było powodem dla którego zdecydowaliśmy się przeprowadzić ten test porównawczy. Niestety, najnowszy model Aprilii SR 50 LC Di-Tech okazał się źle przygotowany do tej konfrontacji. W porównaniu z wynikami wcześniejszych pomiarów, jego osiągi wypadły raczej skromnie. Na 8-procentowym wzniesieniu Aprilia osiągnęła „tylko” prędkość 41 km/h, a na płaskim – 46 km/h. Tyle, ile kiedyś pod górkę. Subiektywnie nie robi ona jednak wrażenia ociężałej i łatwo meczącej się. Na rozkazy wydawane rączką gazu ochoczo odpowiada silnik. Wyniki pomiarów świadczą jednak o czymś całkiem innym. Do rozpędzenia się do prędkości 40 km/h Aprilia potrzebuje aż 5,6 s. Pod górkę trwa to nawet 8 s dłużej, o wiele dłużej niż za jej najlepszych czasów. Nie znaczy to, że osiągi SR są złe, znajduje się przecież w najlepszym towarzystwie.

Peugeot Jet Force o mocy 5,1 KM wcale nie odjeżdża Aprilii w siną dal. Wręcz przeciwnie, jest nawet wolniejszy o dziesiąte sekundy. Większa moc przydaje się w czasie podjazdów pod górę. W czasie takiej próby Jet Force uzyskuje prędkość 44 km/h i pozostawia Aprilię daleko w tyle. To, że na poziomej drodze jest szybszy o 1 km/h, raczej nie ma znaczenia.

Oba skutery bez problemów odpalają nawet po dłuższym postoju na chłodzie. Nie trzeba dawać gazu. Wystarczy nacisnąć przycisk rozrusznika i już po kilku sekundach silniki czysto i bez szarpania nabierają obrotów. W porównaniu do silnika Jet Force’a, pracującego nieco twardo i ostro, Aprilia zaskakuje miękką i prawie pozbawioną drgań pracą. Zużycie paliwa jest bezkonkurencyjnie niskie. Na specjalnej trasie o długości 100 km, przeznaczonej do badania zużycia paliwa, Aprilia pobiła wszystkie dotychczasowe rekordy. Zużyła dokładnie 2,0 l paliwa. Tak- że Peugeot nie pozostał daleko w tyle ze zużyciem 2,1 l.



Podwozie i hamulce
Nasze dwa testowane skutery wyróżniają się wśród sportowych konkurentów nie tylko osiągami i zużyciem paliwa. Także ich podwozia są nadzwyczaj stabilne. Zastosowane elementy jak opony, hamulce, widelce i amortyzatory prezentują doskonałą jakość. Z tego powodu ich cena jest znacznie wyższa od przeciętnej. Aprilia SR 50 LC Di-Tech kosztuje 11 500 zł. Peugeotem Jet Force wyjedziecie z salonu po zapłaceniu 13 500 zł. Zbyt wiele pieniędzy, za mało skutera? Chyba nie. Aprilia ma konwencjonalną stalową ramę. Francuz jest wyposażony w ramę typu delta-box i mechanizm dźwigniowy łączący centralny amortyzator z wahaczem. Centralny amortyzator jest usytuowany przed silnikiem co wraz z dużym zbiornikiem gwarantuje rozkład obciążeń zbliżony do tego z dużych motocykli.

Z tego powodu Jet Force, z rozkładem masy (44% na przednie koło), prowadzi się zupełnie inaczej niż SR 50, (z obciążeniem przedniego koła 40%). Jego widelec reaguje czulej, a amortyzator jest na drobnych nierównościach bardziej dokładny niż u konkurentów. „Francuz” czuje się szczególnie dobrze na złych drogach. Pod względem precyzji prowadzenia Jet Force jest chyba nie do pobicia. Mimo że z paliwem waży 115,5 kg, ma nie mniejszą poręczność od konkurenta. Sztywne zawieszenie ma nie tylko SR 50 LC Di-Tech. Skuter wytrząsa kierowcę na każ- dej nierówności jezdni i wybojach, ale zawieszenia zapewniają bardzo bezpośredni kontakt z jezdnią. Precyzja utrzymywania toru jazdy i precyzja wchodzenia w zakręty są jak w szwajcarskim zegarku. SR jest nadzwyczaj zwrotny. To prymus!



Sportowe skutery potrzebują też dobrych hamulców. Obydwaj kandydaci są oczywiście wyposażeni w hamulce tarczowe o dużych wymiarach z przodu i z tyłu. Ich skuteczność jest poza wszelką krytyką. Hamulce Aprilii wymagają nieco silniejszej ręki, ale są dobrze dozowalne.

Mała siła ręki potrzebna do zatrzymania skutera i dokładna dozowalność jest tym, czego sobie życzą sportowi jeźdźcy. Lepsze są jednak przypominające kotwicę hamulce Jet Force’a. Szybciej, precyzyjniej i gwałtowniej nie potrafi hamować już chyba nikt. Skutery sportowe i bogate wyposażenie to dwie wykluczające się sprawy. Kto chciałby w swoim sportowym pojeździe mieć ciężki bagażnik, szybę, schowki i skrytki na pomieszczenie drobiazgów noszonych w kieszeniach spodni? Duże schowki na integralny kask mają obydwa. Ale już przy konfrontacji w temacie oświetlenia łatwo oddzielić plewy od ziarna. Tylko Jet Force został wyposażony w reflektory soczewkowe. Jest nawet wyposażony w światła szosowe, elektroniczny immobilizer i licznik przebiegu dziennego. Jet Force z małym komputerem pokładowym może się nawet pochwalić zegarem.



Wnioski
Dobre jest wrogiem lepszego. Najlepsza przez lata Aprilia SR 50 LC Di-Tech musi zadowolić się drugim miejscem. W towarzystwie Peugeota już mały kac może być równoznaczny z całkowitą klęską. Poprzeczkę z dziedzinie podwoziowej ustawił dla przyszłych konkurentów Jet Force.



zobacz galerię

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Aprilia SR 50 LC Di-Tech była dotychczas najmocniejszym i najoszczędniejszym skuterem sportowym. Jednak konkurencja nie śpi. Peugeot Jet Force 50 – choć nie tylko on – stosuje taką samą technikę w silniku i depcze Aprilii po piętach.
    Zobacz artykuł
    ~Motocykl Online, 2013-07-02 06:10:39