Motocykl poleca:

Aprilia Tuono 1000 R Factory

Poleć ten artykuł:

Zawieszenia spod znaku Öhlinsa, kute koła i o 6 KM więcej – Aprilia Tuono 1000 R Factory ma w przyszłym sezonie narobić trochę hałasu. Rzecz powinna się udać, nie tylko dlatego, że Tuono to po polsku grzmot.

Zobacz całą galerię

Tuono Factory jak na zawołanie podniosło przednie koło, za moment krótko się otrząsnęło, gdy opadło na asfalt, i po chwili weszło na kurs do najbliższego zakrętu. Hamowanie. Wystarczyły dwa palce, aby promieniowe czterotłoczkowe zaciski Brembo zdecydowanie spięły motocykl, a po chwili pozwoliły pójść mu w złożenie. Ten moment na zamkniętym dla ruchu 3,5-kilometrowym odcinku drogi koło północnowłoskiego miasta Trento zapamiętam na długo.

Tuono Factory – triumfator wielu porównań nakedów – nie utracił żadnej z wcześniejszych zalet Tuono. Po liftingu podstawowego Tuono, który przeprowadzono w tym roku, jeszcze ostrzejsza wersja ma być w sezonie 2007 „Italian Streetfighterem” pełną gębą. Nie ma nic dziwnego w tym, że ten model ujrzał światło dzienne, bo Tuono (bez Factory) zanotowało w Europie o około 30% lepsze wyniki sprzedaży niż oczekiwali tego spece od marketingu. To, co jest dobre, może być jeszcze lepsze. I jeszcze jeden argument za wypuszczeniem Tuono Factory – wielu uznało wersję wyjściową za najlepszy naked w klasie. Nie ma zbytniego ryzyka w stwierdzeniu, że Factory to jeden z lepszych nakedów w historii.

 


Oznaczenie Factory oznacza u Aprilii wypas. I Tuono 1000 R Factory jest tego doskonałym przykładem. Amortyzator i widelec upside-down z logo szwedzkiego Öhlinsa zastąpiły wyroby Sachsa i Showy, kute z aluminium felgi firmy OZ są o 2,5 kg lżejsze od odlewanych. Spojler, miniowiewka, błotniki i boczne owiewki z włókna węglowego mają wyraźnie sportowy charakter i – co ważniejsze – pomogły odchudzić Factory z 212 kg do 209 kg. Powiększone z 31 do 33 mm zawory wydechowe, zoptymalizowana elektronika, zapewniająca lepszą elastyczność, i większa o 6 KM moc (wzrosła ona do 139 KM; tyle samo ma Mille) V 60O Rotaxa – to poważne powody do dumy.

Po tak ekskluzywnym motocyklu jak Tuono Factory trudno spodziewać się, że będzie umiarkowanie kosztować. Ale mogę iść o zakład, że nie zabraknie chętnych, którzy wyłożą tyle, ile producent zaśpiewa za każdy z zaledwie 300 egzemplarzy (bo tylko tyle maszyn ujrzy światło dzienne). Tym bardziej że w tym świecącym złotym lakierem bike’u można liczyć na doskonałe wykonanie i nie tylko na to. Solidnych rozmiarów rama grzbietowa z aluminium i potężny bananowy wahacz chronią przed utratą kontroli nad maszyną. Zadziwiająco komfortowo zestrojone zawieszenia utrzymują Tuono stabilnie na kursie. Zakręty pokonuje jak po szynach.


Jak wiadomo, poręczność nigdy nie była mocną stroną modeli Tuono. W wydaniu na rok 2007 jeździec siedzi dość mocno odsunięty. W ciasnych zakrętach instynktownie pochyla się, dociążając koło. Wysoko umieszczone podnóżki – podobnie jak w starym modelu – powodują, że kolana są ugięte pod niewygodnie ostrym kątem. Na osłodę: tylne koło – oprócz stosowanej dotychczas opony o wymiarze 190 – można wyposażyć w typowo sportowego kapcia Pirelli Dragon Supercorsa Pro o wymiarze 180, który zapewnia nieco lepszą poręczność. Polecam to rozwiązanie, mimo że dość długo trzeba czekać na osiągnięcie właściwej temperatury. Nowy tłumik drgań kierownicy – obecnie marki Sachs zamiast dotychczasowego Öhlinsa – na ciasnych zakrętach pracuje tak, że pozwala zupełnie o sobie zapomnieć.

Factory najlepiej pokaże wszystkie swoje zalety podczas szybkiej jazdy. Dzięki zastosowaniu dwóch wałków wyrównoważających dwucylindrowy silnik ciągnie już od niskich obrotów. Do 7500 obr/min wkręca się w obroty jak po sznurku, gdzieś przy 8000 obr/min zaczynałem czuć pomruk wulkanu, który eksplodował zaraz powyżej tej granicy. Ten miły stan trwa aż do granicy 11 000 obr/min. Dodatkowe 6 KM mocy da się wyczuć zwłaszcza powyżej 6000 obr/ /min. Wtedy jeszcze dynamiczniej rozpędzały one i tak chętnie wkręcającego się na obroty nakeda. Wtedy czuje się cały jego urok. Banan najbardziej rozciągał mi gębę, gdy obroty utrzymywałem w granicach 3000-7000/min.
Gdy wyjdziesz z zakrętu na niskim biegu, bez trudu podniesiesz przednie koło. Za każdym razem, kiedy masz zapięte jedynkę lub dwójkę, musisz szczególnie uważać, bo Factory rwie się do wheelie.

Tagi: test | Aprilia Tuono

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij