Motocykl poleca:

Arctic Cat Diesel

Poleć ten artykuł:

Ludzie z Arctic Cata wyszli naprzeciw oczekiwaniom wojska i rolników. Tak powstał quad zasilany olejem napędowym.
Zobacz całą galerię

To chyba nie tajemnica, że podstawowym paliwem dla wojska jest obecnie olej napędowy, a lekki pojazd, który poradzi sobie w najtrudniejszym terenie, z całą pewnością przyda się w armii. Amerykanie postanowili więc zbudować quada, który będzie nieskomplikowany, odporny na brutalne traktowanie, poradzi sobie nawet na Księżycu, a przy tym jednostką napędową będzie mały diesel.

Największy problem był oczywiście ze znalezieniem wydajnego silnika o odpowiedniej pojemności. Nawiązano współpracę z fabryką w Lombardii we Włoszech, która już od 1922 r. specjalizuje się w produkcji jednostek napędowych przeznaczonych do maszyn rolniczych. Aluminiowy blok i symboliczne spalanie silnika o pojemności 686 cm3 były poważnymi atutami. Normy czystości spalin sprawiły, że inżynierowie poszli krok dalej – zaczęli się pastwić nad małym klekotkiem i sprawdzać, jak mu smakuje coraz popularniejszy na świecie biodiesel (20% jego paliwa stanowią dodatki pochodzenia roślinnego). To był pierwszy test biodiesla wykorzystanego w małolitrażowym silniku.




Całe to zamieszanie zajęło okrągły rok i wymagało niewielkich modyfikacji silnika. Dało radę nieco zwiększyć moc silnika, a przy tym okazało się, że na ekologicznym paliwie emisja szkodliwych substancji spadła, a w niskich temperaturach silnik szybciej się nagrzewa. Napęd jest przekazywany za pomocą automatycznej przekładni CVT, czterokołowiec ma oczywiście bieg wsteczny. Napęd można przełączać na dwa lub na cztery koła. Z tyłu i przodu pracują amortyzatory na pojedynczych wahaczach. Co ważne, do seryjnego wyposażenia należy masywne orurowanie chroniące reflektory z przodu, oparcie dla jeźdźca, a także oba bagażniki. To powinno poszerzyć banana na twarzy fanów quadów przeprawowych. Z przodu można zapakować 45 kg, tył zaś udźwignie dwa razy więcej – 90 kg. Do quada można podpiąć przyczepkę o maksymalnej masie 476 kg – to niezła wiadomość np. dla tych, którzy zaopatrują górskie schroniska czy chcą używać takiego pojazdu w gospodarstwie rolnym.

Patrząc na ten nowy model, śmiało można powiedzieć, że produkcja ATV-ów coraz odważ- niej wkracza w następny etap, który może wytyczyć przyszłość rozwoju w dziedzinie mocnych wszędołazów. Kawasaki już jakiś czas oferuje użytkowy pojazd Mule, również zasilany olejem napędowym.


Tagi:

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij