Motocykl poleca:

BMW F 800 GT: Potężny łyk wolności

Poleć ten artykuł:

Motocyklem można podróżować na wiele sposobów, w tym także ostro dzidując. Na tym właśnie polega wolność na dwóch kołach. Nowy BMW F 800 GT świetnie się do tego nadaje, jest to bowiem sportowo-turystyczna maszyna pełną gębą.

Testujemy BMW F 800 GT. Zobacz całą galerię

Sportowy turystyk to fajna sprawa. Wystarczy spakować bagaże, posadzić kogoś bliskiego na tylnej kanapie i jazda w świat. Podróż po Europie może odbywać się w szybkim tempie, bo większość krajów oplata sieć autostrad. Prawdziwa maszyna sportowo-turystyczna musi sobie dobrze radzić na takich trasach. Kilka godzin jazdy na pełnym gazie i już człowiek wdycha świeże, górskie powietrze przed urokliwym hotelikiem. Załatwiam pokój, szybko zdejmuję bagaże, całuję dziewczynę i wskakuję na siodło, aby pogonić w stronę najbliższej przełęczy. Chcę zdążyć jeszcze przed zachodem słońca. 

Ech, to były czasy, gdy w latach 90. wśród maszyn sportowo turystycznych klasy średniej rządziła Honda VFR 750 F! Dzisiaj można wprawdzie spotkać sprzęty tej klasy równie dobre do podróży, jednak nie rzucają się one w oczy tak jak VFR 750. Może właśnie dlatego BMW F 800 ST dostał w tym roku nowe oznaczenie: jego nazwa kończy się GT, co jak wiadomo oznacza Gran Tourismo. Rzut oka na materiały prasowe wydaje się potwierdzać te przypuszczenia. F 800 GT zrobił się bardziej przydatny do turystyki, oprócz tego jego wygląd sugeruje większą dojrzałość i nowoczesność.

O 5 KM więcej niż w ST

Beemkę można dozbroić w kontrolę trakcji i elektroniczną regulację zawieszeń ESA. Nowy seryjny ABS pracuje z większą częstotliwością. Co się zaś tyczy silnika, w dalszym ciągu jest to rzędowy twin. Jego moc 90 KM to o 5 KM więcej niż w ST. Nasza maszyna testowa na hamowni wykręciła jednak aż 94 KM przy 8400 obr/min. W głównej mierze jest to zasługa znanego z F 800 R układu wydechowego, który na dodatek gada fajniej niż w poprzedniku.

Prezentujący się w całej okazałości GT, z dłuższym o 50 mm jednoramiennym wahaczem i odsłoniętą, nową felgą tylnego koła, może się podobać. Ktoś dostrzegł nawet podobieństwo do Hondy RC 30. Zająknął się, gdy zwrócono mu uwagę na napęd pasem. Można to rozwiązanie lubić albo nie, jednak z pewnością ułatwia ono obsługę i nie brudzi motocykla oraz rąk.

Czas zająć miejsce za sterami. Jeśli oczekujesz ergonomii na poziomie turystycznego krążownika, po wskoczeniu na kanapę odetchniesz z ulgą. Ugięcie kolan w dalszym ciągu sprzyja szybkiej i dynamicznej jeździe, i to mimo że w porównaniu z poprzednikiem podnóżki przesunięto po centymetrze do przodu i w dół. Dzięki krótszemu widelcowi wysokość kanapy spadła o 4 cm; w standardzie wynosi teraz 80 cm. Kolejną rzeczą, która zwraca uwagę, są kierunkowskazy włączane przez zwykły przełącznik (a nie jak wcześniej klawiszami z obu stron kierownicy). Mocowana nieco wyżej kierownica jest wygięta w stronę jeźdźca, co nadaje jej nieco sportowego charakteru. Tak więc faktem jest, że Gran Tourismo pod względem ergonomii stracił nieco ze sportowego charakteru, mimo to zwolenników motocykli turystyczno sportowych powinien przekonać.

Tagi: BMW F 800 GT | testy

Oceń artykuł:

5.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij