Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.0

BMW F 800 GT: Potężny łyk wolności

Motocyklem można podróżować na wiele sposobów, w tym także ostro dzidując. Na tym właśnie polega wolność na dwóch kołach. Nowy BMW F 800 GT świetnie się do tego nadaje, jest to bowiem sportowo-turystyczna maszyna pełną gębą.

Testujemy BMW F 800 GT.

Sportowy turystyk to fajna sprawa. Wystarczy spakować bagaże, posadzić kogoś bliskiego na tylnej kanapie i jazda w świat. Podróż po Europie może odbywać się w szybkim tempie, bo większość krajów oplata sieć autostrad. Prawdziwa maszyna sportowo-turystyczna musi sobie dobrze radzić na takich trasach. Kilka godzin jazdy na pełnym gazie i już człowiek wdycha świeże, górskie powietrze przed urokliwym hotelikiem. Załatwiam pokój, szybko zdejmuję bagaże, całuję dziewczynę i wskakuję na siodło, aby pogonić w stronę najbliższej przełęczy. Chcę zdążyć jeszcze przed zachodem słońca. 

Ech, to były czasy, gdy w latach 90. wśród maszyn sportowo turystycznych klasy średniej rządziła Honda VFR 750 F! Dzisiaj można wprawdzie spotkać sprzęty tej klasy równie dobre do podróży, jednak nie rzucają się one w oczy tak jak VFR 750. Może właśnie dlatego BMW F 800 ST dostał w tym roku nowe oznaczenie: jego nazwa kończy się GT, co jak wiadomo oznacza Gran Tourismo. Rzut oka na materiały prasowe wydaje się potwierdzać te przypuszczenia. F 800 GT zrobił się bardziej przydatny do turystyki, oprócz tego jego wygląd sugeruje większą dojrzałość i nowoczesność.

O 5 KM więcej niż w ST

Beemkę można dozbroić w kontrolę trakcji i elektroniczną regulację zawieszeń ESA. Nowy seryjny ABS pracuje z większą częstotliwością. Co się zaś tyczy silnika, w dalszym ciągu jest to rzędowy twin. Jego moc 90 KM to o 5 KM więcej niż w ST. Nasza maszyna testowa na hamowni wykręciła jednak aż 94 KM przy 8400 obr/min. W głównej mierze jest to zasługa znanego z F 800 R układu wydechowego, który na dodatek gada fajniej niż w poprzedniku.

Prezentujący się w całej okazałości GT, z dłuższym o 50 mm jednoramiennym wahaczem i odsłoniętą, nową felgą tylnego koła, może się podobać. Ktoś dostrzegł nawet podobieństwo do Hondy RC 30. Zająknął się, gdy zwrócono mu uwagę na napęd pasem. Można to rozwiązanie lubić albo nie, jednak z pewnością ułatwia ono obsługę i nie brudzi motocykla oraz rąk.

Czas zająć miejsce za sterami. Jeśli oczekujesz ergonomii na poziomie turystycznego krążownika, po wskoczeniu na kanapę odetchniesz z ulgą. Ugięcie kolan w dalszym ciągu sprzyja szybkiej i dynamicznej jeździe, i to mimo że w porównaniu z poprzednikiem podnóżki przesunięto po centymetrze do przodu i w dół. Dzięki krótszemu widelcowi wysokość kanapy spadła o 4 cm; w standardzie wynosi teraz 80 cm. Kolejną rzeczą, która zwraca uwagę, są kierunkowskazy włączane przez zwykły przełącznik (a nie jak wcześniej klawiszami z obu stron kierownicy). Mocowana nieco wyżej kierownica jest wygięta w stronę jeźdźca, co nadaje jej nieco sportowego charakteru. Tak więc faktem jest, że Gran Tourismo pod względem ergonomii stracił nieco ze sportowego charakteru, mimo to zwolenników motocykli turystyczno sportowych powinien przekonać.

Lista obecności zalet

Wreszcie kciuk naciska klawisz rozrusznika i twin budzi się do życia. W najnowszym zestrojeniu jego dźwięk jest podobny do brzmienia boksera. Regulowaną klamkę sprzęgła wciskasz przy użyciu niewielkiej siły, a pierwszy bieg wskakuje cicho i precyzyjnie. Już podczas ruszania z wydechu dobywa się mocny gang, w którym jednak do ok. 3000 obr/min pojawiają się jakieś trudne do nazwania dźwięki. Powyżej tych obrotów silnik kręci dynamicznie aż do odcięcia i generuje moment obrotowy sięgający zmierzonych 88 Nm. Piękne jest w nim także to, że nie jesteś w żadnym momencie niemile zaskakiwany i przez cały czas masz do dyspozycji wystarczającą moc, by ważącą 213 kg maszynę ostro popędzić po winklach. 

Droga nareszcie wyschła, można mocniej odkręcić gaz. Na mokrym asfalcie Metzelery Z8 świetnie współpracowały z F 800 ST, teraz też sprawiają wrażenie niezwykle neutralnych. Nie zaskakują ordynarnym waleniem się w zakręty, brak też momentu prostującego, jest za to bardzo dobry feedback, także w głębokich złożeniach.

Grzechy? Nie, grzeszki!

Czyżby więc nie było tu niczego do skrytykowania? No nie, tak dobrze to nie ma, chociaż – zapewne ku wściekłości przeciwników beemek – chodzi o drobiazgi. Chwalona wcześniej skrzynia biegów faktycznie działa precyzyjnie, jednak wymaga nieco mocniejszego wciśnięcia klamki. Oprócz tego mimo obfitości momentu obrotowego na krętych drogach trzeba dość często mieszać w biegach – przełożenie na teoretyczną maksymalną prędkość 230 km/h jest bowiem dosyć długie. Także zmiany obciążenia są bardzo wyraźnie odczuwalne. Ponadto podobnie jak u poprzednika, i tutaj wkurza zbyt sztywno zestrojony seryjny amortyzator skrętu, który sprawia, że wolna jazda na wprost może stać się problematyczna. 

Innych powodów do narzekań na podwozie nie ma. Widelec teleskopowy jest raczej komfortowy, amortyzator (w maszynie testowej) w zależności od ustawienia systemu ESA pracuje w trybie Normal, Comfort albo Sport. Poręczność jest w porządku, choć nie można jej nazwać wybitną. W naprzemiennych winklach maszyna sprawia wrażenie nieco sztywnej, za to po prostej sunie stabilnie i dobrze sobie radzi z dziurami czy z poprzecznymi nierównościami. 

Podczas ostrzejszej jazdy wyczucie motocykla jest zdecydowanie lepsze, do takiego stylu pasuje zresztą aktywna pozycja jeźdźca. Sprzyjają jej nowa, nieco szersza owiewka oraz wyższa szyba. Warto też wspomnieć o wyższej o 11 kg ładowności, wynoszącej obecnie 207 kg.

Z czystym sumieniem

Czyli BMW F 800 GT jest sportowym turystykiem pełną gębą, dobrze przygotowanym do długich przelotów i dalekich podróży, a przy tym nie zatracił sportowego charakteru ST. Jeśli jego apetyt na paliwo będzie równie umiarkowany, można przyjąć, że 15-litrowy zbiornik paliwa zapewni przyzwoity zasięg. F 800 GT można zatem z czystym sumieniem polecić sportowo nastawionym turystom.

 

BMW F 800 GT a F 800 ST

W stosunku do F 800 ST modyfikacje są znaczne, niemniej nie zawsze oczywiste:

 O 5 KM wzrosła moc maksymalna, która wynosi teraz 90 KM.

→ Widelec jest o 15 mm krótszy, przez co wysokość siodła zmniejszyła się do 800 mm.

→ Aby poprawić stabilność, wahacz wydłużono o 50 mm.

→ Owiewki i szybę zaprojektowano na nowo i oferują teraz wyraźnie lepszą
ochronę przed pędem powietrza i warunkami pogodowymi.

→ Na eleganckich nowych felgach zaoszczędzono 820 g masy.

→ ABS został unowocześniony i pracuje z krótszymi interwałami.

→ Automatyczna kontrola stabilności (ASC) oraz elektroniczna regulacja podwozia (ESA) są oferowane w opcji.

→ Większa o 11 kg ładowność (teraz 207 kg).

 

Dane techniczne BMW F 800 GT
SILNIK
Budowa chłodzony cieczą, dwucylindrowy, czterosuwowy, rzędowy, rozrząd DOHC, wałki rozrządu napędzane łańcuchem, cztery zawory na cylinder, smarowanie z suchą miską olejową, wtrysk paliwa, średnica gardzieli 46 mm, regulowany katalizator.
Elektryka alternator 400 W, akumulator 12 V/12 Ah
Przeniesienie napędu mechanicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre, skrzynia sześciobiegowa, napęd pasem zębatym, przełożenie wtórne 2,353.
Śr. cylindra x skok tłoka 82 x 75,6 mm
Pojemność skokowa 798 cm3
Stopień sprężania 12:1
Moc maksymalna 90 KM (66 kW) przy 8000 obr/min
Maks. moment obrotowy 86 Nm przy 5800 obr/min
PODWOZIE
Rama grzbietowa z aluminium
Zawieszenia przód – widelec teleskopowy, średnica goleni 43 mm, tłumik drgań kierownicy, tył – jednoramienny wahacz z aluminium, bezpośrednio mocowany centralny amortyzator, regulowane napięcie wstępne sprężyny i tłumienie odbicia.
Hamulce przód – dwie tarcze, średnica 320 mm, zaciski czterotłoczkowe, tył – jedna tarcza, średnica 265 mm, zacisk dwutłoczkowy, ABS, kontrola trakcji.
Obręcze odlewy aluminiowe
Rozmiary felg 3,50 x 17 / 5,50 x 17
Rozmiary opon 120/70 ZR 17 / 180/55 ZR 17
WYMIARY I MASY
Rozstaw osi 1514 mm
Kąt główki ramy 63,8°
Wyprzedzenie 95 mm
Skoki zawieszeń p/t 125/125 mm
Masa z płynami 213 kg
Poj. zbiornika paliwa 15 l
CENA od 41 800 zł
WYKRES MOCY I MOMENTU
{% image id= align=left x=485 y=0 %}

zobacz galerię

Zobacz również:
Wszystkie trzy maszyny biorące udział w tym teście mają w sobie gen buntownika oraz co najmniej dwucylindrowy silnik. BMW, Honda i Triumph są w stanie sprawić, że życie stanie się piękniejsze. 
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij