Motocykl poleca:

BMW F 800 ST Kawasaki ER-6f Suzuki GSX 650 F Yamaha XJ6 Diversion F

Poleć ten artykuł:

Chłód, deszcz, mgła, a do tego możliwe opady śniegu. W takiej pogodzie przyszło nam testować kilka maszyn klasy średniej z pełnymi owiewkami. Powiało hardkorem…
bmw-f-800-st-kawasaki-er-6f-suzuki-gsx-650-f-yamaha-xj6-diversion-f-2010-01.jpg Zobacz całą galerię

Nie wygląda to dobrze. Stoimy przemarznięci, ciuchy ciężkie od deszczu, kiepska widoczność, a na dodatek ślisko jak cholera. Brwi kierowcy mijającej nas piaskarki unoszą się w zdziwieniu, a jego palec wskazujący kreśli znaczące kółko na czole. Koleś ma rację! Wracajmy do domu! Natychmiast! Gorący prysznic, ciepłe łóżeczko i coś na rozgrzewkę! Tyle że do domu mamy jakieś 300 km. Dziś wiemy, że wtedy i tak nam się poszczęściło. Gdyby ten test wypadł na styczeń...

Yamaha w grudniu 2009 r. wypuściła w pełni obudowaną XJ6 Diversion F z czterocylindrowym silnikiem. Nie znamy jej ceny na najbliższy sezon. Dla porównania: Kawasaki ER-6f kosztuje 28 500 zł (z ABS-em 29 900 zł), a Suzuki GSX 650 F – 28 400 zł (z ABS- -em 29 900 zł).

Dwa ważne pytania: 1. na co postawić – na rzędową czwórkę czy twina? i 2. czy większa o 50 cm3 pojemność Suzuki ma znaczenie? A może za 39 400 zł kupić BMW F 800 ST? To porównanie ma rozwiać choć część tych dylematów.



Pełne owiewki
...nie tylko poprawiają wygląd i aerodynamikę, lecz także w pewnym stopniu chronią jeźdźca przed pędem powietrza i niesprzyjającą pogodą. Takie rzeczy najlepiej sprawdzić, jeżdżąc podczas paskudnej pogody. Czterech gości rusza więc w drogę. Wystartowaliśmy w całkiem znośnych warunkach: 9 grudnia o g. 9 rano 8O na plusie, słońce blado, ale świeci.

Bagaż. Z beemką nie ma problemu. Oprócz ekstrasów, jak komputer (595 zł), elektroniczna kontrola ciśnienia w kołach (840 zł) czy kierunkowskazy LED (390 zł) i innych takich, wyposażono ją w porządny system bagażowy (2900 zł). Ale i bez niego właściciel beemki nie zmęczy się, mocując tobołki. W Suzuki również nie stanowi to większego problemu, Kawa też daje radę, bo ma stosowne zaczepy. Natomiast w Yamaszce katastrofa: zero haczyków, a ekspandorów nie da się zaczepić o skromny uchwyt czy podnóżki pasażera.

Godzinę później lodowaty wiatr wieje w gęby. Jeźdźców na Kawie i Yamasze chłoszcze on najmocniej. Opływ powietrza na Yamasze jest bardziej równomierny, zawirowania wokół kasku, a w związku z tym głośność, mniejsze niż w Kawasaki. Również stosunkowo mocne zawirowania w okolicach głowy dają się odczuć na BMW. Owiewka F 800 ST chroni jednak znacznie efektywniej niż w ER-6f czy XJ6. Najlepsze owiewki wśród całej czwórki oferuje maszyna najtańsza (raptem o 100 zł, ale zawsze) – Suzuki.


BMW F 800 ST Bardzo dobre hamulce, świetne wykonanie,najlepsze z całej czwórki rozwiązana sprawa bagażu, jednak cena jest za wysoka. 

   
Włącznik podgrzewanychrączek kierownicyjest zintegrowany z przełącznikami. Ręce, korpus i nogi są chronioneco najwyżej dostatecznie,mocne zawirowania przy kasku.
Napięcie wstępne sprężyny można bez zbędnego wysiłku regulowaćpokrętłem.

Podczas jazdy po autostradzie zwraca uwagę jeszcze jedna rzecz: w zakresie między 100 a 160 km/h różnice mocy całej czwórki nie mają aż tak wielkiego znaczenia . Podczas wyprzedzania powyżej tego zakresu daje o sobie znać przewaga BMW (pomiar na hamowni wykazał 90 KM beemki, dalej – Suzuki 82 KM, Yamaha 75 KM, Kawasaki 73 KM). Dwa ostatnie sprzęty niższą moc starają się nadrobić krótkimi przełożeniami.

Łagodna praca czterocylindrowca Yamahy może się podobać: jego wibracje są na tyle delikatne, że – mimo iż są odczuwalne – nie denerwują. Również praca twina Kawasaki jest przy równomiernych obrotach do zaakceptowania. Natomiast wibracje czterocylindrowej jednostki napędowej Suzuki i rzędowej dwójki BMW przekraczają granice tolerancji.

Wszystkie maszyny dobrze radzą sobie na długich szybkich prostych. Jednak gdy trochę energiczniej odkręci się gaz, Yamaha i Kawasaki wykazują lekką nerwowość. Suzuki i BMW w takiej sytuacji trzymają się obranego kursu. Poprzeczne rowki na autostradzie ujawniają coś jesz cze: na nierównościach podwozie GSX-a jest mało wrażliwe. Po przesiadce z komfortowo zestrojonej Yamahy na Suzuki zaraz ma się ochotę zatrzymać, by sprawdzić, czy widelec, amortyzator albo koła są dokręcone. Każdy występ, każda nierówność wstrząsa bowiem podwoziem.

Tagi: BMW | F 800 ST | Yamaha | XJ6 Diversion F | Suzuki | GSX 650 F | Kawasaki | ER-6f

Oceń artykuł:

4.4

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij