Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.4

BMW F 800 ST Kawasaki ER-6f Suzuki GSX 650 F Yamaha XJ6 Diversion F

Chłód, deszcz, mgła, a do tego możliwe opady śniegu. W takiej pogodzie przyszło nam testować kilka maszyn klasy średniej z pełnymi owiewkami. Powiało hardkorem…

Nie wygląda to dobrze. Stoimy przemarznięci, ciuchy ciężkie od deszczu, kiepska widoczność, a na dodatek ślisko jak cholera. Brwi kierowcy mijającej nas piaskarki unoszą się w zdziwieniu, a jego palec wskazujący kreśli znaczące kółko na czole. Koleś ma rację! Wracajmy do domu! Natychmiast! Gorący prysznic, ciepłe łóżeczko i coś na rozgrzewkę! Tyle że do domu mamy jakieś 300 km. Dziś wiemy, że wtedy i tak nam się poszczęściło. Gdyby ten test wypadł na styczeń...

Yamaha w grudniu 2009 r. wypuściła w pełni obudowaną XJ6 Diversion F z czterocylindrowym silnikiem. Nie znamy jej ceny na najbliższy sezon. Dla porównania: Kawasaki ER-6f kosztuje 28 500 zł (z ABS-em 29 900 zł), a Suzuki GSX 650 F – 28 400 zł (z ABS- -em 29 900 zł).

Dwa ważne pytania: 1. na co postawić – na rzędową czwórkę czy twina? i 2. czy większa o 50 cm3 pojemność Suzuki ma znaczenie? A może za 39 400 zł kupić BMW F 800 ST? To porównanie ma rozwiać choć część tych dylematów.



Pełne owiewki
...nie tylko poprawiają wygląd i aerodynamikę, lecz także w pewnym stopniu chronią jeźdźca przed pędem powietrza i niesprzyjającą pogodą. Takie rzeczy najlepiej sprawdzić, jeżdżąc podczas paskudnej pogody. Czterech gości rusza więc w drogę. Wystartowaliśmy w całkiem znośnych warunkach: 9 grudnia o g. 9 rano 8O na plusie, słońce blado, ale świeci.

Bagaż. Z beemką nie ma problemu. Oprócz ekstrasów, jak komputer (595 zł), elektroniczna kontrola ciśnienia w kołach (840 zł) czy kierunkowskazy LED (390 zł) i innych takich, wyposażono ją w porządny system bagażowy (2900 zł). Ale i bez niego właściciel beemki nie zmęczy się, mocując tobołki. W Suzuki również nie stanowi to większego problemu, Kawa też daje radę, bo ma stosowne zaczepy. Natomiast w Yamaszce katastrofa: zero haczyków, a ekspandorów nie da się zaczepić o skromny uchwyt czy podnóżki pasażera.

Godzinę później lodowaty wiatr wieje w gęby. Jeźdźców na Kawie i Yamasze chłoszcze on najmocniej. Opływ powietrza na Yamasze jest bardziej równomierny, zawirowania wokół kasku, a w związku z tym głośność, mniejsze niż w Kawasaki. Również stosunkowo mocne zawirowania w okolicach głowy dają się odczuć na BMW. Owiewka F 800 ST chroni jednak znacznie efektywniej niż w ER-6f czy XJ6. Najlepsze owiewki wśród całej czwórki oferuje maszyna najtańsza (raptem o 100 zł, ale zawsze) – Suzuki.


BMW F 800 ST Bardzo dobre hamulce, świetne wykonanie,najlepsze z całej czwórki rozwiązana sprawa bagażu, jednak cena jest za wysoka. 

   
Włącznik podgrzewanychrączek kierownicyjest zintegrowany z przełącznikami. Ręce, korpus i nogi są chronioneco najwyżej dostatecznie,mocne zawirowania przy kasku.
Napięcie wstępne sprężyny można bez zbędnego wysiłku regulowaćpokrętłem.

Podczas jazdy po autostradzie zwraca uwagę jeszcze jedna rzecz: w zakresie między 100 a 160 km/h różnice mocy całej czwórki nie mają aż tak wielkiego znaczenia . Podczas wyprzedzania powyżej tego zakresu daje o sobie znać przewaga BMW (pomiar na hamowni wykazał 90 KM beemki, dalej – Suzuki 82 KM, Yamaha 75 KM, Kawasaki 73 KM). Dwa ostatnie sprzęty niższą moc starają się nadrobić krótkimi przełożeniami.

Łagodna praca czterocylindrowca Yamahy może się podobać: jego wibracje są na tyle delikatne, że – mimo iż są odczuwalne – nie denerwują. Również praca twina Kawasaki jest przy równomiernych obrotach do zaakceptowania. Natomiast wibracje czterocylindrowej jednostki napędowej Suzuki i rzędowej dwójki BMW przekraczają granice tolerancji.

Wszystkie maszyny dobrze radzą sobie na długich szybkich prostych. Jednak gdy trochę energiczniej odkręci się gaz, Yamaha i Kawasaki wykazują lekką nerwowość. Suzuki i BMW w takiej sytuacji trzymają się obranego kursu. Poprzeczne rowki na autostradzie ujawniają coś jesz cze: na nierównościach podwozie GSX-a jest mało wrażliwe. Po przesiadce z komfortowo zestrojonej Yamahy na Suzuki zaraz ma się ochotę zatrzymać, by sprawdzić, czy widelec, amortyzator albo koła są dokręcone. Każdy występ, każda nierówność wstrząsa bowiem podwoziem.


Kawasaki ER-6f Zwarty, lekki i poręczny, z dość sztywnozestrojonympodwoziem.
     
Zbyt małe haczyki do mocowania bagażu
trzeba poprawić. Plus za uchwyty dla pasażera.
Symboliczna, żeby nie powiedzieć
żadna ochrona nóg, do tego
słaba ochrona korpusu.
Bezpośrednio mocowany amortyzator jest asymetrycznie
umieszczony i sztywno zestrojony.

Zjeżdżamy z autostrady
W mieście postój na napełnienie zbiorników. Przy okazji każdy z nas wlewa w siebie po dwa kubki gorącej kawy. Gdy w pobliżu Donnersdorfu przekraczamy Ren, słońce chowa się za chmurami.

Do wyprzedzania wystarczają jedynie lekkie ruchy prawego nadgarstka. Te manewry i energiczniejsze odwijanie gazu po wyjeździe z mijanych miejscowości uświadamiają nam, że żadna z maszyn nie wykazuje wyraźnie lepszych przyspieszeń od pozostałych: wszystkie czte ry sprzęty potrzebują około 4 sekund do przyspieszenia od zera do 100 km/h. Trochę inaczej sprawy mają się w dziedzinie elastyczności – dzięki mocniejszemu momentowi obrotowemu w niskim i środkowym zakresie, oba dwucylindrowce mają przewagę nad czterocylindrowcami. Yamaha wprawdzie próbuje jakoś dotrzymać kroku, ale Suzuki ledwo dyszy. W tym przypadku dużą rolę odgrywa masa – zatankowany do pełna GSX ma do uciągnięcia 245 kg, czyli o 37 kg więcej niż Kawasaki. 220 kg Yamahy i 218 kg BMW plasują te sprzęty w środku stawki.

Szare niebo, błoto i krowie placki na drodze, a do tego szybko spadająca temperatura coraz bardziej dają w kość. Trzeba się ratować! Włączamy grzanie rączek kierownicy. W BMW zainstalowano fabryczne, pozostałe mają zestawy niemieckiej firmy CLS.


SUZUKI GSX 650 F Najbardziej „dojrzały”, o klasycznym wyglądzie:długi zbiornik paliwa, szerokie siodło, jeździec siedzi daleko od kierownicy.  
 
 
Niewielki uchwyt dla pasażera, drobne nypledo zamocowania bagażu.
Zawirowania powietrza nie utrudniają życia; ogólnie biorąc najlepiejchroniące owiewki.
Akcesoryjne ogrzewanierączek kierownicy. Zero zastrzeżeń.

Drogi stają się wąskie
...o coraz to innej nawierzchni, śliskie i z cholernie ciasnymi winklami. Tutaj filigranowa Yamaha ma okazję zabłysnąć. Komfortowo zestrojone podwozie pracuje niczym przedłużenie nerwów jeźdźca i obdarza nieograniczonym zaufaniem. Biker ma bardzo dokładne wyczucie granicy przyczepności i cech nawierzchni. Czyli jeździec stapia się z maszyną w jedną całość, a XJ6 prowadzi się bardzo lekko i precyzyjnie.

Kawasaki nie jest w stanie wykorzystać przewagi, jaką daje niewielka masa: brakuje mu nieco feedbacku. Amorek działa ociężale i nie reaguje tak jak by się chciało, widelec zestrojono dosyć sztywno. Do tego dochodzi pozycja jeźdźca, która wymusza mocne ugięcie nóg w kolanach. Podobne problemy z podwoziem ma Suzuki. Tej maszynie również brakuje feedbacku, a reakcja zawieszeń pozostawia wiele do życzenia. GSX wymaga mocniejszego balansowania ciałem niż w przypadku jego japońskich rywali. Winę za to ponosi zapewne masa. Z powodu napędu paskiem zębatym reakcje na zmianę obciążenia są w przypadku beemki twardsze niż u napędzanych łańcuchami konkurentów.

Bawarczycy znaleźli złoty środek, jeśli chodzi o zestrojenie podwozia. Nie reaguje ono zbyt nerwowo, a przy tym ma znacznie więcej rezerw (jazda z pasażerem!) niż podwozie Yamahy. Mimo to F 800 ST sprawia wrażenie ociężałego, a pokonywanie zakrętów nie należy do przyjemności. Przyczyna tkwi w seryjnie montowanym amortyzatorze skrętu oraz Metzelerach Roadtec Z6. Wprawdzie skręca się na nich mułowato, ale trzeba dodać, że na mokrym sprawdzają się tak dobrze, jak Bridgestone’y BT 021 Kawy. Najlepszą przyczepnością i feedbackiem zwróciły uwagę Dunlopy Roadsmarty Yamahy, a Bridgestone’y BT 011, w które obuto Suzuki, przekonywały najmniej.

Następny ranek: +1° i leje jak z cebra. Do tych atrakcji niebawem doszła gęsta mgła. Tankujemy. Z obliczeń na szybko wynika, że po 250 km średnie spalanie wyniosło: BMW 5,1 l, Kawasaki 5,2 l, Suzuki 5,6 l i Yamaha 5,5 l/100 km.

Dalsza droga jest ciężką orką. Pęd powietrza wdmuchuje kropelki wody przez plastiki ER-6f prosto na nogi jeźdźca. Również jadący Yamahą szybko zostaje wystawiony na pastwę wody. Wszystkie maszyny otrzymały wsparcie ze strony hamulców wyposażonych w ABS. Najskuteczniej działają heble beemki, a jej ABS reaguje najprecyzyjniej.


Yamaha XJ6 Diversion F nawet w najmniej sprzyjających warunkach prowadzisię bez zarzutu.
     
Bezpośrednio zamocowany amortyzator jest komfortowo zestrojony i nie wymięka podczas pokonywania nierówności.
Prawie brak zawirowań wokół kasku, jednak ochrona przed warunkami pogodowymi jest najsłabsza.
Nie, tak nie można! Jak ma się tego złapać pasażer? I gdzie przyczepić bagaż?

Czas na wnioski
Podczas postoju, dzwoniąc zębami i ociekając wodą, wymieniamy uwagi. Yamaha XJ6 najlepiej nadaje się na pogodę, która postanowiła dopiec bikerowi: ma świetny feedback podwozia oraz imponuje lekkością, z jaką skręca. F 800 ST jest wprawdzie dobrym motocyklem, ale podczas paskudnej pogody nie daje rady zaprezentować wszystkich swoich zalet. Kto szuka ciekawie wyglądającego motocykla z mocnym silnikiem i kosztującego rozsądne pieniądze, nie powinien obojętnie przechodzić obok ER-6f. Dla bikerów lubujących się w turystyce, którzy wolą zainwestować pieniądze w przejechane kilometry, a nie w image, najlepszym wyborem będzie Suzuki. Za stosunkowo niewielkie pieniądze maszyna ta oferuje bowiem akceptowalną ochronę przed wiatrem, pozycję, która nie męczy, i największą ładowność.


1
BMW F 800 ST. Dobrze sprawuje się podczas jazdyz pasażerem, ma świetne hamulce i najlepsze podwozie. Minimalne zwycięstwo nad XJ6.
2
Yamaha XJ6 Diversion F. Mały, zwinny i poręczny sprzęt, który mimo 78 KM spełnia wszystkie wymagania, z wyjątkiem jazdy z pasażerem i zabrania bagażu.
3
Suzuki GSX 650 F. Tani i dobry, więc czego chcieć więcej? W porównaniu z innymi jest ociężały, jednak pochwały za przydatność do podróży i stabilne podwozie.
4
Kawasaki ER-6f. Silnik potrafi wprawić w dobry nastrój, jednak wymagająca przyzwyczajenia pozycja i skromne wyposażenie uniemożliwiły wyższą lokatę.


   

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Chłód, deszcz, mgła, a do tego możliwe opady śniegu. W takiej pogodzie przyszło nam testować kilka maszyn klasy średniej z pełnymi owiewkami. Powiało hardkorem…
    Zobacz artykuł
    ~Motocykl Online, 2013-07-02 06:48:57
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij