Motocykl poleca:

BMW HP4: Lepsze przyjacielem dobrego

Poleć ten artykuł:

Nawet to, co dobre, można próbować ulepszyć. Dzięki zmianie elektroniki, poprawie poręczności, obniżeniu masy, ale przede wszystkim dzięki seryjnie montowanemu półaktywnemu zawieszeniu BMW S 1000 RR zamienił się w HP4.

Zobacz całą galerię

Mimo że były takie próby (Aprilia RSV4 APRC, Kawa ZX-10R czy Dukat 1199 Panigale), jak do tej pory nie powstał sprzęt, który zagroziłby beemce S 1000 RR. Żeby maksymalnie przedłużyć dominację swego przecinaka, Bawarczycy wypuszczają HP4. HP to skrót od High Performance, a czwórka to liczba cylindrów. Oto mamy zatem S 1000 RR jeszcze lepiej przygotowanego do śmigania po torze. Czym więc kusi HP4? Trochę tego jest: 1. zaciski hamulcowe monobloc Brembo, 2. lżejszy akumulator, 3. quickshifter, 4. launch control, 5. układ wydechowy od Akrapovica (wyższy moment obrotowy w środkowym zakresie; wykonanie w całości z tytanu; minus 4,5 kg masy), 6. kute z aluminium felgi (kolejne 2,5 kg). Wystarczy? Jeśli nie, mamy pierwsze w BMW seryjnie montowane elektronicznie regulowane podwozie, w skrócie DDC (Dynamic Damping Control; ramka na str. 46). Jakby i tego było mało, sprzęty, które trafi ą do salonów, dostaną składane klamki, wyścigowe podnóżki oraz elementy z karbonu. 

Tajniacki DDC

Mnóstwo szybkich winkli, długie wyjścia na pełnym gazie z wiraży oraz miejsca wymagające ostrego hamowania, na których można świetnie przetestować podwozie, hamulce oraz elektronikę – to oferuje hiszpański tor w Jerez, na którym testowaliśmy HP4. Tak jak do tej pory, są cztery tryby pracy silnika: Rain, Sport, Race i Slick. Wszystkie dysponują pełną mocą. W zestrojeniu ABS-u do trybu Slick wykorzystano doświadczenia z Międzynarodowych Mistrzostw Niemiec (IDM). Pracę kontroli trakcji poprawiono w ten sposób, że w trybie Slick układ może być regulowany w 14 zakresach (+/-7). Już podczas pierwszego okrążenia czuje się niższą masę – według ludzi z BMW ważący 199 kg (ze zbiornikiem zatankowanym w 90%) HP4 jest najlżejszym litrowym czterocylindrowcem świata. Pod względem zwrotności tak jak w S 1000 RR nie ma szału, ale maszyna zyskała na ostrości. Seryjne zestrojenie podwozia było dla mnie nieco za miękkie. Zjeżdżam więc do boksu i umieszczonym na kierownicy guzikiem usztywniam tłumienie. Teraz staram się wyczuć, jak pracuje DDC. Uczciwie mówiąc, niczego nie zauważam. A już na pewno nie to, że z winkla na winkiel system zmienia podwozie z bardzo miękkiego na nie mniej sztywne. Po zmianie zestrojenia ciągle jest ono raczej komfortowe niż twarde. Mimo to pełnym ogniem śmigam przez szybkie łuki. Podwozie zachowuje w tym czasie zupełny spokój, bo DDC wykonuje swoją robotę niezauważalnie, ale efektywnie. Mimo gładziutkiego asfaltu okazji po temu nie brak, np. na niekończącym się, biegnącym lekko pod górę prawym winklu przechodzącym w długą prostą. Trzeba zmobilizować całą odwagę, aby w pełnym złożeniu odpowiednio wcześnie i śmiało otworzyć przepustnice, uwalniając całe stado 193 KM. Tył pompuje 2-3 razy, a potem wszystko się uspokaja. To DDC zmienił tłumienie. Nie zapobiega to jednak temu, że w winkiel prowadzący do następnej prostej maszyna wchodzi z niewielkimi drganiami kierownicy. Tu z kolei z pomocą spieszy regulowany amortyzator skrętu.

Pociskiem z winkla

Mimo potężnych przyspieszeń, układ kontroli trakcji doskonale wykonuje swoją robotę. W trybie Slick dopuszcza delikatne uślizgi, nie grożąc utratą przyczepności, a mimo to nie powoduje wrażenia, że jego praca jest zbyt brutalna, albo ciąg silnika za bardzo poskramiany. Beemkę obuto w gumy Pirelli Supercorsa SP. Mimo że są one superprzyczepne, nie mogliśmy nie skorzystać z okazji wypróbowania najnowszych slicków Pirelli, które będą w użyciu podczas przyszłorocznego World Superbike. Wyścigowe gumy zapewniały większą stabilność i wyraźnie uspokoiły tył motocykla, przy czym nie były w stanie całkowicie zapobiec pompowaniu. Ponieważ kontrola wheelie w HP4 działa jak należy, tzn. trzyma przednie koło przy asfalcie, na wyjściu z winkla sprzęt rozumie tylko jedno polecenie: dzida! Wychodząc na prostą, HP4 jedzie po prostu jak pocisk.

Elektronika królem

Tagi: bmw HP4 | HP4 | BMW

Oceń artykuł:

3.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij