Motocykl poleca:

BMW K 1600 GT, Kawasaki 1400 GTR, Yamaha FJR 1300 A, Honda Pan European

Poleć ten artykuł:

25. stopień długości geograficznej północnej przecina Helsinki i biegnie niedaleko estońskiego Tallinna. To najdalej na wschód wysunięty punkt, do którego dotarła nasza ekipa. Oto opis podróży dookoła Bałtyku. Ale nie morze było jej bohaterem, lecz wypasione turystyki.

bmw-k-1600-gt-kawasaki-1400-gtr-yamaha-fjr-1300-a-honda-pan-european-2011-02.jpg Zobacz całą galerię


Morze Bałtyckie to dla większości plaża, urlop, kąpielówki i smażona panierka z odrobiną ryby w środku. Postanowiliśmy objechać je dookoła i przy okazji dać wycisk maszynom (a przy okazji sobie). Start sobota, ósma rano. Mamy do przejechania w tydzień około 4500 km i plan napięty jak przyciasne majtki.


BMW K 1600 GT po raz kolejny udowodniło, że stanowi nową jakość w grupie motocykli  turystycznych dużej pojemności.Czy inne firmy pójdą tą drogą?

Pierwsze różnice między czterema testowanymi maszynami wychodzą na jaw w czasie pakowania. Lakierowany centralny bagażnik Yamahy jest wrażliwy na zarysowania, więc przed zapięciem pająka trzeba nań nakleić paski folii. Brakuje haczyków, więc trzeba pokombinować. Romboidalny kształt kufrów jest niepraktyczny (np. z trudem mieści się w nich laptop), a zamek trzyma niezbyt dobrze. Bagażnik Hondy jest powleczony tworzywem sztucznym, są uchwyty bagażowe, kufry mają solidne zamki. A BMW? K 1600 GT zachęca łatwą obsługą, pokaźną ładownością kufrów, zamkiem otwieranym z pilota, a nawet oświetleniem w pokrywie centralnego kufra. Takie rozwiązania wymagają jednak zasobnego portfela, np. za centralny kufer trzeba wyłożyć dodatkowe 3400 zł.

Ale w naszym teście ważniejsze są różnice, które widać bez studiowania cennika. Na przykład to, że osobnicy o niezbyt pokaźnej posturze łaskawiej spojrzą na Yamahę i Hondę, kompletnie ignorując BMW. Mówiąc wprost: K 1600 GT w pierwszym kontakcie poraża potężnymi rozmiarami. Niezbyt doświadczony jeździec lub mniej postawna amazonka będą mieli poważne problemy z manewrowaniem tą maszyną na parkingu. Stojąca obok FJR-a 1300 sprawia wrażenie maszyny delikatnej i przypomina raczej sportowego turystyka niż krążownik. Nawet Honda Pan European, której nigdy nie zarzucano, że jest za delikatna, przy BMW wydaje się po prostu mała.

pętla wokół Bałtyku

Na okrążenie Bałtyku warto przeznaczyć więcej czasu niż mieliśmy do dyspozycji. Nieraz klęliśmy jak szewcy, że w jakimś miejscu nie możemy zostać choć o parę godzin dłużej. W Polsce brakowało nam widoku morza. Przejechaliśmy w kraju kilkaset kilometrów wzdłuż wybrzeża, ale żeby zobaczyć morze musieliśmy się zatrzymać, zaparkować motocykle i dojść do plaży. Natomiast przejazd przez Mazury było niepowtarzalnym przeżyciem: niemal każda szosa przypominała aleję, a na prawie każdym słupie energetycznym i na co drugim kominie było widać bocianie gniazdo. Nie mniej zachwyciło nas to, że ludzie byli niesamowicie przyjaźni i otwarci. Przejazd przez Litwę Trasą Europejską to asfalt z głębokimi koleinami wyżłobionymi przez tiry i ciągnące się po obu stronach niekończące się łany zbóż. Gdyby zdarzyła się powtórka, zdecydowalibyśmy się na drogę nadmorską, w żadnym wypadku nie omijając Rygi. Nadbałtycka metropolia, licząca ponad 700 tys. mieszkańców, kipi życiem i zachwyca cudowną starówką. Podobnie przedstawia się Tallinn, miasto z przeszłością. Pod względem widokowym bodaj najbardziej atrakcyjne były skały fińskiego wybrzeża z niezliczonymi wyspami, ucieszył nas także rejs promem do Sztokholmu. Stamtąd do promu, który zawiózł nas do Rostocku, było już tylko 750 km.

Kto weźmie więcej
BMW K 1600 GT to nowy standard w dziedzinie wielkości maszyn turystycznych. Niestety, dotyczy to również ceny. Zaczynamy od 83 600 zł, a następnie doliczamy: pakiet bezpieczeństwa (układ kontroli trakcji, kontrola ciśnienia w oponach i system doświetlania zakrętów) – 3516 zł, pakiet komfortowy (elektroniczna regulacja zawieszeń ESA II, centralny zamek i alarm) – 4632 zł, system audio przygotowany do współpracy z nawigacją – 1756 zł, nawigacja – 2100 zł i centralny kufer – 3400 zł. Tak doszliśmy do 99 000 zł z groszami. Oferta konkurentów w zakresie wyposażenia nie jest wprawdzie tak bogata, ale przecież ceny rzędu 60- -70 tys. zł to zupełnie inna liga i z pewnością w wielu wypadkach mają wpływ na podjęcie decyzji.

Tagi: GTR 1400 | Kawasaki | FJR 1300 A | Yamaha | Pan European | K 1600 GT | BMW | porównanie | test

Oceń artykuł:

3.1

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij