Motocykl poleca:

BMW R 1150 Rockster R 2003

Poleć ten artykuł:

Niebywałe! BMW, ta solidna, stateczna marka, włącza się w zwariowany nurt streetfighterowy! Rockster, zbudowany na bazie R 1150 R, otwiera przed bokserem zupełnie nowe możliwości.

Zobacz całą galerię

Czasy się zmieniają. Jeszcze wczoraj, aby uchodzić za motocyklowego twardziela, trzeba było mieć motocykl typu supersport; najlepiej pomalowany jak replika maszyny wyścigowej. Dziś jest inaczej. Sportowcy ustępują miejsca szosowym chuliganom, a wizytówką niepokornych jeźdźców XXI wieku jest streetfighter. Idolami twardzieli są kaskaderzy specjalizujący się w motocyklowej woltyżerce, tacy jak Craig Jones, Reiner Schwarz, Jean-Pierre Goy czy Pavel Hanzlik. Awanturniczą modę szybko podchwycili producenci i na szosy wyjeżdża coraz więcej fabrycznych streetfighterów. Nawet szacowna, żeby nie powiedzieć mieszczańska BMW zamierza uszczknąć dla siebie porcję rynkowego tortu. Pod lupę trafił nowoczesny naked bike R 1150 R i za pomocą stylistycznych modyfikacji przekształcono klasycznego Roadstera w ekstrawaganckiego Rockstera. Pierwsze jazdy miały dać odpowiedź na pytanie, na ile się ta sztuka udała. Wstępnej odpowiedzi na nurtujące nas pytanie dostarcza przestudiowanie danych technicznych i przyjrzenie się stylizacji. Młodzieńczy charakter maszyny podkreśla ciekawe dwubarwne malowanie, dwa reflektory z bardzo małą owiewką, jednoosobowa kanapa i – chyba najważniejsza w tym wszystkim – nowa kierownica. Jest znacznie niższa niż w Roadsterze, ale za to bardzo szeroka – aż 850 mm. Dzięki temu pozycja jeźdźca jest nieco bardziej pochylona. Kierowca zamiast wpatrywać się w horyzont, intuicyjnie szuka następnego zakrętu. W ich ostrym pokonywaniu ma pomagać tylna opona o szerokości 180 mm, spoczywająca na 5,5-calowej feldze, zapożyczonej ze sportowego modelu S. Ze względu na charakter maszyny, monachijczycy uznali za odpowiednie opony Metzeler Sportec M-1. I to już właściwie wszystko, czym odróżnia się podwozie Rockstera. Pozostałe elementy pochodzą z Roadstera. A ten spisywał się, jak wiadomo, świetnie.


   
Dwa małe reflektory i mikroowiewka świadczą o streetfighterowej fascynacji twórców Rockstera.  Niska i bardzo szeroka kierownica poprawia zwrotność maszyny.


Moment, jest jeszcze coś. BMW Rockster to pierwszy seryjny bokser o dwóch świecach zapłonowych w każdym cylindrze. Jest to nowość, która w przyszłości zawita do wszystkich dwucylindrowców BMW, z wyjątkiem modelu 1200 C. Jej zadaniem nie jest jednak zwiększenie mocy, ale obniżenie zawartości substancji szkodliwych w spalinach i rozprawienie się z przykrym szarpaniem podczas jazdy ze stałą prędkością.

Przystąpmy do rzeczy. Wciskamy guzik rozrusznika i „1150” wydaje z siebie znajome, subtelne, nieco zbyt stłumione burczenie. Pierwszy bieg – skrzynie BMW są coraz lepsze – i jazda. Już znacznie poniżej 2000 obr./min bokser sunie naprzód elastycznie i bez szarpania. Po dwie świece na cylinder poprawiają odjazd – takie jest pierwsze wrażenie. Ale niestety w wyż- szych zakresach obrotów korzyść ta staje się względna. Powyżej 3000 obr./min kończy się mianowicie przewaga, jaką zapewnia zapłon typu Twin Spark, w każdym razie, jeśli chodzi o moc i przebieg momentu obrotowego. Pod tym względem nowy silnik nie dorównuje staremu (patrz wykres). Oferuje on nieznacznie gorszą dynamik ę w porównaniu z R 1150 R, ale za to pozbył się nieprzyjemnego szarpania podczas jazdy ze stałą prędkością. Ta przypadłość występowała w bokserze BMW między 2500 a 3000 obr./min.

Tak więc zadziorny charakter Rockstera nie jest zasługą silnika. To zaskakujące, ale o awanturniczej zwinności boksera decyduje niższa i szersza niż w R 1150 R kierownica. Bo nawet jeżeli w wyższych zakresach obrotów nie zaszkodziłoby nieco więcej temperamentu silnika, to na wąskich i krętych drogach dochodzi do głosu prawdziwy charakter Rockstera. Na zwykłym „R” po prostu jechało się i cieszyło wysokim komfortem resorowania. Natomiast niezwykle lekko i chętnie kładący się w zakręty motocykl wprost wymusza bardziej aktywny styl jazdy.

   
W schowku za kanapą mieści się bogaty zestaw narzędzi. Za dopłatą można zamontować dwuosobową kanapę.  Zasilany wtryskiem bokser pozbył się uciążliwego szarpania przy jeździe ze stałą prędkością. 


Prowadząc Rockstera nie pokonuje się zakrętów, na nie się napada. Rozkosz jazdy podnoszą przyczepne opony. Nawet w pełnym przechyle czuje się spore rezerwy przyczepności i praktycznie już od szczytu zakrętu można dynamicznie przyspieszać, miarowo wykorzystując zwiększoną elastyczność silnika na niskich obrotach. Im ostrzejszy jest zakręt, tym lepiej podwozie współpracuje z „dołową” charakterystyką silnika Twin Spark. I to właśnie stanowi o uroku jazdy nowym bokserem. Dzięki swej zadziorności maszyna potrafi sprytnie zamaskować słabe strony, do których trzeba zaliczyć zbyt brutalne przenoszenie siły hamowania, nawet w przypadku gdy chcemy spokojnie wytracić prędkość. Być może win ę za taki stan rzeczy ponosi wspomaganie układu hamulcowego Na szczęście rezerwa bezpieczeństwa, którą zapewnia ABS, jest opcjonalnie dostępna również w Rocksterze. W sukurs ostrym hamulcom idzie prawie nigdy nie dobijające zawieszenie Telelever. Rezerwy podwozia kryją się również w najgłębszych pochyleniach. Wprawdzie zbyt wielka brawura często kończy się szorowaniem podnóżkami o asfalt, ale mimo to swoboda przechyłu jest wystarczająca do ostrej jazdy po wszelkich szosach.

Czy zatem Rockster jest lepszą wersją „R”? Nie, ale na pewno inną. Przy jeździe po krętych górskich drogach pozwala lepiej czuć prędkość, za to podczas długiej podró ży ujawniają się jego wady. Szeroka kierownica sprawia, że kierowca jest bardziej wystawiony na wiatr, poza tym jego pozycja, także poza autostradą, jest na dłuższą metę męcząca. Pozytywnie wypada natomiast mniejsze we wszystkich zakresach zużycie paliwa przez silnik Twin Spark. Oszczędność waha się pomiędzy prawie jednym litrem przy stałej prędkości 130 km/h a 0,3 litra podczas jazdy szosowej, co teoretycznie zapewnia typowy dla BMW pokaźny zasięg 358 kilometrów.

 

Tagi: test | BMW R 1150 R

Oceń artykuł:

3.1

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij