Motocykl poleca:

Bimota Tesi 2D 2004

Poleć ten artykuł:

Gdy przed metą toru Assen odkręciłem gaz na wyjściu z szykany na prostą, po raz kolejny zaskoczyło mnie, z jaką łatwością przychodziło to lekkiemu dwucylindrowcowi. Okazało się, że przede mną pędził jeździec, którego – byłem pewien – zobaczę dopiero po zakończeniu jazdy. Był to świetny zawodnik, znający tor, jadący klasycznym motocyklem sportowym o mocy znacznie większej niż skromne 84 KM, którymi dysponował chłodzony powietrzem V2 Ducati z dwoma zaworami na cylinder.

Zobacz całą galerię

A jednak po kilku okrążeniach jechałem tuż za nim. Ale najbardziej zadziwiające było to, że wcale nie musiałem się bardzo sprężać. Dzięki lekkiej, dynamicznej, szybkiej i zadziwiająco przyjaznej dla jeźdźca Bimocie Tesi wszystko wydawało się łatwe. Tak, to nie pomyłka, chodzi o Bimotę Tesi 2D. Firma z włoskiego Rimini nie tylko zmartwychwstała, lecz co więcej powróciła z nową i rewelacyjną wersją motocykla bezwidelcowego, napędzanego dwucylindrowym silnikiem V Ducati, którego słaba sprzedaż spowodowała przed 10 laty jedną z wielu zapaści finansowych firmy.

Odnowa Bimoty zaczęła się od dwóch głównych modeli. Są to SB8K, kombinacja dwucylindrowego silnika w układzie V z Suzuki TL 1000 oraz wykonanej z aluminium i z laminatu włókna węglowego ramy wprowadzonej do produkcji bezpośrednio przed upadłością w 2000 roku, oraz właśnie Tesi 2D. Ta ostatnia jest gruntownie przekonstruowaną wersją Tesi 1D, napędzaną tym razem silnikiem V2 z Ducati Multistrady o pojemności 992 cm3 z pojedynczymi wałkami rozrządu.


     
Bezwidelcowy motocykl wygląda jak maszyna nie z tej ziemi, choć rurowa kratownica i kształt karoserii zdradzają styl włoskich projektantów.   

Ciekawszym modelem jest niewątpliwie Tesi 2D. Ten motocykl z wyglądu przypomina owada, a to dzięki lakierowaniu owiewek i zawieszeniu kół na aluminiowych wahaczach wystających z przodu i z tyłu. Zespół napędowy Ducati jest prawie ukryty pod aluminiowymi płytami w kształcie odwróconej litery U, stanowiącymi ramę Tesi. Takie rozwiązanie zostało przejęte bez zmian z oryginalnego modelu 1D.

Nowa Tesi nie przypomina niczego innego na dwóch kołach, ale nie jest też całkowicie nowym motocyklem. Maszyna zaczynała życie jako prototyp o nazwie Vyrus i została wyprodukowana przez małą firmę o nazwie VDM z siedzibą w Rimini. Jej szefem był Ascanio Rodrigo, dawny mechanik Bimoty. Gdy zaniechano produkcji Tesi 1D, Rodrigo i jego mały zespół kontynuowali prace rozwojowe – przekształcili bezwidelcową maszynę w motocykl wyścigowy, który nazwali Vyrus C3 2V.

To właśnie Rodrigo i jego zespół przekształcili Tesi w smukłą maszynę, którą widzicie. Została ona wyposażona w poprowadzony dołem tytanowy układ wydechowy i długi, wykonany z laminatu włókna węglowego, chwyt powietrza usytuowany z lewej strony ostro zakończonego nosa. Jest to obecnie motocykl wyścigowy, mimo że Rodrigo planował produkowanie Vyrusa w niewielkich ilościach jako motocykl szosowy. Po ponownym powołaniu do życia Bimoty obydwa towarzystwa doszły do porozumienia i ustalono, że maszyna będzie produkowana jako Bimota. Początkowo miała nazywać się Tesi Millenium, ale ostatecznie zatwierdzono nazwę Tesi 2D dla podkreślenia, że jest to drugi motocykl napędzany silnikiem Ducati. Charakterystyczną aluminiową ramę połączono z niezmienionym przednim zawieszeniem o dwuramiennym wahaczu. Tak jak poprzednio, ruchy kierownicy są przenoszone na koło za pomocą drążków łączonych kulowymi przegubami. Duży, sztywny aluminiowy wahacz to nowa konstrukcja i podobnie jak zespoły resorujące pochodzi od pewnej rzymskiej firmy. Są to zespoły pneumatyczne bez mechanicznych sprężyn. Trudno byłoby podejrzewać Tesi o stosowanie czegoś tak prymitywnego.

Widok z miejsca kierowcy jest dziwny, mimo aluminiowej pół- ki, do której przymocowano kierownicę, ale w której oczywiście nie ma widelca. Nad nią znajduje się duży, okrągły obrotomierz z czarną skalą i niską owiewką, mały, utrzymany w stylu enduro cyfrowy prędkościomierz oraz lampki kontrolne, włącznie z lampką sygnalizującą konieczność zmiany biegów. Pozycja jest typowo sportowa. Małe, starannie wykonane podnóżki można przestawiać.

Nietypowe rozwiązania spowodowały, że z niejakim brakiem pewności uruchamiałem miło brzmiący silnik i ruszałem na trasę. Pierwszą przyjemną niespodzianką było zachowanie się tej dziwnie wyglądającej maszyny i łatwość jej prowadzenia. Tesi 2D waży bez płynów 154 kg, jest o 32 kg lżejsza od oryginalnego modelu bezwidelcowego i o prawie 50 kg lżejsza od Multistrady napędzanej tym samym silnikiem. Bimota nie tylko wydaje się znacznie lżejsza, ale i wyróżnia się doskonałą precyzją prowadzenia oraz budzącą zaufanie stabilnością przy dużej prędkości.

     
Układ wtryskowy przystosowano do nowych zadań.   Tu hamuje Brembo.   Kokpit jak z dragstera.  

Tor w Assen to wspaniała trasa wyścigowa, z wieloma szybkimi i wolnymi łukami, nawet na zredukowanej trasie klubowej, obejmującej połowę toru GP. Jest na niej m.in. agrafkowy zakręt, gdzie bardzo przydaje się zdolność motocykla do szybkiego i precyzyjnego pokonywania zakrętów. Dalej, dla kontrastu, następuje sekcja z szybkimi łukami pokonywanymi z dużą prędkością, stanowiącymi prawdziwy test manewrowości i stabilności przy dużych prędkościach. Bimota tutaj także pracowała doskonale. Dawała się łatwo przerzucać z jednego pochylenia w drugie. Tesi łatwo i szybko wchodziła w zakręty, dobrze się prowadziła i mimo braku tłumika kierownicy, nie występowało choćby najmniejsze shimmy. Kąt główki ramy i wyprzedzenie oraz tłumienie zawieszenia są regulowane.

Tagi: test | Bimota

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij