Motocykl poleca:

Buell XB12: Styl i klasa dla kolekcjonera

Poleć ten artykuł:

Firma Buell od 30 października 2009 r. jest już historią. Niemniej nadal można kupić części i akcesoria do jej motocykli. Sprzęty miały swoich wiernych wyznawców (m.in. wśród stunterów), a teraz są wręcz okazami kolekcjonerskim

Buell XB12 Zobacz całą galerię

Historia marki stworzonej przez Erika Buella, ekszawodnika i faceta kompletnie zakręconego na punkcie motocykli, jest dość niecodzienna. Swoje maszyny zaczynał produkować w stodole. Zastosowane w nich rozwiązania techniczne były tak bardzo oryginalne, że z czasem zainteresowały bossów z H-D i w 1993 roku firma odkupiła 49% akcji Buella. Od tej chwili datuje się szybki rozwój firmy.

Rok 1995 to wejście na rynek europejski – na targach w Paryżu motocykle wzbudziły wielką sensację. Erik, chcąc podołać zamówieniom, sprzedał kolejne 49% akcji Harleyowi. Jak się później okazało, na swoje nieszczęście.

Dzięki tej europejskiej ekspansji sprzed kilkunastu lat możemy teraz kupić używane Buelle homologowane na rynek Starego Kontynentu. Ukoronowaniem marki jest seria sprzętów z literami XB w nazwie, początkowo wykorzystująca przerobione silniki H-D Sportstera o pojemności skokowej 984 cm3, później również Sportstera o pojemności 1203 cm3, a od 2007 r. nawet V2 Rotaxa. Nie wolno zapominać, że Erik Buell jako pierwszy w sprzętach seryjnych zastosował widelce upside-down, przewody hamulcowe w stalowym oplocie, a także tłumiki umieszczone pod silnikiem, który to pomysł kopiuje teraz sporo producentów.

Sport po amerykańsku

Skąd pomysł, by wykonana z odlewów aluminiowych rama była zbiornikiem paliwa, a wahacz oleju? Otóż silniki H-D są wielkie, a Erik postawił na sztuki w amerykańskim rozumieniu sportowe: małe, zgrabne, poręczne, o idealnym wyważeniu mas. To się udało dzięki takiemu umieszczeniu paliwa i oleju.

Wszystkie wersje XB12 prowadzą się świetnie i są dość starannie wykonane (może z wyjątkiem oldskulowych przełączników z lat 80.). Niemniej w miarę eksploatacji wychodziły mankamenty. Dlatego przed jazdą próbną należy dokładnie obejrzeć silnik od dołu. To samo trzeba zrobić po niej, tzn. gdy silnik będzie już rozgrzany. Zapocenia olejowe lub wycieki właściwie dyskwalifikują motocykl, bo ich uszczelnienie będzie piekielnie kosztowne. Ale uwaga – plamy oleju na wydechu mogą pochodzić z poluzowanych łączeń przewodów olejowych poprowadzonych pod silnikiem. Zdjęcie pługa (torxy) powinno wyjaśnić sprawę. Oprócz wycieków seria XB miała problem z korodującymi śrubami i wydechami. Jeśli jest założona akcesoryjna puszka, to tylko lepiej. Można było dokupić zestawy carbonowych nakładek na ramę i wahacz, można je było dostać również na rynku akcesoriów. Jeżeli motocykl ma takie, trzeba dokładnie przyjrzeć się, czy nie kryją uszkodzeń ramy i wahacza po wywrotce. Skutki gleby często tak właśnie maskowano. We wcześniejszych Buellach XB łamały się boczne podstawki, ale to dotyczy przede wszystkim serii XB9. W Lightningach XB12S i Fireboltach XB12R z 2005 r. w ramach gwarancji wymieniano sworznie bocznych podstawek. Co do tej wymiany można się upewnić tylko gdy motocykl dysponuje książką serwisową. Jeżeli jej brak, warto namówić sprzedającego do wizyty w serwisie Buella (są nim prawie wszystkie autoryzowane serwisy Harleya-Davidsona). Tam mechanik sprawdzi system komputerowy motocykla, w którym są zapisane wszystkie kłopoty, naprawy czy wymiany.

Byle nie Dunlopy D 207!

Przy okazji przekonasz się, z jaką wersją XB12 masz do czynienia (niektóre miały obniżoną moc). Taka wizyta jest dość ważna, bo Buell lubił przeprowadzać akcje serwisowe, gdyż cały czas wprowadzano drobne modyfikacje. Należy też spojrzeć na opony, szczególnie w starszych rocznikach. Jeżeli na kołach przetrwały Dunlopy D 207 (to musiałby być cud, bo wysoki moment obrotowy wykańczał opony aż miło!), oznacza to konieczność ich wymiany. Te gumy to było nieporozumienie – świetne podwozie nie mogło na nich wykazać nawet połowy swoich zalet. Buell Ulysses był przystosowany do montażu kufrów i wielu jego właścicieli szczególnie za granicą, właśnie z nimi jeździło. Dlatego należy sprawdzić, czy na tylnym stelażu ramy nie ma jakichś uszkodzeń lub pęknięć. Oprócz tego, z racji nietypowej konstrukcji, w Buellu XB trzeba sprawdzić szczelność przewodów olejowych, szczególnie w miejscu połączenia z wahaczem i pod silnikiem.

A może powrót?

Podsumowując, jeżeli Buell XB12 nie zaliczył poważniejszej gleby i silnik nie cieknie, każdy egzemplarz jest wart zachodu, bo został zaprojektowany przez faceta zakochanego w motocyklach i był montowany przez ich miłośników. Wielu ma nadzieję, że gdy kryzys minie, Harley- -Davidson pozwoli Erikowi Buellowi, który teraz wykonuje motocykle wyścigowe, znowu otworzyć swoją fabrykę…

 

HISTORIA BUELLA XB

2002

 Premiera Buella Firebolta XB9R, który zaczyna serię XB. Zbiornik paliwa ma w ramie, a oleju w wahaczu.

2003

 Lightning XB9S z małymi zmianami.

2004

 Na drogi wyjeżdżają Buell Firebolt XB12R i Lightning XB12S. Mają wzmocnione paski zębate napędu, inne dźwignie zmiany biegów i boczne podstawki, podnóżki pasażera są zamocowane niżej, lusterka mają dłuższe wysięgniki. Przeglądy wykonuje się teraz co 8000, a nie co 4000 km.

2005

 Premiera wersji Lightning CityX XB9SX z przednim zawieszeniem upside-down o średnicy goleni powiększonej do 43 mm, powiększone są też kanały ssące w głowicach, wszystkie motocykle serii XB12 mają teraz Dunlopy D 208 zamiast D 207. Koniec produkcji XB9R i S.

2006

 Wchodzą Ulysses XB12X oraz Lightning Long XB12Ss. Zmienione skrzynie biegów, wahacz jest teraz sztywniejszy i o ćwierć kilograma lżejszy, wzmocniono pasek zębaty, układ ssący ma nowy airbox, zbiornik paliwa mieści teraz 14,5 zamiast 14 litrów. Zmieniono też wiele innych drobnych elementów.

2007

 Ukazują się Lightning Low XB12Scg oraz Lightning Super TT XB12STT. Buell XB9SX oraz XB12X mają nowe kanapy. Zastosowano opony Pirelli zamiast Dunlopów, Ulysses XB12X ma sztywniej zestrojone podwozie. Wszystkie wersje mają nowe pompy oleju, ulepszone uchwyty tarcz hamulcowych i lepsze osłony wydechów. Pojawia się model 1125 R z silnikiem Rotaxa: 1125 cm3 i 146 KM.

2008

 Premiera Lightninga XB12XT z niższymi mocą i momentem obrotowym. XB12 ma 95 KM przy 6800 obr/min i 104 Nm przy 6000 obr/ min, XB9 – 84 KM przy 7400 obr/min i 79 Nm przy 4500 obr/min. Pompy olejowe o większej wydajności, inne są układ wtrysku paliwa i komputer sterujący pracą silnika, nowy alternator. Wydechy otrzymują katalizatory.

2009

Nowy pasek zębaty, rama, wahacz oraz różne drobne elementy w kolorze czarnym, hamulec 8-tłoczkowy w wersji XB12Ss/Scg, nowe elementy zawieszenia w wersji XB12Ss. Ulysses ma nowe podnóżki i reflektor.

2010

Jesienią 2009 r., po oficjalnym zamknięciu fabryki, na rynek wchodzi ostatni z serii XB – Lightning CityX XB12SX. XB9SX ma 86 KM i 81 Nm, XB12 – 94 KM i 105 Nm. Nowe są pompy paliwa, precyzyjniejsza obróbka elementów (gniazda łożysk kół, uchwyt akumulatora), kierunkowskazy z bezbarwnego szkła, tylne światłaLED.

mc

Tagi: buell | xb12 | używany

Oceń artykuł:

3.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij