Motocykl poleca:

Custom bikes - Snake

Poleć ten artykuł:

Gdy Węgier Tamás Lájer połaził trochę po Custom Show w Wiedniu i zobaczył sprzęty, jakie tam stały – zachorował. „Muszę mieć coś takiego!” – zdecydował bez zbytnich ceregieli.
Zobacz całą galerię

Na szczęście wkrótce natknął się na Tamása Mihályfiego i Ferenca Horányiego – swoich rodaków z firmy AMS. „Zbudujcie mi motocykl” – poprosił po chwili rozmowy. „Dobra, chodź, połazimy, pooglądamy – zaproponował Mihályfi – i pokażesz, co ci się tłucze pod czaszką”. W miarę jak tak chodzili, gadali, zachwycali się sprzętami, Lájer coraz bardziej się zapalał i dopuszczał coraz radykalniejsze rozwiązania. Po pewnym czasie były one na tyle odjazdowe, że Mihályfi i Horányi uznali: „Bierzemy tę robotę”.

Już na Węgrzech Mihályfi pokazał Lájerowi zdjęcie motocykla wyprodukowanego przez Orange County Choppers: z długim widelcem Springera, bardzo płasko ustawioną główką i wysoką ramą – prawdziwy amerykański chopper. Lájer klepnął to rozwiązanie, AMS-owcy mogli zacząć robotę nad kolejnymi elementami stylu. Rozpatrywali najdziksze pomysły, ale tak naprawdę praca ruszyła za sprawą Kaszkieta, twórcy Time Machine (piszemy o tym customie na str. 52-56). Kiedyś w jego obecności Lájer stwierdził, że ma ochotę na klimaty związane z wężem. Ale jak zrobić z blachy głowę węża? Na to hasło Kaszkiet wziął kawałek blachy, nożyce do jej cięcia, młotek i tłukł nim tak długo, aż stworzył łeb węża. Obecnie zdobi on zbiornik paliwa. W ten sposób AMS-owcy i Kaszkiet połączyli siły. Jakby tego było mało, dołączył do nich człowiek z Müce Choppers.


 
Ramę zamówiono u Penza, węgierskiego dostawcy AMS-u. Ponieważ chodziło o czystość stylu, mogła to być oczywiście tylko sztywna rama. I to największa, jaką można było zdobyć. Do niej wmontowano długi widelec typu Springer. Jego wymiary postawiły AMS-owców przed problemem – silnik S&S o pojemności 96 cali3 wydał się za mały. Dlatego wydłużono go, osadzając skrzyni ę biegów dalej z tyłu i budując kadłub dłuższy o 7,5 cm. Dzięki temu zespół napędowy zyskał właściwe proporcje. Skrzynię biegów wzięto od TPD, ma ona wyjście łańcucha z prawej strony. Pozwala to na stosowanie opon o szerokości do 300 mm. Tylna „18” pochodzi od Metzelera, felga Spinner jest od RC Components. Wewnętrzny pierścień dalej kręci się po zatrzymaniu motocykla. Dobrze to wygląda, szczególnie w przednim kole o średnicy 21’’.

Elektrykę skonstruował i wykonał Tamás Mihályfi. W końcu facet jest z wykształcenia inżynierem elektrykiem i kiedyś pracował w swoim zawodzie. Maszyna nie ma kluczyka, wystarczy mieć w kieszeni odpowiednią kartę chipową. Z pewnej odległości elektronika ją rozpoznaje i włącza zapłon. Także oświetlenie zaprojektował Tamás. Z tyłu rama kończy się po obu stronach rzędem diod LED, działających jako tylne światło, światło stop i kierunkowskazy. Na przód znaleziono reflektor niewyglądający wprawdzie jak oko węża, ale przypominający oko gada. Światło daje reflektor soczewkowy. Osadzone na wahaczu siodło wykonano oczywiście ze skóry węża.


Potem znowu przyszedł czas na Kaszkieta. Facet zrobił mianowicie zbiornik oleju, który wygląda jak korpus węża, z wyklepaną uprzednio głową węża na końcu. Dziełem godnym mistrza jest zbiornik paliwa, wijący się dookoła ramy. Nie mniej świetnie wyszedł mu tylny błotnik, który budzi skojarzenie z kłębowiskiem węży.

Wąż wiele razy oplatający motocykl narzuca inne rozwiązania, zatem i kierownica nie mogła być ot, taka sobie. Zbudował ją specjalista w tym temacie – Zsolt Müller z Müce Choppers. Jej połówki krzyżują się nad główką ramy, przypominając plecionkę, i tworzą tam stabilny uchwyt. Na końcach kierownicy zamontowano rączki Acutronix, z tej firmy pochodzą też podnóżki. Hydrauliczne uchwyty sprzęgła i hamulca dostarczył Custom Tec.

Tagi:

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij