Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Dirt Zone Husaberg 450 FE

Husaberg 450 FE ma bardzo dziwnie ustawiony silnik. Tak dziwnie, że postanowiliśmy przyjrzeć się prototypowi. Planowany początek produkcji – 2009 r.

Husaberg był swego czasu czymś w rodzaju agenta do spraw specjalnych, który postawił przed sobą zadanie wprowadzania do seryjnych off-roadów innowacyjnych rozwiązań technicznych. Gdy jednak w 1995 roku KTM – wykorzystując kłopoty finansowe firmy – przejął Husaberga, wiele wskazywało na to, że szwedzka firma zostanie wchłonięta i z czasem świat o niej zapomni.

DRUGI ODDECH

Krokiem na tej drodze była seria KTM-ów EXC, która wystartowała w 1999 r. W istotnych punktach korzystała ona z rozwiązań wymyślonych w Husabergu. Niektóre części (np. głowicę cylindra) KTM przejął praktycznie bez zmian. W tym czasie powoli przestawano kojarzyć niebiesko- żółtych jako speców od nowatorskich rozwiązań technicznych. Na szczęście niedawno Husaberg złapał drugi oddech. Ubiegłoroczne targi w Mediolanie zakończyły się niespodziewanym, ale zasłużonym sukcesem konstruktorów Husaberga – zademonstrowano tam prototyp motocykla z jednocylindrowym silnikiem o konwencjonalnej budowie, niezwykle oryginalnie osadzony w ramie. Otóż wał korbowy znajduje się nie przed, lecz nad skrzynią biegów, a cylinder z głowicą skierowaną do przodu jest prawie poziomy. Czegoś takiego świat jeszcze nie widział.



Wygląda jak gdyby był tylko odwrócony, ale w rzeczywistości jest całkowicie od nowa skonstruowany. Mimo wysoko umieszczonego wału korbowego, w dużym stopniu zachowano konwencjonalne rozmieszczenie względem siebie wał- ków i podzespołów. Dzięki odwróconej głowicy cylindra możliwe jest stosowanie prostych kanałów dolotowych.  

PO CO TO WSZYSTKO?

Pierwsze pytanie jest oczywiste: po co to, co z tego wynika? Konstruktorzy podają dwa najważniejsze argumenty. Pierwszy – w porównaniu z silnikiem osadzonym zgodnie z przyzwyczajeniami wał korbowy znajduje się o 16 cm dalej z tyłu. Jest wprawdzie usytuowany nieco wyżej (o 10 cm) niż dotychczas, ale za to prawie dokładnie w środku ciężkości masy całego pojazdu. Do podobnego celu dążyło BMW w modelu G 450 X. Skrzynia biegów jest w Husabergu przesunięta do tyłu i jak gdyby pociągnęła za sobą wał korbowy. Położenie tego ostatniego jest ważne, bo należy on do grupy najcięższych podzespołów silnika i na dodatek wiruje bardzo szybko, co wywołuje duże siły i momenty żyroskopowe. Położenie wału korbowego ma zatem duży wpływ na poręczność i stabilność motocykla. Celem jest uzyskanie krótkich dźwigni, których masy działają na środek ciężkości.

Drugi argument na rzecz tak oryginalnego ułożenia silnika: pochylony o 70O cylinder ma ten sam cel. Zbiornik paliwa sięga aż pod kanapę i również znajduje się bliżej środka cięż- kości. Kanały dolotowe są prostsze, co w połączeniu z bardziej pionowo ustawionymi i większymi zaworami ma zapewnić większą moc. Zamiast gaźnika 450 FE ma nowoczesny, opadowy układ wtrysku marki Keihin z gardzielą o średnicy 42 mm.


Zbiornik sięga daleko pod kanapę i stanowi jednocześnie airbox. Pompa dla układu wtrysku paliwa jest zintegrowana.  

MNÓSTWO KORZYŚCI

W praktyce wysoko umieszczony wał korbowy zapewnia także inne korzyści. Np. to, że ciasno przytulona do cylindra rura wydechowa jest lepiej chroniona podczas jazdy terenowej, większy prześwit też jej sprzyja. Zespół napędowy jest u dołu znacznie węższy, szczególnie po lewej stronie, dzięki czemu dźwignia zmiany biegów nie wystaje za bardzo.

Nowe rozwiązanie zastosowano także w tyle ramy. Zrezygnowano z typowego szkieletu aluminiowego, zastępując go kształtką z tworzywa sztucznego. Oprócz oszczędności na masie, umożliwia to uzyskanie prawie dowolnych linii. Dzięki temu można było zintegrować zamocowanie różnych elementów elektryki.

NIEKONIECZNIE REWOLUCJA

Zawieszenia wydają się zupełnie konwencjonalne. Z przodu i z tyłu pracują elementy WP. 450 FE bez paliwa ma ważyć 112 kg. Jeżeli tak się stanie, konkurencja ma powody do obaw. Równocześnie z wersją 450 cm3 światło dzienne ujrzy 565 cm3 dla klasy E3.

Motocykl znajduje się obecnie na etapie prac przedprodukcyjnych. Wtajemniczeni, którzy mieli okazję przejechać się prototypem, potwierdzają jego wspaniałą poręczność. Zapewniają przy tym, że przy bliższym poznaniu konstrukcja nie jest aż tak zwariowana, jak mogłoby się wydawać.

zobacz galerię

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Husaberg 450 FE ma bardzo dziwnie ustawiony silnik. Tak dziwnie, że postanowiliśmy przyjrzeć się prototypowi. Planowany początek produkcji – 2009 r.
    Zobacz artykuł
    ~Motocykl Online, 2013-07-02 05:24:17
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij