Motocykl poleca:

Dirt Zone - Husaberg FE 450 vs FE 570

Poleć ten artykuł:

Podczas tegorocznej sześciodniówki enduro, którą rozegrano w Grecji, Husaberg zaprezentował nowe wyczynowe enduro. Dziennikarze testowali je na jednym z odcinków trasy. FE 450 i FE 570 nie przyniosły wstydu producentowi.
Zobacz całą galerię

Oba zaprezentowane w Grecji Husabergi: FE 450 i FE 570 napędzają całkowicie nowe silniki, w których cylinder jest pochylony do przodu pod kątem 70O. Konstrukcja jednostki napędowej pozwoliła na umieszczenie wału korbowego dokładnie w środku ciężkości motocykla, dzięki czemu maszyna bardzo zyskała na poręczności.

HUSABERGI FE 450 I FE 570 NIE PRZYNIOSŁY FIRMIE WSTYDU.

Koncepcja zrodziła się w 2003 roku. Przecięto wówczas dwa klasyczne silniki i ich elementy połączono zgodnie z powyższymi założeniami. Efekt wyglądał dość kontrowersyjnie, jednak obrana droga okazała się słuszna. Rozwiązanie zadziałało od pierwszego podejścia, a testujący zawodnicy od razu uzyskali na nich czasy przejazdu porównywalne z wykręcanymi na swych dotychczasowych motocyklach, zestrojonych pod ich potrzeby i przyzwyczajenia. Prototyp po raz pierwszy pokazano w 2007 roku. Na sezon 2009 przygotowano wersje o pojemnościach 449,3 i 565,5 cm3. W nowym układzie wał korbowy jest przesunięty około 100 mm do góry i 160 mm do tyłu. Dzięki takiemu usytuowaniu wzrósł prześwit.


Jednocylindrowe silniki mają zawory ssące wykonane z tytanu, a wydechowe ze stali. Za ich pracę odpowiada centralny, górny wałek rozrządu. Zawory są ustawione pod bardzo ostrym kątem, a wykonana z magnezu głowica ma bardzo płaską komorę spalania. Kanał dolotowy jest zupełnie prosty. Za zasilanie silnika odpowiada układ wtryskowy Keihin z gardzielą o średnicy 42 mm. Silnik może pracować w trzech trybach (przełącznik za dopłatą) – Soft, Standard i Performance. Za dopłatą można także otrzymać software do zapłonu, pozwalający dostosować go pod siebie.

SILNIKI OBU SPRZĘTÓW MAJĄ CYLINDRY POCHYLONE DO PRZODU O 70O.

Wyraźnie widać, że motocykl został zaprojektowany z myślą o jak najłatwiejszej obsłudze. Airbox umieszczono pod zbiornikiem paliwa. Po zdjęciu siodła wkład filtrujący można wyjąć jednym ruchem, bez potrzeby odkręcania śrub i bez użycia narzędzi. Smarowanie zapewniają dwie pompy olejowe. Pierwsza wytwarza ciśnienie oleju, druga odsysa nadmiar oleju z głowicy i przepompowuje go do miski olejowej. Ponieważ wał korbowy ulokowano znacznie wyżej, olej pozostaje w skrzyni biegów, co zapewnia, że układ pracuje jak z półsuchą miską olejową. Nowy silnik wraz z rozrusznikiem waży 31 kg. Kickstartera nie przewidziano. Sprzęgło jest sterowane hydraulicznie; osprzętu dostarcza firma Magura.

Motocykl ma samonośny tył ramy z tworzywa sztucznego, zakończony uchwytem pozwalającym podnieść maszynę. Zbiornik paliwa o pojemności 8,5 l przesunięto mocno w dół. Układ wydechowy jest zakryty na całej długości, nie grozi więc oparzeniem.

Dobra pozycja jeźdźca oraz duża poręczność już na pierwszych metrach budzą zaufanie. Przełożenia początkowo wydają się bardzo krótkie, jednak sześciobiegowa skrzynia doskonale spisuje się w terenie, nie sprawiając kłopotów nawet podczas wolnych manewrów.





Mimo iż to wyczynowe enduro, nie ma powodu do obaw przed „570”. Motocykl daje się łatwo kontrolować, a dzięki dużemu momentowi obrotowemu nie brak mu pary. Przy ostrym odkręceniu nieuniknione są wheelie, a na szutrze i w zakrętach łatwo o uślizg tylnego koła. Można to jednak dosyć łatwo kontrolować.

Tagi:

Oceń artykuł:

5.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij