Motocykl poleca:

Dirt Zone - KTM 450 XC

Poleć ten artykuł:

A kto bogatemu zabroni? Zgodnie z tą zasadą, KTM postanowił skubnąć dla siebie coś z quadowego tortu. 450 XC jest najmocniejszy i najlżejszy w swojej klasie oraz ma najlepsze elementy i podzespoły.
Zobacz całą galerię

Trzy lata temu z kawałkiem KTM dał do prasy ogłoszenie, że szuka inżynierów z doświadczeniem w konstruowaniu podwozi do ATV-ów. Domyślni już wiedzieli – Austriacy planują wejście do segmentu quadów. Ale co w tym dziwnego, skoro jest tu do wzięcia niezła kasa, szczególnie na najważniejszym dla KTM-a rynku, czyli w USA. Spryciarze domyślili się też, jak zostanie to dokonane: przez po- łączenie najlepszych osiągów z najmniejszą masą i naturalnie nie zapominając, aby sprzęt był ready to race. Niedługo potem gruchnęła wieść o umowie między KTM-em a Polarisem. Po dwóch latach została ona anulowana, niemniej Polaris otrzymał silniki KTM-a, aAustriacy zaczerpnęli od Polarisa mnóstwo know-how z działki ATV.






TYLKO JEDNO MAŁE ZASKOCZENIE

Linie 450 XC nie zaskakują, aitechnika jest taka, jak oczekiwano. Jedno może dziwić – zamiast zawieszeń z należącej do KTM-a firmy WP, zdecydowano się na Öhlinsa. Ale ich obecność w quadzie o sportowej duszy jest logiczna. Reszta to już wypróbowana technika KTM-a: stalowa rama, tylny stelaż z prostokątnych profili aluminiowych, do tego jednocylindrowa „450”.

Najważniejsze rozwiązania techniczne pochodzą z 450 EXC Racing poprzedniej generacji, tyle że dostosowano je do specyfiki quada. Zwiększono ilość oleju, usunięto kickstarter, a skrzynia nie ma już sześciu biegów, lecz pięć i wsteczny. Wrzucanie go jest dziecinnie łatwe: mając zapiętą jedynkę wystarczy pociągnąć małą, czarną dźwignię sprzęgła i jeszcze raz nacisnąć dźwignię biegów. Zgodnie z potrzebami sportu, wsteczny bieg ma tak długie przełożenie, aby również do tyłu dało się jechać całkiem szybko. Żeby znowu pojechać do przodu, trzeba pociągnąć dźwignię w górę i jesteśmy znowu na jedynce.





SZKIELET MUSI WIELE ZNIEŚĆ

Moc wynosi 52 KM; to o 1 KM mniej niż ma crossówka. KTM od razu oświadczył, że jego quad nie będzie miał homologacji na drogi – nie ze względu na normę Euro 3, lecz z uwagi na wymogi wyścigów.

Dla podwozia skonstruowano całkowicie oryginalną ramę, ale materiał to ta sama stal, co w motocyklach. Dzięki temu szkielet 450 XC, mimo że musi sprostać poważnym wymaganiom, waży tylko 14,5 kg.

W zawieszeniu każdego z przednich kół zastosowano dwa wahacze trójkątne, wykonane również z rur stalowych. Dolne są lekko wygięte, żeby zwiększyć prześwit pod pojazdem. Przeguby kulowe i łożysko igiełkowe zawieszenia można łatwo wymienić, wyprzedzenie oraz pochylenie koła można regulować. Ponadto 450 XC ma trójkątne wahacze o dwóch długościach – na wąski i szeroki tor. Wahacz tylnego koła wykonano z dwóch prostokątnych profili, tylne koła można przymocować do tylnej osi w dwóch punktach, co także pozwala zmienić szerokość śladu.

Tagi:

Oceń artykuł:

3.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij