Motocykl poleca:

Ducati 1199 Panigale kontra KTM 1290 Super Duke R

Poleć ten artykuł:

Silnik Panigale to jeden z najmocniejszych seryjnych dwucylindrowców wszech czasów. Ale oto pojawił sie nowy gracz: KTM Super Duke R – uliczny wojownik, w którego ramie tez bije dwucylindrowe serce o wielkiej mocy. Bezpośrednie starcie tych maszyn było jedynie kwestia czasu. 

Ducati 1199 Panigale kontra KTM 1290 Super Duke R Zobacz całą galerię

Sport jest motorem postępu – to wiedza wszyscy. Sprzęty, które sprawdziły się na torze, z reguły nieźle radzą sobie także podczas codziennej jazdy. Mają najbardziej stabilne podwozia, najmocniejsze, nowoczesne silniki i najnowsze rozwiązania techniczne. Nie dziwi więc, że maszyny sportowe od zawsze budzą szczególne emocje.

Bo to właśnie one stanowią symbol postępu technicznego, a przy tym potrafią dać mnóstwo radości zjazdy. W tej grupie maszyn, zwłaszcza od chwili pojawienia się Ducati 916, szczególna pozycje zajmują motocykle zdwucylindrowymi silnikami. Przecież nie może być przypadku w tym, ze sprzęty z widlastymi twinami wielokrotnie zapewniały swoim jeźdźcom miejsca na mistrzowskim podium klasy Superbike.

Nakedy wolą 4 gary

Za moment obrotowy kochają je miłośnicy ostrego śmigania po szosie. Właśnie ta cecha zapewniła im spora rzesze fanów. A przecież na tym nie kończy się lista ich zalet: są jeszcze choćby porządny kop od samego dołu i jedyny w swoim rodzaju gang silnika. Dzięki niewielkim gabarytom i względnie niskiej masie dwucylindrowe silniki są mile widziane także w podróżnych enduro.

Lecz mimo ich popularności, twiny jako jednostki napędowe nakedów są dziś w odwrocie. Zacięta rywalizacja, polegająca na śrubowaniu mocy maksymalnej, pociąga bowiem za sobą – szczególnie właśnie w przypadku dwucylindrowców – konieczność pójścia na kompromisy, np. pod względem zestrojenia i kultury pracy. 

Ducati 1199 Panigale z dwóch cylindrów wyciska aż 186 KM, ale odbywa się to kosztem liniowego rozwijania mocy. Na niższych obrotach lepiej pracują czterocylindrowce, które pomału zbliżają się do granicy 200 KM. Trzeba tu jednak zaznaczyć, ze gigantyczna moc to głównie zasługa wysokich obrotów, a to z pewnością będzie przeszkadzało ulicznym jeźdźcom, którzy znacznie częściej korzystają ze środkowej skali obrotów.

Nowych motocykli sportowych rejestruje się ostatnio coraz mniej, nie maleje natomiast popularność podróżnych enduro i nakedów. Stabilne podwozia dawno juz bowiem przestały być przywilejem wyłącznie maszyn wyścigowych. Motocykliści lubiący odwinąć i ostrzej polatać po publicznych drogach maja wprawdzie w czym wybierać, niemniej jednak jeżeli na serio potrzebują adrenaliny, to KTM 1290 Super Duke R jest maszyną, obok której na pewno nie przejdą obojętnie.

Biker dosiadający Panigale najlepiej poczuje się na torze wyścigowym, natomiast na KTM-ie staje się ulicznym bandyta. Jego głównym sojusznikiem jest silnik. Owszem, jeśli chodzi omoc maksymalna i wchodzenie na wysokie obroty widłak Panigale dzieli i rządzi. Po przekroczeniu bariery 7000 obr/min z wściekłym rykiem miażdży wszystko i wszystkich dookoła. Chyba żadna inna maszyna nie daje tak czystych, klasycznych dla superbike’a wrażeń z jazdy.

Niestety, trzeba być tez gotowym na kompromisy – przede wszystkim podczas pracy na niższych obrotach, kiedy silnik zaczyna zachowywać się nerwowo, ale i w kwestii elastyczności.

 

 

 

Kokpit w wyścigowej stylistyce i amortyzator z regulowanym układem dźwigni to norma w dzisiejszych przecinakach.

 

Czytelny analogowy obrotomierz i komputer z przydatnymi informacjami, do tego montowany bezpośrednio amortyzator, sprzyjający redukcji masy i oszczędzaniu pieniędzy. 

 

Super Duke wymiata

KTM nie wymusza takich ustępstw, o kompromisach nie ma tez mowy na wysokich obrotach. To, w jaki sposób Super Duke R reaguje na odkręcenie gazu, potrafi zaprzeć dech w piersiach, mimo iż wykazuje mniejszą niż Panigale gwałtowność, a jego zmierzona moc jest o 14 KM niższa.

Parametry silnika stawiają Duke’a w jednym rzędzie z RC8 R – superbike’em KTM-a. Zresztą to od niego Super Duke zapożyczył widlastą dwójkę, przy czym znacząco poprawiono w niej przebieg krzywej momentu obrotowego i – co za tym idzie – elastyczność. Jak Austriakom udała się ta sztuka? Po pierwsze, Duke ma pojemność 100 cm3 większą niż Ducati.

W zakresie mocy oznacza to obniżenie do poziomu 138 KM z litra pojemności. Niższe są też obroty, co – przynajmniej teoretycznie – zapewnia lepsze napełnianie komory spalania na niższych obrotach. Mimo wyższej w porównaniu do RC8 R pojemności silnika, wielkość zaworów pozostała bez zmian (dolot 42 mm, wydech 34 mm), o 4 mm (do 56 mm) zwiększyły się za to średnice przepustnic. 

Tagi: test porównawczy | test | Ducati 1199 Panigale | KTM 1290 Super Duke R | silnik | moc

Oceń artykuł:

2.9

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij