Motocykl poleca:

Ducati 848 - Trzy kolory – czerwony

Poleć ten artykuł:

Ducati ma słabość do cyfry 2 – dwa cylindry, dwa niemal identycznie wyglądające modele: supersport i superbike. 848 pasuje do tej tradycji.
ducati-848-2009-1024-01-main.jpg Zobacz całą galerię

Skąd trzy kolory? Bo 848 ma na sezon 2010 trzy malowania: czerwone, białe i czarne. Najpierw był 749, do złudzenia przypominający 999. W 2007 r. na targach w Mediolanie światło dzienne ujrzał 848, czyli klon 1098. Jego wygląd zrzucał kapcie z nóg, jednak do dziś po czaszkach jak złośliwa mucha nocą krąży pytanie: co to za pojemność? Ze względu na regulamin nie da się tym sprzętem wystartować w sześćsetkach, można z litrami – ale po co? Ludzie Ducati z uporem maniaka twierdzili, że 848 został skonstruowany z myślą o używaniu na zwykłych drogach...



Jeden w dół
Jest tylko jeden sposób, żeby przekonać się, czy nie ściemniają. Kluczyk w stacyjce, silnik basowo mruczy z tuningowych puszek Termignioni, hydraulicznie sterowane sprzęgło pracuje dość ciężko. Tradycjonaliści zapewne nie wybaczą 848 mokrego sprzęgła. Spece z fabryki twierdzą jednak, że dzięki niemu odchudzili sprzęta o 1,6 kg. A do tego jest ono trwalsze i bardziej precyzyjne. W temacie masy Ducati poszło po bandzie. 20 kg mniej w porównaniu z poprzednikiem (749) oraz o prawie 5 kg lżej w stosunku do 1098 – to robi wrażenie. Sercem tej maszyny jest nowa konstrukcja – silnik Testastretta Evoluzione. Bazuje on na 1098, ale nie obeszło się bez grzebania w bebechach. Jego dwa cylindry są rozchylone pod jedynie słusznym kątem 90O. W efekcie przy 10 000 obr/min 848 dysponuje mocą 134 KM.


     
 Każdy kawałek aluminium jest tu dziełem sztuki – choćby mocowanie zbiorniczka płynu hamulcowego.  Mocowany systemem dźwigni amortyzator Showa dysponuje pełną regulacją.  Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz? Spróbuj...

Na dwójce do odcięcia
Wykres z hamowni nieco studzi emocje – widać załamanie między 3500 a 5000 obr/ min. Jednak bardziej boli wykres momentu obrotowego, który łapie sporego doła w tym zakresie obrotów. W czasie jazdy czuć to wyraźnie. Nie ma rady, trzeba dać po garach. Tym bardziej że silnik lubi takie traktowanie. Dopiero powyżej 6000 obr/min zaczyna się przygoda.

Silnik łatwo i chętnie wkręca się na obroty. Kiedy słupkowy obrotomierz przekroczy liczbę zaczynającą się od 8 zabawa rozkręca się na full. Z puszek wydobywa się dźwięk wywołujący dreszcze. Sztywna rama kratownicowa z rur stalowych w połączeniu z dość mało komfortowo zestrojonymi zawieszeniami zapraszają do dania po garach.

grzechotki bye-bye
 Motocykle Ducati 848 2010Zwolennicy tradycji poczują się zawiedzeni – w 848 zrezygnowano z grzechoczącego sprzęgła suchego. Mokre pozwoliło zaoszczędzić ok. 1,6 kg masy. Mało tego, dzięki podciśnieniowemu odlewaniu korpusu (Vacural) silnik 848 jest o ok. 3,5 kg lżejszy od 1098. Wzrosła precyzja odlewu, co pozwoliło zmniejszyć grubość ścianek. Zmniejszono średnicę cylindra i skok tłoka. Na nowo zaprojektowano głowice z prostymi kanałami dolotowymi. Stopień sprężania zmniejszono do 12:1. Czasy zaworowe są identyczne jak w 1098. Moc 134 KM nie wyrywa z butów, ale warto pamiętać, że superbike 999 rozwijał moc 124 KM i przy tym ważył 214 kg.  

848 jest diabelsko poręczny i prowadzi się jak po sznurku. Łatwo daje się przerzucać w naprzemiennych winklach. Dzięki Pirelkom Dragon Supercorsa Pro wiadomo, na co można sobie jeszcze pozwolić. Nie przeszkadzają ani dość niskie połówki kierownicy, ani wąska i twarda jak deska kanapa. Wszystko jest na swoim miejscu, łącznie z wyszczerzonymi zębami jeźdźca.

Schody zaczynają się na przeciętnej polskiej drodze. Sztywne zawieszenia katują kość ogonową i nadgarstki jeźdźca, swoje dokłada kanapa. Elastyczność nie jest najmocniejszą stroną silnika – jazda 80 km/h na szóstce to mordęga i dla maszyny, i dla jeźdźca. Otwarcie wtedy gazu w opór z biedą wystarczy na miejski autobus. Łatwiej zredukować, najlepiej o dwa biegi. Ale wystarczy równa górska droga (lub tor wyścigowy), żeby jeździec poczuł się najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem. W miejskich korkach niewygody wynagrodzą pełne podziwu i zazdrości spojrzenia kierowców (a zwłaszcza kierownic) samochodów.

Gęste ruchy
848 jest równo o 15 000 zł tańszy od 1198. Jeśli lubisz dać po garach i czasem polatać po torze (jako amator, nie zawodnik) powinieneś zagęścić ruchy – ostatnie sztuki modelu 2009 można wyrwać za 56 900 zł.

 

Tagi: Ducati | 848

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij