Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
2.0

Ducati Hypermotard 1100

Ten motocykl – czy tego chcesz, czy nie – zapanuje nad twoim umysłem. Im więcej nawiniesz kilometrów, tym trudniej będzie ci wrócić do normalności. Po dniu jazdy będziesz zainfekowany, poznasz smak uzależnienia.

Pierwsze objawy uzależnienia wielu poczuło w listopadzie 2005 r., gdy Włosi po raz pierwszy pokazali nową maszynę. Tradycyjne dla Ducati elementy, takie jak filigranowa rama kratownicowa spawana z rur stalowych i silnik L-twin, połączono z rozwiązaniami typowymi dla supermoto: szeroką kierownicą i enduropodobnym przednim błotnikiem. Najbardziej oryginalne były kierunkowskazy i lusterka zintegrowane z handbarami. Tytuł „Best of Show” w Mediolanie wystarczył, by wzmocnić narkotyczne działanie tej maszyny.

Trzy lata później bike stoi pod redakcją, uzależniając kolejnych oglądaczy. Hypermotard robi wrażenie małego i delikatnego. Silnik i rama pochodzą w prostej linii od turystycznej Multistrady 1100. Moc maksymalna i moment obrotowy są niemal identyczne. W odpalonym silniku powolutku wzrasta temperatura oleju. Ten ciągnący się w nieskończoność czas pozwala zastanowić się nad wprowadzonymi zmianami. Wyposażone w bardziej miękkie sprężyny i dodatkową tarczę suche sprzęgło ma zmniejszyć siłę potrzebną do jego obsługi. Skrzynia biegów pozwoliła zaoszczędzić 1,6 kg masy. Nowa mapa zapłonu dopasowała silnik do zmniejszonego airboxu i nowego układu wydechowego. Tylny amortyzator jest dziełem Öhlinsa, układ hamulcowy przygotowało Brembo.

 

 


Odjazd. Dźwignia radialnej pompy sprzęgła pozwala użyć wyraźnie mniejszej siły. Dzięki precyzyjnie działającemu sprzęgłu, mimo nienagrzanego silnika pierwszy bieg wchodzi cichuteńko. Do 3000 obr/ /min silnik przekazuje moc dość spokojnie. W tym zakresie obrotów mam wrażenie, że Hypermotard wyciąga ręce o wiele mocniej niż wynikałoby to ze zmierzonych na hamowni 88 KM. Wrażenie to potęguje płynnie pracująca skrzynia. Zabawy nie psuje nawet nieco za krótka dźwignia biegów. Narkotyczne działanie maszyny podkreśla basowy, umiarkowanie głośny gang pracy silnika.

Gdy adrenalina osiągnie już właściwy poziom, twina można rozkręcić do 8700 obr/min, jednak drgające końcówki kierownicy pogarszają widoczność w i tak małych lusterkach. À propos lusterek. Umieszczono je na końcach szerokiej przecież kierownicy. Powoduje to, że w miejskim tłoku często zdarza się kontakt z samochodami. Lusterko składa się wtedy wzdłuż przedramienia bikera, ale te delikatne kliknięcia powodują, że kierowcy rzucają mięsem. Kto nie da rady tego znieść, może zamówić klasyczne lusterka.

 


Prędzej czy później traficie Hypermotardem w miejsca, gdzie drogi są wąskie i kręte, tam, gdzie nikogo nie interesuje wygląd, a liczy się tylko przyjemność z jazdy. Tak jak wiele innych funbike’ów, tak i Hypermotard potrafi zgrabnie ukryć swoje 196 kg. Nie znaczy to, że cierpi na nadwagę. Nawet niektóre maszyny sportowe ważą więcej. Jednak wyprostowana pozycja, szeroka kierownica i wąska talia pozwalają zapomnieć o kilogramach i dają wrażenie, że siedzi się na zwinnej „600”, a nie na „1000”.

Wysokość kanapy – 85 cm – to nic nadzwyczajnego, natomiast jej nachylenie w stronę zbiornika powoduje, że zbyt mocny kontakt z nim jest czymś całkiem normalnym. A to potrafi zaboleć. W suchych liczbach wygląda to tak, że w porównaniu z Kawasaki Z 1000 lub Aprilią Tuono, dosiadając Hypermotarda jest się przesuniętym co najmniej 15 cm do przodu, co nie zawsze jest wygodne.

Klasą samą dla siebie są za to zawieszenia. Nawet gdy zmieni się negatywne ugięcie amortyzatora Öhlins z 2,5 na 4 cm, ciągle jeszcze ma on sportową charakterystykę. Bardziej miękki amortyzator z pewnością poprawiłby komfort jeżdżenia po mieście. Inaczej wygląda sprawa z widelcem. Jego czułość jest znakomita, a to dzięki odpowiedniemu tłumieniu. Przód pochłania wszystko, co stanie mu na drodze. Na nierównych asfaltach Hypermotard prowadzi się precyzyjnie. Tłumik drgań kierownicy nie jest niezbędny. Na drodze bike wyraźnie pokazuje, czego nie lubi. Np. ciasnych zakrętów. Wtedy przyciera o jezdnię – ale tylko przy naprawdę szybkiej jeździe – podnóżkami, boczną podstawką, a także dźwigniami hamulca i zmiany biegów. Jest to cena za niskie siodło.


Im ciaśniej, tym wyraźniej widać, że nie tędy droga. W pochyleniu przednie koło ma tendencję do powiększenia skrętu, co wymaga odpowiedniego nacisku na kierownicę. Przyczyna tego zjawiska jest niejasna. Nie jest to jedyny mankament. Już siła jednego palca wystarcza przedniemu hamulcowi do efektownego stoppie. Dobrze, że wszystko wydaje się być pod kontrolą promieniowej pompy hamulcowej. Wystarczy nieco za mocny ruch nadgarstkiem, by przednie koło powędrowało w powietrze.

Latając we dwójkę, pasażer nie ma tak całkiem źle. Kanapa jest zaskakująco miękka, a podnóżki znajdują się tam, gdzie powinny. W tego typu motocyklach ergonomia nie zawsze bywa najważniejsza. W tym bike’u ochronie przed wiatrem brakuje więc wiele do ideału, a za smukłość zbiornika trzeba zapłacić mniejszym zasięgiem. Wprawdzie konstruktorzy wcisnęli zbiornik głęboko, aż pod kanapę, ale nie zmieści się w nim więcej niż 12,4 litra paliwa. Przy dynamicznej jeździe wystarcza to na zaledwie 250 km.

A co potem? Chwila na tankowanie i kolejny odlot z Hypermotardem.

Nie tylko wygląd
  Hypermotard jest jak narkotyk – jazda na nim uzależnia. W tym przypadku obowiązuje zasada, że wygląd to nie wszystko. Wymagająca przyzwyczajenia pozycja lub mały zbiornik paliwa to słabe strony maszyny. Doskonałe hamulce i dynamiczny silnik imponują w każdej sytuacji.



Pomiary
Prędkość maksymalna
215 km/h
Przyspieszenia
0-100 km/h
3,6 s
0-140 km/h
6,7 s
0-200 km/h
18,5 s
Elastyczność
60-100 km/h
4,4 s
100-140 km/h
4,4 s
140-180 km/h
6,8 s
Błąd wskazań prędkościomierza
efektywnie (wskazania 50/100)
 
47/95 km/h
Błąd wskazań obrotomierza
Wskazanie czerwonego zakresu
8700 obr/min
Efektywnie
8700 obr/min
Zużycie paliwa w teście
średnie szosowe
4,3 l/100 km
przy 130 km/h   5,3 l/100 km
teoretyczny zasięg
288 km
Wymiary i masy
Dł./szer./wys.
2140/1200 /1160 mm
Wysokość siodła
855 mm
Wysokość kierownicy
1075 mm
Średnica zawracania
5570 mm
Masa z paliwem
196 kg
Ładowność
194 kg
Rozkład obciążeń p/t
46/54%
Droga hamowania ze 100 km/h
41,4 m
Średnie opóźnienie
9,3 m/s2
Ta wartość to żaden powód do chwały. Jednym z powodów jest stosunkowo duży skok widelca.
Tor zręcznościowy I (szybki slalom)
Czas okrążenia
20,2 s
V max w punkcie pomiarowym
 116,2 km/h
Hypermotard bardzo zwinnie przemyka między
pachołkami, co zapewnia mu w punkcie pomiarowym
prędkość ocierającą się o rekord.
 
Tor zręcznościowy II (wolny slalom)
Czas okrążenia 28,7 s
V max w punkcie pomiarowym  53,1 km/h
Opony Pirelli Diablo Corsa III zapewniają doskonałą
przyczepność w złożeniu. Duży moment
hamujący przy zamknięciu gazu i twarde rozwijanie
mocy przy jego otwarciu wywołują pewien
niepokój.
Jazda po okręgu (średnica 46 m)
Czas okrążenia 10,8 s
V max w punkcie pomiarowym 51,8 km/h
Podnóżki, boczna podstawka, pedał hamulca
i dźwignia zmiany biegów stosunkowo wcześnie
ocierają o ziemię. Nierówności nawierzchni nie
szkodzą stabilności.


zobacz galerię

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij