Motocykl poleca:

Duże cruisery: królowie bulwarów

Poleć ten artykuł:

Oto cztery wielkie cruisery z drugiej ręki. Każdy z nich to kawał motocykla. Nie da się nimi za bardzo poszaleć – to prawda, niemniej wspaniale nadają się do spokojnej, relaksującej jazdy. Najlepiej po niezbyt krętych drogach.

Duże cruisery: królowie bulwarów Zobacz całą galerię

Harley-Davidson Street Glide był zawsze produkowany jako Limited Edition, a więc w ograniczonej liczbie sztuk, i dlatego nie jest tak popularny, jak model, z którego się wywodzi, czyli Electra Glide. Większość tych turystycznych krążowników obecnych na polskim rynku pochodzi zza oceanu, ale były one też sprowadzane do kraju przez importera.

Sprawdzenie Street Glide’a należy rozpocząć od oceny stanu zestawu napędowego – pasa i kół zębatych. Wymienia się je co 50-60 tys. km. Niektórzy są zdania, że koła można zmieniać na nowe co drugą wymianę pasa, ale to kiepski pomysł, bo na starych nowy pas zużywa się szybciej. Trzeba więc wszystko obejrzeć i ustalić, czy pas i koła zostały już zmienione. Jeśli nie, a widać, że ich kres nastąpi niebawem, będzie się to wiązało ze sporym wydatkiem. W Harleyach z silnikami Twin Cam dość często należy kontrolować stan rozrządu, a szczególnie ślizgaczy i napinaczy łańcuchów.

W serwisach często stosuje się tzw. naprawy prewencyjne. Chodzi np. o wymianę ślizgaczy zanim całkiem się zużyją, bo ich zniszczenie będzie oznaczało dalszą demolkę rozrządu, a wtedy wymiana będzie obejmowała sporo więcej części, z łańcuchami rozrządu włącznie. Objawem zużycia ślizgaczy jest narastający świst w silniku po stronie rozrządu. Motocykla ze świszczącym silnikiem lepiej nie kupuj, bo nie wiadomo, jak długo to trwa, a więc jaki jest stan reszty rozrządu.

Do typowych mankamentów tych maszyn trzeba zaliczyć zużywanie się od wibracji tulejek dźwigni biegów, co objawia się brzęczeniem i klekotem dźwigni. Zniszczeniu ulegają też „jabłuszka” na końcówkach cięgien dźwigni biegów. Tu można się poratować zakupem akcesoryjnych, które lepiej wyglądają, ale także są znacznie trwalsze, bo mają końcówki innego typu niż seryjne.

Kolejną zużywającą się częścią, którą należy wymieniać po 50-60 tys. km, są gumowe przednie poduszki silnika. Ich stan najprościej można sprawdzić, opierając motocykl na podstawce i kładąc rękawiczki na siedzeniu. Jeśli przez czas wkładania kurtki i kasku spadną one na ziemię, poduszki mogą być zużyte. Ale lepiej, by obejrzał je fachowiec. W razie konieczności wymiany muszą być zamontowane dokładnie takie same z danego rocznika, bo firma stale je zmieniała i niewłaściwe będą działać gorzej. Inną typową usterką jest psucie się klapek zatrzasków przy kufrach, zwłaszcza jeśli ktoś ich często używa, ale też od wibracji. Wtedy ratunkiem jest tylko wymiana.

Tagi: HONDA F6C Valkyrie | HARLEY-DAVIDSON Street Glide | SUZUKI M 1800 R Intruder | YAMAHA XV 1900 Midnight Star

Oceń artykuł:

1.7

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij