Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
1.7

Duże cruisery: królowie bulwarów

Oto cztery wielkie cruisery z drugiej ręki. Każdy z nich to kawał motocykla. Nie da się nimi za bardzo poszaleć – to prawda, niemniej wspaniale nadają się do spokojnej, relaksującej jazdy. Najlepiej po niezbyt krętych drogach.

Harley-Davidson Street Glide był zawsze produkowany jako Limited Edition, a więc w ograniczonej liczbie sztuk, i dlatego nie jest tak popularny, jak model, z którego się wywodzi, czyli Electra Glide. Większość tych turystycznych krążowników obecnych na polskim rynku pochodzi zza oceanu, ale były one też sprowadzane do kraju przez importera.

Sprawdzenie Street Glide’a należy rozpocząć od oceny stanu zestawu napędowego – pasa i kół zębatych. Wymienia się je co 50-60 tys. km. Niektórzy są zdania, że koła można zmieniać na nowe co drugą wymianę pasa, ale to kiepski pomysł, bo na starych nowy pas zużywa się szybciej. Trzeba więc wszystko obejrzeć i ustalić, czy pas i koła zostały już zmienione. Jeśli nie, a widać, że ich kres nastąpi niebawem, będzie się to wiązało ze sporym wydatkiem. W Harleyach z silnikami Twin Cam dość często należy kontrolować stan rozrządu, a szczególnie ślizgaczy i napinaczy łańcuchów.

W serwisach często stosuje się tzw. naprawy prewencyjne. Chodzi np. o wymianę ślizgaczy zanim całkiem się zużyją, bo ich zniszczenie będzie oznaczało dalszą demolkę rozrządu, a wtedy wymiana będzie obejmowała sporo więcej części, z łańcuchami rozrządu włącznie. Objawem zużycia ślizgaczy jest narastający świst w silniku po stronie rozrządu. Motocykla ze świszczącym silnikiem lepiej nie kupuj, bo nie wiadomo, jak długo to trwa, a więc jaki jest stan reszty rozrządu.

Do typowych mankamentów tych maszyn trzeba zaliczyć zużywanie się od wibracji tulejek dźwigni biegów, co objawia się brzęczeniem i klekotem dźwigni. Zniszczeniu ulegają też „jabłuszka” na końcówkach cięgien dźwigni biegów. Tu można się poratować zakupem akcesoryjnych, które lepiej wyglądają, ale także są znacznie trwalsze, bo mają końcówki innego typu niż seryjne.

Kolejną zużywającą się częścią, którą należy wymieniać po 50-60 tys. km, są gumowe przednie poduszki silnika. Ich stan najprościej można sprawdzić, opierając motocykl na podstawce i kładąc rękawiczki na siedzeniu. Jeśli przez czas wkładania kurtki i kasku spadną one na ziemię, poduszki mogą być zużyte. Ale lepiej, by obejrzał je fachowiec. W razie konieczności wymiany muszą być zamontowane dokładnie takie same z danego rocznika, bo firma stale je zmieniała i niewłaściwe będą działać gorzej. Inną typową usterką jest psucie się klapek zatrzasków przy kufrach, zwłaszcza jeśli ktoś ich często używa, ale też od wibracji. Wtedy ratunkiem jest tylko wymiana.

Honda F6C, w USA nosząca nazwę Valkyrie, nigdy oficjalnie nie była sprowadzana do Europy, jednak importerzy w paru krajach (np. w Anglii czy Francji) robili to na własną rękę. Kilkanaście sztuk sprzedał w Polsce pierwszy importer Hondy – firma Motopol. Nie są one jednak wyjątkowym widokiem na naszych drogach, mają też zagorzałych fanów.

Jedyny słabszy punkt Valkyrii to jej sześć gaźników. W motocyklach, które stały dłużej, zdarza się tzw. przelewanie gaźników, gdy pływaki nie utrzymują iglic w pozycji zamkniętej. Ponieważ gaźniki nie mają rurek przelewowych, paliwo wcieka do cylindrów. Motocykl trudno wtedy uruchomić, a jeśli się to uda, słychać wybuchy w wydechach. Właściwie nie wiadomo, dlaczego tak się dzieje, gdy pomiar suwmiarką pokazuje właściwe ustawienie poziomu paliwa, sprawdzenie go za pomocą przezroczystej rurki wskaże za wysoki jego poziom Pomóc może tylko doświadczony mechanik, który reperował sporo Valkyrii. Niekoniecznie oznacza to wizytę w autoryzowanym serwisie, bo mogą tam nie mieć części zamiennych (obecny importer Hondy nigdy nie sprowadzał Valkyrii).

Kłopotliwa jest też synchronizacja gaźników. Zła objawia się nierównym przyspieszaniem i gorszą reakcją na gaz. Właściwa synchronizacja sześciu gaźników to niezła gimnastyka, więc tu też uratuje cię tylko dobry mechanik.

Suzuki M 1800 R Intruder nie ma żadnych typowych mankamentów. Wyjątkiem jest pierwszy rocznik, w którym występowały kłopoty z ładowaniem: awarii ulegał regulator. Tę wadę można wykryć tylko w serwisie. Niemniej ten motocykl ma swoje kruczki.

Pierwszym elementem, o którym warto wspomnieć w tym modelu, jest dwukomorowa miska olejowa. Prawidłowa kontrola poziomu oleju wymaga ścisłego przestrzegania podanej w instrukcji procedury. Silnik musi pracować przez 15 minut na wolnych obrotach. W tym czasie poziomy oleju w obu przestrzeniach wyrównują się. Skrócenie tego czasu zafałszowuje pomiar, prowadzi do zbędnej dolewki, a w rezultacie do wyrzucenia nadmiaru oleju przez filtr powietrza na spodni jeźdźca. Trzeba więc przyjrzeć się, czy okolice obudowy filtra powietrza nie są wilgotne od oleju, bo to oznacza niefachową obsługę w przeszłości.

Drugą specyficzną cechą tego modelu jest duża czułość na prawidłowe ustawienie luzu linki sprzęgła. Niewłaściwe ustawienie prowadzi w krótkim czasie do spalenia sprzęgła. Warto więc sprawdzić, czy się nie ślizga.

Yamaha Midnight Star 1900 to bardzo udany motocykl, o czym świadczy choćby to, że jak do tej pory nie wykazał większych czy mniejszych wad. W Yamaha Motor Polska twierdzą wręcz, że nie było jeszcze żadnej naprawy gwarancyjnej i obsługa ogranicza się do typowych serwisów.

Ponieważ jest to ciężki motocykl, do którego wyhamowania potrzeba dużej energii, warto bliżej przyjrzeć się elementom, które najbardziej wtedy dostają w kość: łożyskom w główce ramy, tarczom i klockom hamulcowym.  

Naszym zdaniem

Maciej Grabowski:

Był czas, gdy z opisywanej czwórki bez chwili zastanowienia wskazałbym Valkyrię. Ponieważ wersja Rune to dla mnie nieporozumienie, musiałby to być F6C. Dziś jednak uważam, że tego typu maszyna powinna odpowiednio gadać i generować pozytywne wibracje, a o takowe trudno bez wielkiego widlaka. Tak więc – jako że z czasem człowiek robi się nie tylko wybredny, ale i nieco próżny – dzisiaj wybrałbym Harleya Street Glide’a. Mimo że doceniam, iż Midnight Star 1900 i Intruder M 1800 R są nowocześniejszymi sprzętami.

zobacz galerię

Zobacz również:
Mega test 7 nakedów: Aprilia Tuono V4 R, BMW S 1000 R, Ducati Monster 1200 S, KAWASAKI Z 1000 Special Edition, KTM 1290 Super Duke R, MV Agusta Brutale 1090 RR, Triumph Speed Triple. Zobacz, który okazał się najlepszy.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij