Motocykl poleca:

Dwu-, trzy- i czterocylindrowe roadstery: BMW R 1200 R, Honda CB 1000 R, Triumph Speed Triple

Poleć ten artykuł:

Wszystkie trzy maszyny biorące udział w tym teście mają w sobie gen buntownika oraz co najmniej dwucylindrowy silnik. BMW, Honda i Triumph są w stanie sprawić, że życie stanie się piękniejsze. 

Zobacz całą galerię

Roadstery to motocykle z krwi i kości. Czysta, niczym niezakłócona pasja i radość z jazdy. Trzy testowe maszyny mają moc od 125 do 135 KM i prezentują odmienne koncepcje, nawiązujące do historii marek, które reprezentują. Dwucylindrowy bokser BMW to daleki kuzyn R 32 z 1923 roku. Trzycylindrowiec Triumpha ma w sobie ducha Tridenta z roku 1968, Honda zaś nawiązuje do wypuszczonej w 1969 roku czterocylindrówki CB 750 Four.

Motocykle znikają za zakrętem, każdy z charakterystycznym dla siebie gangiem silnika. To, który zachwyca najbardziej, jest bardziej kwestią gustu niż argumentów. Bo na tych sprzętach cieszysz się każdym metrem i witasz świat z otwartymi ramionami.

Dwucylindrowe BMW R 1200 R to najmłodsza konstrukcja w tym trio. Napędza go częściowo chłodzony cieczą bokser, w którym komory spalania są zasilane z góry do dołu, a nie – jak wcześniej – od tyłu do przodu. Przy identycznej średnicy cylindrów i skoku tłoków, z dokładnie taką samą pojemnością (1170 cm3), nowy bokser rozwija 125 KM, podczas gdy chłodzony powietrzem i olejem silnik tego typu wyciskał ich „tylko” 110. Nowy ma konkretnego kopa, a na średnich obrotach wyciska do 124 Nm. Przewyższa w ten sposób trzycylindrowego Triumpha o 15, a rzędową japońską czwórkę nawet o 25 Nm.

R 1200 R jest żywiołowy i może się pochwalić świetną elastycznością na szóstym biegu: przyspieszenie z 60 do 140 km/h trwa 7,3 sekundy. Jednak 135-konny Triumph i dysponująca mocą 125 KM Honda nie zostają daleko w tyle.

Speed Triple i CB 1000 R ważą odpowiednio o 21 i 22 kg mniej od naszpikowanej elektroniką beemki, pod którą waga pokazuje 242 kg. Mniejsze pojemności – 1050 i 998 cm3 – pozwalają łaskawszym okiem spojrzeć na ich niższy moment obrotowy. 111 Nm Triumpha i 101 Nm Hondy to przyzwoite wartości, zaś 128,5 KM na litr pojemności w trzycylindrowcu, 125 KM w czterocylindrowcu i 107 w bokserze BMW też nie dają powodów do wstydu.

 
   
Teraz także naked bike’a BMW napędza mocny jak koń pociągowy dochładzany cieczą bokser. Jego szerokość wynosi 735 mm. Nowością wśród maszyn BMW napędzanych bokserami jest widelec upside-down zamiast Telelevera. Jednoramienny wahacz, napęd wałem, najwygodniejsza z testowanej trójki kanapa pasażera i – za sprawą stelaży do kufrów – przydatność do podróży.
   

W beemce po uzyskaniu maksymalnej wartości przy 8000 obr/min moc gwałtownie spada. Ale w tej maszynie ważniejsze od mocy jest to, jak jest serwowana. Na zwykłych drogach będziesz zazwyczaj korzystał z dolnej połówki skali obrotów, a wtedy silnik wyciska nie więcej niż 70 KM.

I Triumph, i Honda mają apetyt na obroty. Speed rozwija swoje 135 KM przy 9300 obr/min, a Honda osiąga w tym celu aż pięciocyfrowy zakres. Dzieje się tak za sprawą mniejszej pojemności jej poszczególnych cylindrów (249,5, wobec 350 względnie 585 cm3), najlżejszych tłoków i ich najmniejszych średnich prędkości. Silnik CB 1000 R to bowiem nic innego, jak jednostka napędowa FireBlade’a rocznik 2007, którą mocno skastrowano, dodano głowicę z CBF-a 1000, nowe wałki rozrządu, zmieniono przebieg kanałów i powiększono airbox. Mimo to silnikowi nie brak pary, a jego temperamentowi dobrze służy krótkie przełożenie całkowite.

Opcjonalny komputer pokładowy w rozmiarze XXL, słabo czytelny cyfrowy obrotomierz i – również w opcji – system Keyless Ride (bez stacyjki). Do tego hamulce Brembo oraz półaktywne zawieszenia ESA.    
     

Szósty bieg w CB 1000 R jest minimalnie dłuższy niż czwórka w R 1200 R i Speed Triple’u, a to znaczy, że jadąc 100 km/h na szóstce, Triumph i BMW kręcą 3800 obr/min, a obrotomierz Hondy pokazuje 4500 obr/min. Chętnie reagujący na gaz silnik tak skutecznie ukrywa niedobór momentu obrotowego, że w efekcie Honda jest bardziej elastyczna niż Triumph!

Skrzynia biegów Hondy jest ciasno zestrojona, a biegi zapina się bardzo precyzyjnie. Tak jak Triumphowi, brakuje jej wskaźnika zapiętego biegu. Sprzęgło pracuje lekko i da się precyzyjnie dozować. Równie precyzyjnie dozowalne sprzęgło Triumpha wymaga za to większej pary w łapie i jako jedyne z tej trójki jest uruchamiane linką. Natomiast skrzynia biegów Speeda pracuje mniej twardo niż we wcześniej testowanych egzemplarzach.

 

Tagi: BMW R 1200 R | Honda CB 1000 R | Triumph Street Triple

Oceń artykuł:

5.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij