Motocykl poleca:

Enduro - BMW R 1200 GS vs BMW F 800 GS

Poleć ten artykuł:

Duży GS jest od 2005 roku najlepiej sprzedającą się beemką. Dlaczego? Nie ma co do tego wątpliwości – decyduje jego ogromna wszechstronność. Doskonale sprawuje się zarówno na równych, krętych szosach, jak i na dziurawych asfaltach czy szutrowych szlakach.
test-porownanie-duzy-kontra-maly-2009-1024-22-enduro-bmw-r-1200-gs-f-800-gs.jpg Zobacz całą galerię

Poręczne i dobrze wybierające nierówności podwozie z przednim zawieszeniem typu Telelever, jednoramiennym wahaczem Paralever i wymagającym niewiele obsługi wałem napędowym jest dosyć kosztowną konstrukcją. Za dopłatą maszyna dostępna jest z kontrolą trakcji i elektronicznie regulowanym zawieszeniem. Ten dość spory motocykl waży łącznie z ABS-em 244 kg, a szeroka kierownica zapewnia poczucie kontroli nawet w warunkach zbliżonych do trialu.

Do uniwersalnej koncepcji pasuje zapewniający duży moment obrotowy silnik w układzie bokser. Przejedzie on wszędzie, w razie potrzeby zapewniając gwałtownego kopa. Jedynie R 1200 GS Adventure przewyższa R 1200 GS. Tę bojową wersję wyposażono w zawieszenia o dłuższych o 20 mm skokach, większą szybę i zbiornik o pojemności 33 l zamiast 20-litrowego, co zapewnia bardzo przyzwoity zasięg – 550 km.




BMW F 800 GS miał trudne dzieciństwo. Trudno bowiem żyć w cieniu tak potężnego krewniaka. Z drugiej jednak strony „800”, mimo że upłynęły niecałe dwa lata od premiery, już zdobył w Europie spore grono sympatyków. Nic w tym dziwnego, bo ma przecież papiery na sukces. Jest tylko jeden warunek – by dosiadający go jeździec nie był zbyt niskiego wzrostu. F 800 GS bowiem – mimo że mniejszy od GS-a 1200 – nie jest małym motocyklem. Jego siodło znajduje się na wysokości aż 880 mm, czyli wyżej niż w „1200”. Ludzie o wzroście poniżej 175 cm mogą mieć problemy z dosięgnięciem stopami do ziemi. Rekompensatą za to jest mały kąt ugięcia kolan.

Mniejszy GS aż prosi, aby puścić go w teren. Jego przednie szprychowane koło w rozmiarze 21 cali prowadzi się w lekkim terenie o wiele lepiej niż odlewane 19-calowe GS-a 1200. Na nieutwardzonych drogach mocno czuć mniejszą o 22 kg masę. Ma się wrażenie, jakby różnica była co najmniej dwukrotnie większa.



Na asfalcie do prędkości 140 km/h „800” niemal nie ustępuje „1200” pod względem przyspieszeń i elastyczności. Rzędowy dwucylindrowiec GS-a 800 jest bardziej dynamiczny i chętniej wkręca się na obroty niż lekko ociężały boxer GS-a 1200. Może tylko odgłos pracy małego silnika mógłby być poważniejszy. Oszczędny dwucylindrowiec stanowi uzupełnienie oferty bokserów.

Umieszczony z tyłu zbiornik o pojemności 16 l ogranicza zasięg. Także wymagający starań łańcuch nie zachwyci klientów, którzy poznali i docenili zalety napędu wałem. Podobnie jest z innymi elementami, które robią wrażenie prostszych, bardziej spartańskich i mniej wartościowych od stosowanych w „1200”: osprzęt, rama, po prostu wszystko... W podwoziu z wyraźnie większymi skokami zawieszeń zawsze jest więcej ruchu, a nieregulowany widelec upside-down mocno siada podczas hamowania.

„800” jest motocyklem żylastym, o wyraźnie bardziej sportowym charakterze niż „1200”. To bardziej funbike niż podróżne enduro, który dużemu GS-owi nigdy nie dorówna.






Tagi: BMW | R 1200 GS | F 800 GS

Oceń artykuł:

2.8

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij