Motocykl poleca:

Funtastyczne trio: turystyczne enduro cz. 2/3

Poleć ten artykuł:

W drugiej części naszego testu podróżnych enduro zajęliśmy się maszynami lubiącymi asfaltowe sprinty, ale też niedostającymi zadyszki na długich dystansach. Każda z nich na swój sposób pręży muskuły.

Zobacz całą galerię

Z czasem człowiek odkrywa, że podczas jazdy kręgosłup coraz częściej buntuje się przeciwko sportowej pozycji. Nie jest to jednak powód, by od razu przesiadać się na cruisera, bo między maszynami sportowymi a armaturą jest kilka możliwości. Jedną z nich są właśnie te trzy motocykle. Fun bike’i pozwalają atakować winkle z trącym o glebę kolanem i podjąć wyzwanie rzucone przez gości na maszynach sportowych. Sprzęty te wymyślono dla tych, których przestały wprawdzie kręcić ścigacze, ale ciągle uwielbiają szybką jazdę po zakrętach. To klienci, którzy stawiają wysokie wymagania silnikowi i zawiasom.

391KM – tyle mocy mają te sprzęty. Jest czym pojechać!

Ta część testu jest porównaniem świeżo zmodyfikowanego Dukata Multistrady, w którym pracuje widlak o sportowym rodowodzie, mocno odświeżonego Tigera 1050 Sport, którego napędza typowy dla Brytyjczyków trzycylindrowiec, oraz Kawasaki Versysa 1000, dysponującego delikatnie mruczącą rzędową czwórką.

Ducati Multistrada 1200 S Touring

Włosi, pokazując tę maszynę przed trzema laty, nieźle zamieszali. Nie było bowiem wcześniej motocykla, który miałby ostry sportowy silnik i podwozie rodem ze świata enduro. Dzisiejsza Multistrada S dysponuje odpowiednią na obecne czasy dawką elektroniki oraz półaktywnymi zawieszeniami Skyhook, które podczas jazdy w ułamkach sekundy dopasowują tłumienie do rodzaju nawierzchni i stylu jazdy. Biker nawet tego nie zauważa. Jego zadanie sprowadza się do wyboru trybu jazdy. Do dyspozycji ma cztery: Sport, Touring, Urban i Enduro. Stosownie do każdego z nich komputer steruje mapami zapłonu, sztywnością podwozia, ABS-em i układem kontroli trakcji.

W porównaniu tegorocznej i poprzedniej wersji Multistrady (MOTOCYKL 4/2013) skrytykowaliśmy twarde zestrojenie podstawowe tej pierwszej: nawet miękko zestrojony tryb Touring niezbyt delikatnie reagował na asfalcie. Po teście bike trafił do fabryki, gdzie został rozebrany. Winny okazał się uszkodzony amortyzator. Użyta w tym teście maszyna działała znacznie lepiej. Wprawdzie podwozie nadal jest sztywne, ale jeśli lubisz sportowy styl jazdy, będziesz zadowolony. Wyjątkiem będzie bardzo wyboista nawierzchnia. Mimo to nadal nie stwierdziliśmy wyraźnej przewagi Skyhooka nad klasycznymi zawieszeniami.

Multistrada tak długo sprawuje się wyśmienicie, jak długo mocno spinasz ją ostrogami. Gdy tylko się wyszumisz i znudzisz, musisz się liczyć z nerwowym zachowaniem. Dokonując ostatnich modyfikacji, ludzie z Ducati próbowali wygładzić nierówną pracę silnika, stosując m.in. nowy podwójny zapłon.

Na częściowym obciążeniu Multistrada nadal reaguje agresywniej i bardziej szorstko niż konkurenci, zwłaszcza poniżej 3000 obr/min. Jednak gdy otworzysz na oścież przepustnice, piec wystrzeliwuje sprzęta z winkla jak pocisk. A zatem Dukat zachował bezkompromisowy charakter, przy czym Multistrada AD 2013 ograniczyła zużycie paliwa: dzięki nowym mapom zapłonu spaliła w teście o jakieś 0,5 l/100 km mniej niż poprzednia wersja, co zwiększyło zasięg do 380 km. Oba siedzenia w pierwszej chwili wydają się nieco twarde, na szczęście na dłuższą metę są wygodne, załoga zaś pochwali niewielkie rozchylenie kolan i wąską talię maszyny.

Fajnym bajerem jest regulacja na autostradzie jednym ruchem ręki przesuniesz ją w górę lub w dół. Jest to tym ważniejsze, że wyższa pozycja jeźdźca wymaga dobrej ochrony przed wiatrem. Multistrada jest sprzętem do szaleństw, ale też prawdziwym turystykiem, przekonującym wyposażeniem i jakością detali.

Tagi: DUCATI Multistrada 1200 S Touring | KAWASAKI Versys 1000 | TRIUMPH Tiger 1050 Sport

Oceń artykuł:

2.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij