Motocykl poleca:

Gas Gas FSE 450 2004

Poleć ten artykuł:

Na świecie są zaledwie dwa seryjnie produkowane motocykle enduro, w których gaźnik zastąpiono wtryskiem paliwa. Oto jeden z nich – hiszpański Gas Gas FSE 450.
Zobacz całą galerię

Zacznijmy od pytania, dlaczego tak późno zdecydowano się zastosować odporny na błoto i wodę wtrysk paliwa, w miejsce wrażliwego gaźnika. Właściwie dokładnie nie wiadomo, dlaczego. Innym argumentem na rzecz tego rozwiązania są coraz ostrzejsze normy czystości spalin. By je spełnić, trzeba będzie stosować precyzyjne układy zasilania. Dlatego Hiszpanie, którzy do tej pory byli specjalistami od dwusuwowych silników używanych w trialu i enduro, postanowili nieco poeksperymentować właśnie z wtryskiem paliwa.

Silnik Gas Gasa zadebiutował przed trzema laty jako czterosuwowa „400”, którą – w związku z coraz większą w ostatnich latach popularnością klasy „450” – po prostu powiększono. Z zewnątrz przypomina jednostkę DR-Z 400. Złośliwi twierdzą wręcz, że to podobieństwo nie jest przypadkowe. W miejscu, gdzie przywykliśmy szukać tradycyjnego gaźnika, straszy czerwona zaślepka, pod którą kryje się skomplikowany układ wtrysku paliwa, opracowany przez firmę Marelli. Wystarczy przekręcić kluczyk w stacyjce, odczekać momencik, by układ diagnostyki sprawdził, czy wszystko jest OK i można odpalać. Co ciekawe, w maszynie zdecydowano się na pozostawienie klasycznego kopniaka.




Ponieważ jazda motocyklem enduro wymaga precyzyjnego operowania rączką gazu w połączeniu z szybkimi przegazówkami i pracą raz na niskich, raz na wysokich obrotach, układ wtrysku paliwa nie ma łatwego życia. Na szczęście, w przypadku Gas Gasa obyło się bez większych problemów. Nie dość że udało się uzyskać charakterystyk ę pracy silnika z płaską i pozbawioną lokalnych spadków krzywą momentu obrotowego, to na dodatek jednostka napędowa bardzo precyzyjnie reaguje na dodawanie i odejmowanie gazu. Singiel ma mocny dół, a sposób oddawania mocy jest zdecydowanie spokojniejszy niż to, do czego przyzwyczaiło nas wiele motocykli sportowych. Inna niezaprzeczalna zaleta tego rozwiązania – w razie upadku wystarczy na chwilę wyłączyć zapłon, ponownie przekręcić kluczyk w pozycję „On” i można jechać dalej. Odpada żmudna procedura walki z zalanym gaźnikiem.
     
Czerwona przykrywka chroni układ wtrysku paliwa.
FSE 450 seryjnie wyposażono widelec upside-down firmy Marzocchi i tłumik Arrow. Ogromny kokpit jest jak z zupełnie innej bajki. Ale o gustach przecież się nie dyskutuje.  

Silnik Gas Gasa zamocowano w stalowej ramie, w której wygospodarowano również miejsce na zbiornik oleju. Jego wlew znajduje się w okolicach główki ramy, tuż przed zbiornikiem paliwa. Mimo filigranowej konstrukcji, kręgosłup motocykla jest bardzo wytrzymały. W tym przypadku nie może być mowy o jakiejkolwiek niestabilności nawet podczas jazdy z prędkościami zbliżonymi do maksymalnych. W parze ze sztywną ramą idą znakomite zawieszenia. W Gas Gasie zdecydowano się na widelec upside-down Marzocchi o średnicy goleni 45 mm. Tylne koło jest utrzymywane w ryzach za pomocą solidnego aluminiowego wahacza, podpartego centralnym amortyzatorem Öhlins, połączonego zespołem dźwigni. Pod względem prowadzenia motocykl zachowuje się bardzo stabilnie i neutralnie. Zawieszenie bez najmniejszych problemów radziło sobie z dziurawą drogą usianą kamieniami.

W najbliższym czasie wtrysk paliwa w motocyklach enduro nie powinien już nikogo dziwić. Jak donoszą nasi dobrze poinformowani informatorzy, w KTM-ie trwają intensywne prace nad tym rodzajem zasilania. Pierwsze motocykle wyposażone we wtrysk paliwa mają pojawić się już w 2006 roku, a na pierwszy ogień ma pójść model LC4.

Wtrysk paliwa oznacza jeszcze jedną wielką zaletę – możliwość szybkiego przestrojenia motocykla. Wystarczy laptop, program do obsługi komputera sterującego wtryskiem i można rozpocząć zabawę z parametrami silnika. To na pewno bardziej kręci niż wielokrotne rozbieranie gaźnika i walka z wymianą dysz oraz iglic. A więc panowie, nadchodzą nowe czasy. Wtrysk paliwa na dobre zadomowił się w maszynach szosowych. Teraz przyszła pora na zdobywanie nowych rynków. Na celowniku są maszyny enduro.


Tagi:

Oceń artykuł:

2.7

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij