Motocykl poleca:

Gilera Nexus 500 2004

Poleć ten artykuł:

Piaggio skonstruowało pierwszy w swojej historii sportowy skuter z jednocylindrowym silnikiem 500 cm3. W modelu Gilera Nexus 500 40-konny silnik z układem wtrysku paliwa ma pokazać, na co go stać. Wydaje się, że na razie nie ma żadnych poważnych konkurentów.

Zobacz całą galerię

Połączenie skutera i sportu to zestawienie trochę w stylu śledź w bitej śmietanie albo kiszone ogórki z budyniem waniliowym. Fuj! To po prostu kłóci się z naszym poczuciem smaku. Dziś powinniśmy coraz bardziej przyzwyczajać się do takiego misz-maszu. A przecież zaledwie parę lat temu nie byliśmy sobie w stanie wyobrazić, że ważące prawie 250 kilogramów, 50-konne skutery będą mknąć po autostradzie z prędkością 170 km/h.

Obecnie wszystkie te duże skutery są pojazdami wręcz luksusowymi – wygodnymi, dobrze chroniącymi przed deszczem, z komfortowym miejscem dla pasażera i w pełni nadają się do nawet długich podróży. Jedynie Yamaha XP 500 Tmax wyłamywała się dotąd z tego schematu, próbując być jedynym sprinterem wśród podróżników. Z umiarkowanym powodzeniem. Teraz, w końcu Piaggio odważyło się podjąć kolejną próbę wprowadzając model Gilera Nexus 500, prób ę bardziej ukierunkowaną.



Konsekwentnie sportowy charakter
Wiele mówi już sam wygląd zewnętrzny – gniewnie wpatrujące się dwa reflektory, duże i szerokie, niskoprofilowe opony oraz wysoko poprowadzony układ wydechowy ze stali nierdzewnej, który z powodzeniem mógłby pochodzić z jakiegoś superbike’a. Wszystko upakowane pod ciasną karoserią, która pozwala zobaczyć nawet najdrobniejsze włókna mięśni. Z punktu widzenia zwykłego kierowcy skutera, przekrok, w którym kryją się 15-litrowy, wykonany z tworzywa sztucznego zbiornik paliwa oraz masywne rury ramy, jest po prostu niepraktyczny. Przy zsiadaniu łatwiej jest przerzucić nogę nad kanapą, niż przełożyć ją nad przekrokiem.

Długa, płaska kanapa przypomina bardzo siedzenie Yamahy Tmax. Pozwala wysokim jeźdźcom przesunąć się do ty- łu, jeżeli mają za mało miejsca dla nóg. Duża ulga. Jednakże nie oznacza to pełnej swobody dla kolan, ponieważ kierownica w typowy dla maszyn sportowych sposób jest nisko osadzona. Z tego powodu pozycja kierowcy na Nexusie jest lekko pochylona do przodu. Sportowy charakter oznacza również pewną bezkompromisowość. Na przykład przednie krawędzie twardego siedzenia mają tyle tapicerowania, co nic, a prędkościomierz powę- drował w lewy róg kokpitu, zwalniając miejsce w środku dla słusznych rozmiarów obrotomierza. Zresztą – nie ma się co oszukiwać – i tak mało kogo on obchodzi. Twórcy Nexusa na szczęście nie zapomnieli o zapewnieniu przyjemności z jazdy. W malutkim schowku na rękawiczki miejsca wystarcza jeszcze na komórkę. Pod otwieraną pilotem kanapą po licznych próbach można zmieścić jeden kask integralny. Ale na pewno nie wszystkie się tam zmieszczą.

     
Pasażer ma do dyspozycji wygodne rozkładane podnóżki. Dwie tarcze z przodu i zintegrowany układ hamulcowy to gwarancja efektywości.  Do filigranowego uchwytu tablicy rejestracyjnej przymocowano migacze z przyciemnionymi kloszami.  


Wystarczy 40 KM
Nexusa napędza – jakżeby inaczej! – singiel Piaggio z elektronicznym wtryskiem paliwa. Ma on 460 cm3 pojemności i osiąga moc 40 KM. Można go znaleźć także w Piaggio X9, w Beverly i w modelach Aprilii – Scara- beo i Atlantic. Tyle tylko, że w Nexusie pracuje on zupełnie inaczej. Błyskawicznie reaguje na polecenia rączki gazu, każ- dy jej najdrobniejszy ruch przekładając na przyspieszenie. W testach pozwoliło to rozpędzić skuter od zera do setki w 7,4 sekundy. Oznacza to, że jest on równie sprawny, co o mocniejsza o 10 KM Honda Silver Wing. Również jego maksymalna prędkość (nieco poniżej 160 km/h) jest zdecydowanie wyższa niż w innych modelach z tą samą jednostką. I nic w tym dziwnego, bo Nexus nie jestem żadnym wiatrołapem, lecz ma bardzo aerodynamiczną sylwetkę. Kierowca odczuwa to jeszcze gdzie indziej – mocno pochylona w stronę kasku szyba może być ustawiona na trzech wysokościach, co zapewnia zdumiewająco dobrą ochronę przed wiatrem, wzbudza niewiele turbulencji, a uderzające w nią powietrze powoduje tylko nieznaczny szum.

Podwozie w górę
Niektórzy być może uznają to za niepotrzebny dodatek, jednak w podwoziu Nexusa wymyślono naprawdę wyjątkowy patent. Dzięki łącznikowi w progresywnie mocowanym amortyzatorze o regulowanej długości, tył może być podnoszony w 14 krokach maksymalnie o 3 cm. W zależności od tego zmienia się kąt główki ramy – w zakresie 1º. Mówiąc inaczej – pozwala to Nexusowi osiągnąć ekstremalną poręczność (tył całkiem w górze) albo wyjątkową stabilność podczas jazdy na wprost (tył całkiem w dole). W rzeczywistości różnicę między dwoma skrajnymi ustawieniami czuje się bardzo wyraźnie. Nie oznacza to jednak, że poręcznie zestrojony Nexus pędzi po autostradzie niczym pijany albo – na odwrót – że stabilnie zestrojony jest w stanie pokonać zakręty tylko z pomocą łomu. Chodzi tu raczej możliwość precyzyjnego dostrojenia dużej Gilery do potrzeb konkretnego jeźdźca.

     
W oświetlonym schowku na kask mieści się niewiele, ale od biedy wystarcza.  Szczeliny wentylacyjne w przekroku odprowadzają ciepło z silnika na zewnątrz. Łatwo dostępny jest wlew paliwa.  Kokpit, jak przystało na sportowca, centralne miejsce zajmuje obrotomierz. Komputer (z prawej) podaje prędkość średnią i maksymalną.


Podwozie Nexusa jest stabilne w każdych warunkach. Twarde zestrojenie amortyzatorów daje bardzo bezpośredni kontakt z nawierzchnią, precyzja prowadzenia jest trudna do opisania. Im bardziej kiepska droga, tym lepiej widać zalety Nexusa, który jedzie, i jedzie, i jedzie, i nie wykazuje żadnych oznak niepokoju. Widelec marki Kayaba krótko i bezwzględnie rozprawia się z wszelkim dobijaniem kierownicy, tył nie wpada w drgania. Nexus jedzie nieomylnie tam, gdzie się go skieruje. Oczywiście, poczucie bezpieczeństwa zapewniają również świetnie dozowalne, skuteczne hamulce o pewnym działaniu. Nawet jeżeli zintegrowany układ hamulcowy nie bardzo pasuje do sportowego wizerunku.

Dla aktywnych
Skuter, do którego pasuje motocyklowy kombinezon nazywa się Gilera Nexus. Na żadnym innym nie jeździ się w sposób bardziej podobny do motocykla, nawet na Yamasze Tmax. Skłaniający do aktywnej jazdy Nexus ma twarde zawieszenie, dużą precyzję prowadzenia oraz perfekcyjnie dozowalne, mocne hamulce. Jego osiągi dorównują nawet mocniejszym, mającym większą pojemność motocyklom z dwucylindrowymi silnikami.

 

Tagi: test

Oceń artykuł:

3.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij