Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.5

H-D Street Bob SE i Yamaha XVS 1300 Custom: Królowie życia

Czasami trzeba się oderwać od codzienności, zwolnić tempo i popatrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy. Maszyny w stylu easy rider doskonale się do tego nadają.

Jeśli masz dość codziennego kieratu, czyli wyścigu z czasem i nieustannej pogoni za wszystkim – od szybkiego śniadania, przez kilka spóźnionych spotkań, po kolejkę do kasy w supermarkecie – powinieneś spojrzeć na świat z zupełnie innej strony. Nam wystarczyły do tego dwa choppery – Harley-Davidson Street Bob w specjalnej wersji oraz Yamaha XVS 1300 Custom. Wsiadasz na któregoś z nich i czas zaczyna płynąć jakby wolniej. Teraz wszystko możesz, ale nic nie musisz.

Przednie koło Yamahy ma średnicę 21 cali, z kolei w Harleyu jest ono o 2 cale mniejsze. Sylwetki obu maszyn mogą się podobać – jest długo i nisko. Dobre wrażenie robią też pochylone widelce oraz małe, okrągłe lampy. Yamaha nieco traci, gdy się jej zaczniesz przyglądać. Dotyczy to szczególnie przełączników na kierownicy, lusterek oraz wydechu. Rozumiem, że czarny mat to zło, ale tutaj przesadzili. Urodą nie powala też zegar z plastikową chromowaną osłoną oraz wykonana z tworzywa osłona w okolicach główki, która ma imitować aluminiową ramę. Wątpliwości budzą spore okrągłe kierunkowskazy, które przy tylnej lampie na LED-ach, przypominającej tę z MT-09, wyglądają jak z innej bajki.

W Harleyu wszystko to wygląda zdecydowanie lepiej. Konsola na zbiorniku paliwa, lusterka i mostki na kierownicy w gustownej czerni, a do tego poważniej wyglądająca kierownica oraz przedni widelec (z goleniami o średnicy 49 mm, w XVS-ie – 41 mm). Mistrzostwem świata są tylne kierunkowskazy, które pełnią również funkcję świateł pozycyjnych i stopu. Wygląda na to, że w Milwaukee wiedzą, co robią.

Serce jak dzwon
W obu V-twinach nie będziesz narzekał na brak kopa, a z drugiej oba wyraźnie lubią bezstresowe turlanie się na najwyższym biegu. Przy czym silnik Yamahy ma o prawie 400 cm3 mniejszą pojemność. Z tego powodu bardziej lubi obroty i zdecydowanie mniej się męczy kręceniem pod odcinkę. A to w połączeniu z pięciobiegową, dość precyzyjną skrzynią oznacza, że sprinty spod świateł to sama radość. Jednak Japończycy zadbali, żebyś się zbytnio nie wkręcił w taki klimat. Na pokładzie nie znajdziesz ani obrotomierza, ani wyświetlacza zapiętego biegu. To nie zmienia faktu, że na dwójce Yamahę możesz rozbujać do 140 km/h. A śmiganie z trzycyfrowymi prędkościami zaczynającymi się od cyfry 2 ograniczają silna wola oraz wytrzymałość mięśni karku, ramion oraz ud.

Prowadzenie i hamulce to mocne strony Yamahy. Z kolei silnik i styl to domena Harleya. Sam musisz wybrać, na czym bardziej ci zależy.

Przy ostrzejszym traktowaniu silnik XVS lubi łyknąć: przekroczenie 9 l/100 km nie jest wyczynem. Tak czy siak – największą przyjemność poczujesz w czasie leniwej przejażdżki z prędkościami nieprzekraczającymi 120 km/h. Wtedy spalanie spada do ok. 5 litrów, a irytować może wyłącznie taka sobie elastyczność silnika. Piątkę najlepiej wbić dopiero gdy wskazówka pokazuje 80 km/h. Poniżej silnik szarpie i wyraźnie się męczy.

W tym temacie miło zaskakuje Harley. To zasługa kilku elementów. Po pierwsze, ma silnik o większej pojemności (1690 : 1304 cm3), po drugie, wiąże się ona z wyższym momentem obrotowym (134 : 103 Nm; w obu przypadkach przy 3000 obr/min), a po trzecie ma sześciobiegową skrzynię. To wszystko oznacza, że nawet na ostatnim biegu możesz zwolnić do 60 km/h, a następnie płynnie przyspieszyć bez redukcji.

Silnik Harleya jest przy tym bardziej nieokrzesany niż chłodzona cieczą jednostka napędowa Yamahy. Cylindry rozchylone pod kątem 45O i soczysty dźwięk z wydechu grają kapitalną muzykę dla uszu. Na niskich obrotach trzęsie się jak mokry pies, gubiąc czasem obroty. „On żyje!” – chciałoby się krzyknąć (i to mimo zasilania wtryskiem). Muszę się przyznać, że mam słabość do dźwięku wysoko kręconego silnika z Milwaukee.

Niestety, Harry mniej żywiołowo wkręca się na obroty niż Yamaha. Skrzynia pracuje klasycznie, czyli kolejne przełożenia zapinasz twardo i z głośnym „klong”. Japończycy zrobili to lepiej. Co ciekawe, wyświetlacz LCD na konsoli ma funkcję obrotomierza i wskaźnika zapiętego biegu. Street Bob mimo większej pojemności nie pali wcale więcej: przy spokojnym traktowaniu zejdziesz ze spalaniem ciut poniżej 5 l/100 km. Oczywiście, im ostrzej, tym więcej. Skrzynia jest krócej przełożona (Street Bob na dwójce rozpędza się do 120 km/h). Pozycja za sterami mimo niższej kierownicy (typu dragbar) jeszcze mniej niż na Yamasze sprzyja przelotom z prędkościami autostradowymi.

Tu nie ma przeproś – zapominasz o pośpiechu i bierzesz wszystko na spokojnie. Tyle tylko, że jeśli masz raczej krótkie nogi, Harley nie przypadnie ci do gustu – podnóżki wysunięto tu bowiem daleko do przodu.

Coś być musi, do cholery, za zakrętem
Yamaha jest stabilniejsza zarówno na prostych, jak i w zakrętach. To nie dziwi, bo przecież Japończycy mają spore doświadczenie w tym temacie: XVS 1900 Midnight Star to najlepiej prowadzący się cruiser, jakim jeździłem. XVS 1300 Custom pozwala na dość głębokie złożenia i zaskakująco późno przyciera podnóżkami o asfalt. Mimo tylnego kapcia o szerokości 210 mm zaskakuje poręcznością. Dość neutralnemu prowadzeniu sprzyjają raczej twardo zestrojone zawieszenia oraz pasujące do ich charakteru opony Bridgestone Exedra. Zawiasy Street Boba zestrojono bardziej miękko, a specjalne kapcie Michelin Scorcher nie są najlepszym wyborem nawet na suchym. W deszczu jazda przypomina fi lm grozy – przyczepność jest symboliczna.

Również jeśli chodzi o hamulce Japończycy zostawili Amerykanów w pobitym polu. Hamulce Harleya nie rzucają na kolana ani pod względem skuteczności, ani dozowalności. Czterotłoczkowy przedni zacisk potrzebuje silnej ręki, żeby wgryźć się w tarczę o średnicy 300 mm. Na szczęście z pomocą przychodzi tył: dwutłoczkowy zacisk współpracujący z tarczą o śr. 292 mm oraz nie najgorzej zestrojony ABS. I to on jest największą zaletą układu hamulcowego.

Systemu ABS niestety brakuje w Yamasze, ale nawet mimo to jej hamulce przekonują skutecznością. Podobnie jak w Harleyu, z przodu do roboty zagoniono pojedynczą tarczę (ale o większej średnicy – 320 mm), która współpracuje z dwutłoczkowym zaciskiem. Z kolei w tylną tarczę wgryza się zacisk jednotłoczkowy. Lepsza jest nie tylko skuteczność, ale też dozowalność oraz precyzja działania.

Król nocy
Wcześniej czy później staniesz przed koniecznością znalezienia odpowiedzi na pytanie: co jest dla mnie ważniejsze? Lepsze prowadzenie i hamulce, czy może silnik, wygląd i legenda? Jeśli chodzi o leniwe krążenie po okolicy, obie maszyny przypadły mi do gustu. Obie dają sporo frajdy, ale każda na swój sposób. Idealne byłoby połączenie neutralności i stabilności Yamahy z silnikiem Harleya i przyprawienie tego zestawu hamulcami „made in Japan” (najlepiej z ABS-em). Rzut oka w cenniki błyskawicznie sprowadza na ziemię – Yamaha za XVS-a 1300 Custom życzy sobie 46 200 zł, z kolei za Street Boba w wersji Special Edition trzeba wyskoczyć z 63 300 zł. W większości przypadków różnica wynosząca 17 000 zł jest rozstrzygająca. Ludzie z Harleya twierdzą, że płacisz za legendę – motocykl jest gratis.

 

Dane techniczne H-D Street Bob Special Edition Yamaha XVS 1300 Custom
SILNIK
Budowa chłodzony powietrzem, V2 45o, dwa zawory na cylinder, rozrząd OHV chłodzony cieczą, 2-cylindrowy, V2 60o, 4 zawory na cylinder, rozrząd OHC
Skrzynia/sprzęgło 6-biegowa/wielotarczowe, mokre 5-biegowa/wielotarczowe, mokre
Śr. cylindra x skok tłoka 98,4 x 111,1 mm 100 x 83 mm
Pojemność skokowa 1690 cm3 1304 cm3
Stopień sprężania 9,6:1 9,5:1
Moc maksymalna 77,5 KM (57 kW) 72,1 KM (53,5 kW) przy 5500 obr/min
Maks. moment obrotowy 134 Nm przy 3000 obr/min 103 Nm przy 3000 obr/min
PODWOZIE
Rama podwójna, kołyskowa, z rur stalowych podwójna, kołyskowa, z rur stalowych
Widelec/śr. goleni teleskopowy/49 mm teleskopowy/41 mm
Tarcze hamulcowe p/t 300/292 mm 320/310 mm
Rozmiary felg p/t 2,5 x 19 / 4,5 x 17 3,5 x 21 / 7,5 x 18
Rozmiary opon p/t 100/90-19 / 160/70-17 Michelin Scorcher 120/70-21 / 210/40-18 Bridgestone Exedra
WYMIARY I MASY
Rozstaw osi 1630 mm 1755 mm
Kąt główki ramy 61° 56°
Wyprzedzenie 119 mm 109 mm
Wysokość kanapy 670 mm 670 mm
Masa z paliwem 304 kg 293 kg
Poj. zbiornika paliwa 17,8 l 15 l
Przeglądy co 8000 km 10 000 km
CENA 63 300 zł 46 200 zł

zobacz galerię

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole: