Motocykl poleca:

HONDA Super Black Bird i SUZUKI Hayabusa: demony prędkości

Poleć ten artykuł:

Oba te motocykle powstały w bardzo ambitnym celu: miały złamać barierę 300 km/h. Black Birdowi Hondy to się nie udało, natomiast Suzuki Hayabusa przeszła do historii jako pierwsza maszyna jadąca powyżej trzech paczek.

Zobacz całą galerię

Oba motocykle opisywane w tym odcinku mają tę wspólną cechę, że są naprawdę bardzo szybkie. Nadają się więc raczej dla jeźdźców z doświadczeniem, umiejących powściągnąć ułańską fantazję i dobrze kontrolujących prawy nadgarstek. Obu można zaliczyć na plus to, że świetnie i neutralnie się prowadzą, a także to, że na mniej równej drodze nie wykazują najmniejszej nerwowości.

Hondzie CBR 1100 XX Super Black Bird, której premiera miała miejsce w 1996 roku, przydzielono dwa zadania. Pierwsze to dowalić Kawasaki ZZ-R 1100, które od 1989 roku było królem prędkości maksymalnej, drugie – złamać magiczną wartość 300 km/h. To zadanie się nie udało: mimo aż 164-konnego silnika Black Bird ciął „tylko” 280 km/h i nie chciał jechać szybciej. Pierwsze założenie też wyszło nie w pełni, bo niektóre egzemplarze ZZ-R-ów 1100 jechały szybciej niż 280 km/h.

Niemniej Black Bird był to świetny motocykl, który jeszcze teraz uchodzi za wzór maszyny sportowo-turystycznej, świetnie się prowadzącej niezależnie czy solo, czy z pasażerem i bagażem. Jego silnik imponuje i podczas spokojnej, i dynamicznej jazdy, a przy tym mamy tu do czynienia ze wzorem długowieczności i bezawaryjności: przebiegi rzędu 100 000 km nie są czymś niezwykłym. Ma on tylko jeden mankament: za słaby napinacz łańcucha rozrządu, który przy większych przebiegach może szwankować. Dość łatwo to zdiagnozować – słychać wtedy grzechotanie z bloku silnika.

Wprawdzie firma uważa ten motocykl za jeden z najbardziej udanych i niezawodnych w swojej historii, niemniej była przeprowadzona akcja serwisowa, która dotyczyła w zasadzie wszystkich maszyn wyposażonych w system hamulcowy Dual CBS. Chodziło o zawór PCV – przeprowadzano kontrolę i ewentualną wymianę. Jeżeli nie jest więc znana historia motocykla, do którego kupna się przymierzasz, warto to sprawdzić w serwisie Hondy.

Z biegiem lat ujawniały się inne mankamenty Black Birda. W egzemplarzu z większym przebiegiem należy sprawdzić tłumienie tylnego zawieszenia. Jeśli znacznie się pogorszyło, wtedy tył buja się jak tapczan. Niekiedy tarcze hamulcowe okazywały się nietrwałe. Ponieważ nie tolerują one klocków innych niż fabryczne, mogą być nadmiernie zużyte. Warto też przyjrzeć się plastikom, potrafiły one bowiem pękać przy miejscach mocowania. Więcej typowych mankamentów te motocykle nie wykazują nawet przy dużym przebiegu.

Tagi: SUZUKI | Hayabusa | HONDA | Super Black Bird

Oceń artykuł:

5.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów