Motocykl poleca:

Harley-Davidson Night Rod Special vs Honda VT 750 Shadow Spirit vs Triumph Rocket III vs Yamaha XV 1900 Midnight Star

Poleć ten artykuł:

Czy wystarczy potężny silnik? Może najważniejsza jest maksymalnie szeroka tylna opona? Czy decyduje położenie podnóżków? A może nic z tego, bo liczy się zupełnie coś innego? Na czterech całkiem odmiennych cruiserach spróbowaliśmy określić, na czym polega istota jazdy krążownikiem. Aby to stwierdzić, urządziliśmy wyprawę na daleką północ Europy
Zobacz całą galerię

Gerry Nordström, szef szwedzkiej edycji, był pewien, czego nam trzeba: – Chcecie się powłóczyć motocyklami? Przyjedźcie do Szwecji.

Europa, ze swoimi korkami, tak sobie nadaje się do włóczenia się na cruiserach. Szwecja – z niezliczonymi jeziorami, lasami aż po horyzont i szosami jak od linijki – wręcz przeciwnie. Czterech ludzi dostało do dyspozycji Harleya-Davidsona Night Roda Speciala, Yamahę XV 1900 Midnight Star, Triumpha Rocketa III i Hondę VT 750 Shadow Spirit. Gdy przybywamy do Sztokholmu, wszędzie widzimy żółto-niebieskie barwy szwedzkiej flagi. Święto narodowe. Ale my rozmawiamy o czym innym. O 2,3 l podzielonych między trzy ustawione rzędowo cylindry, czyli o rozwiązaniu, które ma Rocket III, o ogromnych garach (927 cm3 każdy) w maszynowni Midnight Stara. Nie mniejsze wrażenie sprawia na nas walec 240/40 na tylnym kole Night Roda Speciala, który jest w stanie wypełnić koleinę po każdej ciężarówce.

Ponieważ jesteśmy w mieście, sprawdźmy, który z krążowników czuje się tu najlepiej. Na Harleyu początkowo mamy problemy. Biorą się one stąd, że tylna oś znajduje się aż 1715 mm za przednią, ponadto tylna opona jest nie tylko szeroka jak diabli, ale też ma niewielką wysokość. Jak czymś takim skręcać? Bez siły i uporu jeźdźca ani rusz. Rocket III, mimo tylnej gumy o podobnych rozmiarach (240/50), udowadnia, że można inaczej – sprzęt łatwiej kładzie się w zakrętach i jest zadziwiająco poręczny. Oczywiście jak na taki kawał żelaza.


 


H-D Night Rod Special – American way of ride na dalekiej północy Europy.
 

Zaraz, zaraz, chyba się zagalopowaliśmy. Przecież w tym teście nie o poręczność chodzi. Mamy stwierdzić, na czym polega duch cruisingu. Skoro tak, zaczynamy na Night Roda spoglądać łaskawszym okiem, 750-centymetrową Hondę zaś omijamy szerokim łukiem. Bo czym taki lekki sprzęt może postraszyć rywali?

Szwedzkie święto narodowe. Mieszczuchy wyjeżdżają ze stolicy, co najmniej tyle samo ludzi jedzie w jej kierunku. Ograniczenie do 110 km/h. Taka prędkość najbardziej odpowiada Rocketowi III – przy 100-110 km/h jest on w szczytowej formie. Wałem korbowym szarpie wtedy 70 KM i 200 Nm momentu obrotowego. Ważąca 440 kg maszyna (łącznie z 80-kilogramowym bikerem) jedzie lekko, jakby miała skrzydła.

  
Honda Shadow Spirit – japońska funkcjonalność w chopperowym stylu..
 

Przedstawienie Hondy na tym tle jest śmieszne, i to mimo że jej silnik dokładnie w tym samym miejscu (3300 obr/min) osiąga maksymalny moment obrotowy. Niestety, wynosi on tylko 62 Nm. Liczby są bezwzględne: od 100 do 140 km/h Honda przyspiesza w 19,7 s, Rocketowi III zajmuje to tylko 1/4 tego czasu.

Tagi:

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij