Motocykl poleca:

Harley Davidson Night Train 88 vsNight Train 96

Poleć ten artykuł:

Ludzie z Wisconsin wykonali kawał roboty, aby Harleyom na sezon 2007 nadać nowy blask. Z zewnątrz wszystko pozostało po staremu. Przykład: Night Train.
Zobacz całą galerię

Harleye na sezon 2007 dostały mocno przerobione silniki. Wymusiła to norma Euro 3. Amerykanie wprowadzili nowego Twin Cama 96, który zastąpił Twin Cama 88 we wszystkich modelach serii Dyna, Softail i Touring. Night Train należy do serii Softail. Ponieważ jego V2 jest na sztywno przykręcony do ramy, w jego przypadku w grę wchodzi tylko 96B, wyposażony w dwa wałki wyrównoważające. Nie oznacza to jednak, że Harleye z tym silnikiem pozbyły się wibracji. Przecież to one decydują o oryginalności Hadeków. Twin Cam 96 to przede wszystkim większa pojemność – 96 cali3 (czyli 1584 cm3, o 135 cm3 więcej niż do tej pory). To ona pomaga osiągnąć o wiele większy moment obrotowy, jak również większą moc – dokładnie o 7 KM.


 
Sprawdziliśmy starego i nowego Night Traina na hamowni: w obu pomiary okazały się nieco powyżej informacji producenta, jednak dużo bardziej stromy jest przebieg krzywej mocy silnika i momentu obrotowego nowszego Night Traina (patrz wykresy na następnej stronie). Pomiędzy 2500 a 5000 obr/min Twin Cam 96 jest zawsze o plus minus 10 KM silniejszy i moment obrotowy ma średnio o 20-25 Nm wyższy w stosunku do Twin Cama 88. Te różnice oczywiście nie są zasługą wyłącznie pojemności. Lżejsze tłoki, korbowody i sworznie tłokowe poprawiają moc i zmniejszają masy zamachowe, dzięki czemu Twin Cam 96 jedzie znacznie sprawniej i bardziej elegancko niż jego poprzednik. Nowy układ dolotowy i wydechowy również przyczynia się do wzrostu mocy. Zgodnie z położeniami w skrzyni biegów i ustawieniami komputera sterującego silnikiem włącznik elektromagnetyczny otwiera i zamyka zawory w układzie ssącym i zawór w układzie wydechowym, by dołączyć lub odłączyć dodatkową pojemność w obu obszarach.

Fajne rozwiązanie, tym fajniejsze, że można je usłyszeć. Otóż w ruchu miejskim pracuje tylko jeden wydech. Natomiast po minięciu tablicy z nazwą miejscowości, kiedy można przygazować, gang bucha z obu. Oczywiście pod każdym względem zgodnie z prawem, ale z tym wspaniałym soundem o niskiej częstotliwości, po którym można bezbłędnie poznać Harleya.

 
Night Train z Twin Camem 96 to bardzo dynamiczna maszyna, i to od pierwszego obrotu wału korbowego. W porównaniu z nowym, stary silnik wydaje się przyduszony i nieciekawy. W porównaniu z „96”, „88” traci w przyspieszeniu do 140 km/h dobre 3 sekundy, w elastyczności z 60 do 140 km/h prawie 4 sekundy. Specjalnie dla Twin Cama 96 skonstruowano sześciobiegową skrzynię, a rozrusznik działa bezpośrednio na napęd pierwotny, dzięki czemu można było zrezygnować z wałka pośredniego. Czy jednak w związku z tym rozrusznik nie wprawia wału korbowego w drgania? Brzmi to w każdym razie żałośnie. W porównaniu z pięciobiegową skrzynią Night Traina 88, teraz trzy pierwsze biegi włączają się trochę wolniej, czwarty i piąty za to trochę szybciej. Szóstka to nadbieg.

Wygląd obu Night Trainów to mocny argument. Kanapa typu Badlander, kierownica typu Drag-Bar i wysunięte do przodu podnóżki wymuszają radykalną pozycję, z szeroko rozstawionymi rękami i kolanami. Nie można jej jednak nazwać niewygodną. By zwodzić wyglądem, dwa tylne amortyzatory perfekcyjnie ukryto za zbiornikiem oleju. Czasem jednak trudno pozbyć się uczucia, jakby rama z tyłu była rzeczywiście zupełnie nieresorowana. Tak mało komfortu oferują oba amortyzatory, wsparte na trójkątnym wahaczu z rury stalowej. Natomiast widelec teleskopowy zaskakująco stabilnie prowadzi 21-calowe przednie koło. Na nierównych odcinkach lub przy trochę agresywniejszym stylu jazdy wydaje się on jednak niedostatecznie wytłumiony i ma tendencję do wibracji. Mimo że oba hamulce działają zupełnie w porządku, Night Trainy nie kochają dróg pełnych zakrętów, natomiast uwielbiają długie proste.


 nowe w Twin Camie 96
• Większa moc i wyższy moment obrotowy silnika.
• Sześciobiegowa, kasetowa skrzynia biegów z Cruise Drive (nadbiegiem).
• Układ ssący i wydechowy zmniejszające lub zwiększające swoją pojemność w zależności od stylu jazdy.
• Spełnia wymagania normy Euro 3.
• Nowy pasek zębaty, wzmacniany włóknem węglowym.
• Smart Security System rozpoznający właściciela dzięki transponderowi.
• Wydrążona przednia oś ze wzmocnionymi łożyskami.
 

Dla starszych i leniwych Harleyowców wymyślono Smart Security System: elektroniczny immobilizer ze zintegrowanym urządzeniem alarmowym i pilotem, bez kluczyków. Należy nosić przy sobie jedynie rodzaj transpondera. Kiedy jeździec o kilka metrów odejdzie od motocykla, urządzenie samoczynnie uaktywnia się. Zbliżysz się do maszyny z transponderem w kieszeni i już możesz ją odpalać. Dopóki nie zgubisz transpondera – wszystko jest OK. Jeśli go stracisz lub należysz do bałaganiarzy – masz kłopot. Wystarczy choćby najdelikatniejsza próba złożenia bocznej podstawki 314-kilogramowego Night Traina 96, aby zawył alarm i zadziałało odcięcie zapłonu. Na szczęście Smart Security System nie jest jedyną możliwością – w dalszym ciągu można używać klasycznych kluczyków (stacyjka i blokada kierownicy).

Tagi:

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij