Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.0

Harley-Davidson Road Glide Ultra - Da się jeszcze drożej

Mega-, superwypasiony Harley-Davidson Road Glide Ultra ma wszystko, dlatego kosztuje prawie 125 000 zł. Co ciekawe, może być jeszcze droższy.

Harley-Davidson przyzwyczaił nas do tego, że nie należy do najtańszych. Do niedawna wiele prawdy było w stwierdzeniu, że 3/4 ceny motocykli z Milwaukee to kasa za legendę marki. Ostatnio motocykle Harleya są coraz nowocześniejsze.

Weźmy takiego Road Glide’a Ultra. W ubiegłym roku testowaliśmy jego podstawową wersję – Road Glide’a Speciala. W wersji Ultra charakterystyczna, gigantyczna owiewka z podwójną lampą trafiła na podwozie przypominające Electrę Glide. To oznacza, że Road Glide ma teraz nie tylko centralny kufer z superwygodnym fotelem dla pasażera, ale też np. osłony nóg na gmolach, w których są schowane chłodnice chłodzonego cieczą silnika Twin-Cooled Twin Cam 103.

Te dodatki sprawiły, że cena wzrosła ze 117 900 do 124 440 zł, a masa z ogromnych 369 do monstrualnych 407 kg (na sucho). Inne są długość bike’a, wysokość siedzenia (735 zamiast 696 mm) oraz prześwit (125, a nie 140 mm). A przede wszystkim silnik w wersji Special wciąż jest chłodzony powietrzem. Różnic w osiągach nie widać.

Muzyka jak na koncercie

Wersja Ultra jest lepiej wyposażona. Oprócz wspomnianego kufra, zwiększającego przestrzeń bagażową do 132 litrów, w oparciu tylnego fotela są głośniki dla pasażera podłączone do systemu audio Boom!Box 6.5. Jest też wewnętrzny interkom z gniazdkami z tyłu i z przodu. O tempomacie, radiu, nawigacji i odtwarzaczu multimedialnym nie wspominam, bo to wyposażenie z poprzedniej wersji, choć wciąż poziom skomplikowania obsługi tych systemów wymaga sporo nauki.

Konsole po obu stronach kierownicy są mocno rozbudowane. Ich obsługa czasem wymaga oderwania ręki od kierownicy (nie najlepiej obsługuje się np. kierunkowskazy). Spodobało mi się za to parę gniazd zapalniczek, wtyczka USB w bocznym schowku owiewki, a także kanały wentylacyjne w owiewce i osłonach nóg. Te ostatnie ratują skórę podczas stania w korkach w upalne dni. Stania nie unikniesz, bo przeciskanie się tym klocem między autami to abstrakcja. Po prostu musisz stać, a gdy stoisz, potężny piec o pojemności 1690 cm3 grilluje ci uda.

Do ideału trochę brakuje

No dobrze, ale jak tym się jeździ? Mimo że jest to motocykl turystyczny, kanapa, choć wydaje się komfortowa, już po 100–150 km powoduje ból tyłka. Siedzi się dość głęboko w motocyklu, a kierownica ma właściwe położenie.

Ogromną masę czuć podczas wolnych manewrów. 40 kg więcej niż w wersji Special daje się mocno we znaki zawieszeniom. Tył jest z tych miękkich, mocno bujających, co zdecydowanie nie sprzyja szybszej jeździe. Zakręty, a właściwie szerokie łuki pokonywane z wyższymi prędkościami, powodują niestabilność przodu, jak i tyłu, a jeśli do tego dojdzie nierówna nawierzchnia jest jeszcze gorzej.

W egzemplarzu, który testowaliśmy, zawieszenia dobijały na nierównościach. Dotyczyło to przede wszystkim przodu, ale tył też czasem dobijał, co potęgowało się podczas jazdy z pasażerem. Konkluzja? Zawieszenia powinny być przystosowane do dźwigania dodatkowej masy, a już na pewno do wożenia pasażera. Nisko poprowadzone podłogi też nie pomagają i wybijają z głowy chęć do rumakowania na winklach.

Jeśli o silnik chodzi – w przypadku takiej lokomotywy w miejscu 103-calowego silnika chętnie zobaczyłbym 110 Screamin’ Eagle, który lepiej poradziłby sobie z rozpędzaniem Road Glide’a Ultra. 103-calowemu nieco brakuje poweru, co sprawia, że wyprzedzanie przypomina to w samochodzie. Hamulce wymagają wyczucia i sporego marginesu, więc nie oczekuj, że Harley zatrzyma się w miejscu. Osiągi? 170 km/h to maks, a spalanie w okolicach 7 l/100 km przy normalnej jeździe też nie nastraja optymistycznie. Ale przecież 1,7-litrowy silnik i pół tony masy z jeźdźcem to nie przelewki.

Za wysokie wymagania?

Być może za dużo oczekiwałem od tego motocykla. Jeśli tak, to dlatego, że gdy jeździłem porównywalnym sprzętem – Street Glide’em – bawiłem się znacznie lepiej i dużo mniej szczegółów mi przeszkadzało.
Road Glide Ultra jest po prostu motocyklem do jazdy po równych, w miarę prostych drogach, z niekoniecznie wysokimi prędkościami. Nadaje się do podróżowania, a nie do jazdy na co dzień. To bike świetnie wyposażony, piękny, ale też wściekle drogi. Z drugiej strony kosztuje tylko o 7000 zł więcej niż wersja podstawowa, choć dysponuje nowocześniejszym silnikiem i sporą liczbą dodatkowych akcesoriów. Nasuwa się wobec tego pytanie, czy Road Glide Special jest za drogi, czy Ultra za tani?

Dane techniczne

Harley-Davidson Road Glide Ultra

SILNIK  
Budowa: chłodzony cieczą, V2 45O, rozrząd OHV, dwa zawory na cylinder, wtrysk paliwa, średnica gardzieli 46 mm.
Przeniesienie napędu:  hydraulicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre, skrzynia 6-biegowa, napęd pasem.
Śr. cylindra x skok tłoka 98,4 x 111,1 mm
Pojemność skokowa 1690 cm3
Stopień sprężania 10:01
Moc maksymalna b.d.
Maks. moment obrotowy 138 Nm przy 3750 obr/min
   
Podwozie  
Rama podwójna, kołyskowa, ze stali
Zawieszenia: przód – widelec teleskopowy, śr. goleni 49 mm, tył – dwuramienny wahacz ze stali, dwa amortyzatory. 
Hamulce: przód – dwie tarcze, śr. 300 mm, zaciski czterotłoczkowe, tył – jedna tarcza, śr. 300 mm, zacisk czterotłoczkowy, ABS.
Rozmiary obręczy p/t 3,50 x 19 / 5,00 x 16 
Rozmiary opon p/t 130/60 B 19 / 180/65 B 16 
   
WYMIARY I MASY  
Rozstaw osi 1625 mm
Kąt główki ramy 64O
Wyprzedzenie 170 mm
Wysokość siodła 735 mm
Masa w stanie gotowym do jazdy 424 kg
Pojemność zbiornika paliwa 22,7 l
Pojemność kufrów (łączna) 132 l
   
Ceny (lato 2016)  
  od 124 440 zł (monokolor) 
  do 131 240 zł (custom)

zobacz galerię

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    <p>Mega-, superwypasiony Harley-Davidson Road Glide Ultra ma wszystko, dlatego kosztuje prawie 125 000 zł. Co ciekawe, może być jeszcze droższy.</p><br /><br /><a href="/testy/Harley-Davidson-Road-Glide-Ultra-Da-sie-jeszcze-drozej,11072,1">Zobacz artykuł</a>
    ~Motocykl Online, 2017-02-09 14:53:33
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij