Motocykl poleca:

Harley-Davidson Softail

Poleć ten artykuł:

Musi jeździć jak nowy, a wyglądać jak stary – tak można opisać filozofię budowy amerykańskich big twinów, od 20 lat najlepiej reprezentowaną w modelach rodziny Softail.

Harley Davidson Softail Zobacz całą galerię

Pod koniec lat 70. było wiadomo, że ciężkie Harleye pod względem osiągów nie są w stanie dotrzymać kroku „japończykom”. Nadzieję pokładano w tym, że Amerykanie kupują Harleye nie dla prędkości, lecz dlatego, że chcą jeździć motocyklem o odpowiednim – tradycyjnie amerykańskim – wyglądzie i brzmieniu.

U schyłku swojej kariery, silnik Shovelhead, który od 1966 r. napędzał wszystkie big twiny, był znany przede wszystkim z wycieków oleju i awarii. W tej sytuacji nie ma się co dziwić, że sprzedaż amerykańskich maszyn spadała. Mimo to, w 1984 r., ujrzał światło dzienne nowy silnik. Przejął on od poprzednika podstawowe założenia, lecz był znacznie nowocześniejszy. Najmłodszego przedstawiciela dynastii big twinów nazwano Evolution, co oznaczało ewolucję – udoskonalanie tego, co jest, zamiast rewolucyjnych fajerwerków technicznych. Zgodnie z tą dewizą, Evo – jak w skrócie nazywano silnik – miał te same wymiary i układ cylindrów, a co za tym idzie tę samą pojemność, co Shovelhead – 1340 cm3. Zachowano również chłodzenie powietrzem i kształt skrzyni korbowej. Dzięki wprowadzeniu aluminiowych cylindrów, był lżejszy. Tłoki pochodzące z renomowanej niemieckiej firmy Mahle miały płaskie denka, a luz tłoka w cylindrze zredukowano do 0,04 mm. Zupełnie nowe głowice, o korzystniejszym kształcie komory spalania, z zaworami rozchylonymi pod ostrzejszym kątem, pozwoliły uzyskać wyższy stopień sprężania (8,5:1). Zmiany w układzie rozrządu i korzystniejszy przebieg kanałów w głowicach spowodowały, że lżejszy silnik rozwijał większą moc oraz lepiej znosił pracę na wysokich obrotach. Oprócz tego, aluminiowe cylindry lepiej odprowadzały ciepło, a przekonstruowany układ smarowania pozwolił wreszcie zapomnieć o wyciekach oleju, przy jednocześnie poprawionym smarowaniu i chłodzeniu elementów silnika. Evolution to było to, czego firma potrzebowała, by wyjść na prostą. Amerykańscy motocykliści szybko docenili zalety nowej jednostki napędowej. Wkrótce Harleye zaczęły się robić modne również w Europie.

     
„Milwakee wibrator”: w Softailach silnik mocowano na sztywno. U następcy: w silniku Twin Cam 88 B pojawiły się wałki wyrównoważające.  Współczesność i tradycja: widelec Springer i hamulec tarczowy.  


W 1984 r. wraz z silnikiem zadebiutował przełomowy w historii firmy model – Softail. Był on doskonałym odzwierciedleniem nostalgicznej filozofii. Harley ma być na tyle nowoczesny, by sprostać współczesnym wymaganiom, ale musi być przy tym wierny własnej tradycji. Softail dysponował ramą, która kształtem przypominała sztywne konstrukcje z lat 50. Jednak jeździec nie był narażony na ból kręgosłupa, bo przestrzenny trójkątny wahacz, będący tylną częścią ramy, współpracował z dwoma pracującymi na rozciąganie i ukrytymi pod skrzynią biegów amortyzatorami. Poza nową ramą, cechami szczególnymi Softaila były: płasko ustawiony widelec teleskopowy z szeroko rozstawionymi goleniami, wysoka kierownica, kroplowy zbiornik paliwa, schodkowa kanapa, podkasany tylny błotnik i wysunięte do przodu podnóżki. Jeśli do atrakcyjnego chopperowego wyglądu dodamy komfort godny maszyny turystycznej i niezawodność silnika Evolution, to przyczyny sukcesu stają się oczywiste.


Idąc za ciosem, Harley-Davidson zaczął tworzyć rodzinę modeli bazujących na ramie Softaila. Przez dodanie do trzonu motocykla, czyli ramy z zespołem napędowym i tylnym kołem, różnych przednich zawieszeń, kierownic, podnóżków oraz elementów wyposażenia, tworzy się wachlarz modeli spełniających wiele wymagań. Dziś, po kolejnej zmianie generacji silnika, rodzina modeli Softail nadal ma się dobrze. Przedstawicieli rodu możemy podzielić na dwie zasadnicze grupy: modele z wąskim kołem z przodu reprezentują nurt chopperowy i mają w symbolu modelu dwie pierwsze litery FX. Litery FL oznaczają 16-calowe koło z przodu i klimat nostalgicznocruiserowy. Właściwie od narodzin w 1984 r. Softaile nie tylko cieszą się dużą popularnością, ale też są chętnie wykorzystywane przez customizerów.

Era silnika Evolution w modelach serii Softail trwała od 1984 do 1999 r. W tym czasie maszyny te dały się poznać jako trwałe i niezawodne. Przebiegi przekraczające 200 000 km bez remontu kapitalnego nie są niczym nadzwyczajnym. Warto jednak pamiętać o jednej rzeczy, nie wolno „pałować” silnika, dopóki nie osiągnie właściwej temperatury pracy. Jeśli się tego nie przestrzega, pojawia się mgła olejowa pod cylindrami i w obrębie głowic. Modele produkowane po 1993 r. miały już poprawione uszczelki, jednak nigdy nie udało się do końca wyleczyć tej przypadłości, dlatego trzeba dobrze rozgrzać silnik przed rozpoczęciem jazdy.

 

Tagi:

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij