Motocykl poleca:

Harley-Davidson Sportster Iron 883 2009

Poleć ten artykuł:

Wychodząc z założenia, że najpiękniejszym kolorem jest czerń, faceci z Milwaukee co jakiś czas wypuszczają specjalne black edycje. Tak właśnie narodził się Sportster Iron 883.

Zobacz całą galerię

Niedawno jeden z przedstawicieli Harleya w Stanach zdradził mi sekret: „Jeśli w moim salonie jakaś maszyna przez dłuższy czas nie wzbudza zainteresowania, ściągam ją z wystawy, maluję wszystkie elementy na czarno i znów wystawiam. Jeszcze się nie zdarzyło, żebym jej w krótkim czasie nie sprzedał”. Faktycznie, facet ma rację: czarne motocykle są znowu modne. Z tego powodu specjalne modele Harleya – Sportster 1200 Nightster, Night Train i Street Bob – pomalowane w barwy nocy sprzedają się wyśmienicie.

Iron nie wypali ci dziury w kieszeni
Najnowszym czarnym dzieckiem Harleya jest Iron 883. Ma on więcej czarnych części niż jakikolwiek inny model z Milwaukee. Jedynie poprowadzony z prawej strony wydech Staggered Shorty połyskuje chromem. Jednak bijący po oczach wygląd to nie wszystko. Jest jeszcze coś, co sprawia, że Iron 883 jest niezwykle atrakcyjny – cena. Otóż jeszcze parę lat temu nie do pomyślenia byłoby, aby za cenę średniej klasy japońskiego choppera lub cruisera można było jeździć nowym Harleyem. A tu proszę – Irona można kupić za 38 050 zł. Standardowy Sportster 883 jest o 1800 zł tańszy, ale nie ma lakierowanych kół i systemu bezpieczeństwa Keyless z pilotem zamiast kluczyka.

Mały, długoskokowy silnik Evolution od paru lat ma układ wtrysku paliwa, nie zaszkodziło to jednak pierwotnemu charakterowi maszyny. Chłodzona powietrzem, dwuzaworowa jednostka napędowa, podobnie jak silniki większych Harleyów, wibruje w podwójnej ramie kołyskowej ze stali. Jednak nie maltretuje tym jeźdźca, bowiem dwucylindrowy widlak jest osadzony elastycznie. Skrzynia pracuje łagodnie, mimo że biegi trzeba zapinać z lekkim dociśnięciem.

     
Łatwy w utrzymaniu: niewymagający większej obsługi napęd paskiem zębatym.  Sprytne – po lekkim naciśnięciu palcem korek wlewu oleju wysuwa się z zapadki.  13-szprychowe koło przednie pochodzi z modelu 883 R Iron, zrezygnowano jednak z podwójnej tarczy. 


Zapowiadaną moc 53 KM
...silnik osiąga na zawołanie, hamownia wykazała nawet 2 KM więcej. Deklarowane 70 Nm momentu obrotowego osiąga również ot tak, tyle że nie przy podanych 3750 obr/min, lecz na 4800 obr/min. Miękko wchodzący na obroty twin ma trudności z mocnym kopem, np. gdy trzeba szybko kogoś wyprzedzić. Swoją drogą Iron trochę waży – całe 261 kg. Tak więc zostaje mieszanie biegami.

Ale przecież nikt nie będzie oczekiwał od 883 talentów sprinterskich. Kto będzie obchodził się z nim odpowiednio, zostanie nagrodzony zużyciem paliwa rzędu 4,1 l/100 km. Zaledwie 12,5-litrowy zbiornik paliwa wystarczy wówczas na niemal 300-kilometrową przejażdżkę.

Iron 883 nie jest najlepszym kompanem podczas dłuższych wypraw. Miejsce dla jeźdźca jest małe i twarde, na dodatek, aby zabrać pasażera, trzeba najpierw wyskoczyć z 1500 zł za dwuosobową kanapę i podnóżki. Swoje dokładają zawieszenia.

Mimo wąskich opon, Iron zachowuje się nieco krnąbrnie, jednak pokonując serpentyny, trzyma się neutralnie obranego kursu. W utrzymaniu toru jazdy pomagają mu niewielkie reakcje na zmianę obciążenia, co jest między innymi zasługą napędu, któremu nie dolegają luzy (bezobsługowy pasek zębaty). Gdy trzeba mocniej zahamować, pojedyncza tarcza hamulcowa z przodu bezwzględnie musi być użyta w połączeniu z tylnym heblem – inaczej nici z dobrego opóźnienia.


Krytyki nigdy dość
Że niby dużo krytyki? Być może, ale przecież Iron 883 jest czarnym charakterem.

Tagi: test | Harley-Davidson | H-D Sportster Iron 883

Oceń artykuł:

2.9

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij